WiadomościKonfederacja: Afganistan pokazuje, że nie można polegać tylko na mocarstwach zachodnich

Magdalena Targańska16 sierpnia, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Wydarzenia w Afganistanie pokazują, że możliwości porządkowania świata przez mocarstwa zachodnie są ograniczone; nie można polegać wyłącznie na sojuszach – uważają politycy Konfederacji. Ugrupowanie opowiedziało się też przeciw otwarciu Polski na afgańskich uchodźców.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie Krzysztof Bosak ocenił, że wydarzenia w Afganistanie to „ogromna katastrofa tego, co było budowane przez 20 lat, również przy udziale Polaków – nowego państwa afgańskiego, nowych sił afgańskich, w które Amerykanie zainwestowali miliardy dolarów, a tysiące osób (…) oddały życie”. „Dziś okazuje się, że to wszystko poszło na marne” – dodał.

„Ta sytuacja pokazuje, jak ograniczone są możliwości porządkowania świata przez mocarstwa zachodnie” – powiedział. Jego zdaniem pokazuje to także, „jak warunkowa jest wiara w bezpieczeństwo gwarantowane przez mocarstwa zachodnie”. Zwrócił uwagę, że ci którzy współpracowali z Zachodem, zostali zostawieni „samym sobie”.

Według polityka amerykański wywiad dokonał „dramatycznej pomyłki w rachubach”, przewidując, że zajęcie kraju zajmie talibom kilka miesięcy, a nie – jak się okazało – kilka dni. Podkreślił, że zbudowane, wyposażone i szkolone dużym kosztem siły afgańskie zdezerterowały, a struktury państwowe – zniknęły.

Zdaniem Bosaka płynie stąd wniosek, że „w walce o bezpieczeństwo liczy się morale żołnierzy, liczy się prawdziwe przywództwo, przekonanie tych, którzy tworzą strukturę państwa, do tego, że to państwo powinno istnieć”.

„Nawet największe mocarstwa potrafią dramatycznie się mylić. Nie możemy opierać się na silnych, wielkich, bogatych partnerach, musimy prowadzić swoje własne kalkulacje strategiczne, rozbudowywać swoje służby wywiadowcze” – mówił.

Według Bosaka wśród uciekinierów, którzy teraz dotrą także do Europy, znajdą się uwolnieni przez talibów z więzień dżihadyści, a „polskie służby specjalne nie mają i nie będą miały zdolności”, by ich identyfikować. „Dlatego z góry mówimy, iż nie może być żadnego otwarcia granic dla uchodźców z Afganistanu” – oświadczył Bosak.

„Jeżeli ktoś naiwnie wierzył, że obecność wojsk amerykańskich jest gwarantem suwerenności i niepodległości państwa, i te wojska będą tam raz na zawsze, to chyba teraz wreszcie do niego dotarło, że jest to mrzonka i myślenie życzeniowe” – dodał inny polityk Konfederacji Marek Szewczyk.

Afgańscy talibowie w niedzielę wkroczyli do Kabulu. Wykorzystując wycofanie się międzynarodowych sił wojskowych pod wodzą USA, przejęli kontrolę nad krajem. Dotychczasowy popierany przez Stany Zjednoczone rząd upadł, a prezydent kraju Aszraf Ghani uciekł za granicę.(PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

4 × cztery =