PolskaTylko u nasZagranicaZaszczepili się, bo chcieli latać. Nie polecą, bo się zaszczepili? 

Nasza Polska4 czerwca, 202134 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Zakrzepica – to słowo i ta choroba może w bieżącym roku stać się światowym numerem jeden nie tylko w medycynie, ale i turystyce. Dzisiaj to najpopularniejszy niepożądany odczyn poszczepienny, ale równocześnie jedno z największych przeciwwskazań do podróży samolotem. Tymczasem przyjęcie szczepionki jest poważnym czynnikiem ryzyka, które może sprawić, że trzeba będzie przynajmniej na jakiś czas zapomnieć o lataniu. 

Zakrzepica kojarzyła się dotychczas głównie z lataniem samolotem. Podniebne podróże trwające powyżej czterech godzin, wiążące się z natury rzeczy z długotrwałym unieruchomieniem i zastojem krwi w żyłach, mogą doprowadzić nie tylko do obrzęku i bólu nóg, ale również groźnej dla życie zakrzepicy żył głębokich. Czym jest to schorzenie? To patologiczny proces, w którym w świetle naczyń krwionośnych dochodzi do powstania skrzepliny. Następnie obserwujemy uszkodzenia naczynia, zastój krwi oraz nadkrzepliwość. Wśród czynników ryzyka zakrzepicy są unieruchomienie kończyny, nowotwór złośliwy, hormonalna terapia zastępcza, otyłość, odwodnienie i wiek powyżej 40 lat. Ostatnio do katalogu czynników ryzyka doszła infekcja koronawirusem oraz szczepienie przeciwko COVID-19 wykonywane preparatami firm AstraZeneca oraz Johnson&Johnson. Nie wszystkie okoliczności i mechanizmy powstawania zakrzepicy poszczepiennej zostały jak dotychczas naukowo opisane i wyjaśnione. 

Doktor Krzysztof Pujdak, specjalista chorób wewnętrznych i kardiologii z Klinikum Herford w wywiadzie dla portalu Medonet powiedział: „Najczęściej opisaną reakcją na szczepionkę jest zakrzepica żył mózgowych, inaczej zatoki żylnej”. Jest to choroba, która dotychczas dotykała raptem mniej niż dwustu Polaków rocznie. „Od rozpoczęcia akcji szczepień na COVID-19 mieliśmy do czynienia z dużo większą liczbą przypadków zakrzepicy żył mózgowych, niż można by oczekiwać. Jeśli tak rzadka choroba występuje częściej niż zazwyczaj, bardzo łatwo jest zauważyć wahnięcie” – tłumaczy doktor Pujdak. 

Niektóre portale anglojęzyczna (m.in. GreatReject.org) informują, że trwa intensywna – choć niejawna – dyskusja między liniami lotniczymi, firmami ubezpieczeniowymi i rządami na temat zakrzepicy. Dotychczasowe hasło „no Jab, no Fly” (nie szczepisz, nie lecisz) traci na aktualności. Faktycznie wiele osób decydowało się przyjęcie szczepionki nie tyle z obaw przez zakażeniem koronawirusem, co po to, by móc spokojnie planować wakacyjne podróże samolotowe. Tymczasem od lat obowiązuje zasada, że osoby o podwyższonym ryzyku zakrzepicy powinny raczej unikać latania samolotem. A ryzyko to jest zdecydowanie wyższe w przypadku osób zaszczepionych. Linie lotnicze chcąc uniknąć odpowiedzialności za zdrowie i życie pasażerów rozważają nawet… niewpuszczanie na pokład osób zaszczepionych.

Udostępnij:

Nasza Polska

3 komentarze

  • jakub

    4 czerwca, 2021 at 1:17 pm

    to byłoby zbyt piękne, aby było prawdziwe…

    Odpowiedz

  • Dorota

    4 czerwca, 2021 at 2:52 pm

    Bzdura jakich mało. Szkoda pieniędzy na takie bzdurne artykuły

    Odpowiedz

  • Semperfi

    4 czerwca, 2021 at 3:21 pm

    Hahaha tylko tyle nasuwa się na usta. Szczepcie się hahaha.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

15 − fifteen =