PolskaSchreiber: Kukiz z umowy z PiS ma benefity

Magdalena Targańska1 czerwca, 20213 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Paweł Kukiz z porozumienia z PiS ma benefity, ale te benefity nie polegają na posadach, tylko na konkretnych sprawach, na których zależy naszym partnerom – ocenił przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów Łukasz Schreiber odnosząc się do umowy, którą w poniedziałek PiS zawarło z Kukiz’15.

W poniedziałek lider Kukiz’15 Paweł Kukiz potwierdził informacje PAP o podpisaniu umowy o współpracy programowej z PiS. „Proszę nie mylić tej umowy z koalicyjną” – zastrzegł. Szczegóły porozumienia mają zostać przedstawione w najbliższym czasie.

Schreiber został zapytany na antenie TVP1, czy porozumienie z Kukizem oznacza czwartego koalicjanta w obozie Zjednoczonej Prawicy. „To nie jest umowa koalicyjna. Mówimy o takiej umowie partnerskiej, jeżeli chodzi o wyznaczenie sobie szeregu spraw, w których się zgadzamy, w których możemy rozmawiać i spraw, które można wspólnie załatwić” – powiedział.

Pytany, jaki interes ma Kukiz, żeby taką umowę podpisać i nie mieć żadnego benefitu z tego tytułu, odpowiedział: „Oczywiście, że ma benefity, ale te benefity nie polegają na posadach, tylko na konkretnych sprawach, na których zależy naszym partnerom”.

Przyznał też, że szczegóły porozumienia między PiS a ugrupowaniem Kukiza zostaną przekazane przez liderów.

Dodał, że wśród wspólnych ustaleń znalazła się ustawa antykorupcyjna, która spowoduje surowe sankcje dla wszystkich polityków, urzędników, zamieszanych w jakikolwiek proceder korupcyjny, a także pakietu ustaw związanych z rolnictwem czy wprowadzenia do polskiego porządku prawnego instytucji sędziów pokoju.

Odnosząc się z kolei do propozycji Kukiza wprowadzenia ordynacji mieszanej, Schreiber powiedział, że nie widzi sensowności tego rozwiązania bez zmian w konstytucji. „Tu jest poważne pytanie, czy można sobie wyobrazić w obecnej sytuacji, przy takim zacietrzewieniu ze strony opozycji, szansę na porozumienie i zmianę konstytucji bez ruchomej ilości posłów – tak jak jest to w Niemczech, bo taka przecież ordynacja mieszana obowiązuje w Niemczech, to nie ma to większego sensu” – podkreślał. (PAP)

 

autor: Grzegorz Bruszewski

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

9 − 6 =