Zagranica[FILM] Australia/ Zamieszki w Melbourne. Tysiące ludzi na ulicach protestują przeciwko kolejnemu lockdownowi

Karol Kwiatkowski5 sierpnia, 20213 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

W Melbourne wybuchły zamieszki, podczas których protestujący bez masek wyszli na ulice, gdy szósta blokada w Wiktorii weszła w życie o 20:00 (czasu australijskiego). Tysiące ludzi spotkały się na Flinders Street Station wieczorem w czwartek, aby przemaszerować przez miasto w proteście przeciwko nowym restrykcjom.

Wielotysięczny tłum skandował: „nigdy więcej blokad” i „zwolnić Dana Andrewsa”, a na ulicach odpalono race. Doszło do starć policji z niektórymi protestującymi, którzy krzyczeli w stronę policji: „Wstydźcie się!”.

Nowe ograniczenia pojawiają się zaledwie dziewięć dni po tym, jak mieszkańcy Wictorii zostali zwolnieni z poprzedniego lockdownu.

Premier Dan Andrews powiedział mieszkańcom: „Idź do domu i rozpocznij to zamknięcie. Nie wychodźcie z domu, bo możecie tylko rozprzestrzeniać wirusa”.

Ale to nie powstrzymało tłumu protestujących, w większości bez masek na twarzy, z racami, transparentami i bez dystansu społecznego. Policja była widziana jak groziła tłumom sprayem z kapsaicyną, gdy starała się kontrolować wściekłych protestujących.

Ogłaszając zamknięcie wcześniej w czwartek, Andrews powiedział, że nie było „żadnej alternatywy”, ponieważ wariant Delta jest tak zaraźliwy. „Nikt z nas nie chce być w sytuacji, w której musimy zamknąć ponownie, ale wariant Delta porusza się tak szybko” – powiedział premier i dodał, że „Nie ma alternatywy dla zamknięcia. Jeśli będziesz czekać, to się rozprzestrzeni. A kiedy już się rozprzestrzeni, nie można nawet mieć nadziei, że uda nam się przejść obok niego”.

Mieszkańcy mogą wychodzić z domu tylko na ćwiczenia, niezbędne zakupy, opiekę, niezbędną pracę i szczepienia.

„Jestem zdeterminowany i wierzę, że mamy wszelkie szanse, aby być otwartym przez większość czasu między chwilą obecną a momentem, kiedy 80 procent ludzi, którzy zaszczepili się, będzie mogło się zaszczepić” – mówił premier.

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

pięć × jeden =