PolskaRzecznik MZ: rozmowy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia będą kontynuowane

Magdalena Targańska26 lutego, 202119 min

Piątkowe rozmowy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia będą kontynuowane – powiedział PAP rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Chcemy wypracować rozwiązania akceptowalne dla wszystkich, ale musimy zrobić to w ramach określonych możliwość finansowych – dodał.

Z udziałem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w piątek odbyło się posiedzenie Trójstronnego Zespołu ds. ochrony zdrowia. Brali w nim udział przedstawiciele reprezentatywnych central związkowych, organizacji pracodawców i samorządów zawodów medycznych.

„Kwestia wynagrodzeń w ochronie zdrowia wymaga uporządkowania. Rząd ma świadomość konieczności zwiększenia wynagrodzeń, ale wieloletnich zapóźnień w tym obszarze nie da się szybko usunąć. Staramy się wypracować rozwiązanie, które będzie akceptowane przez wszystkie strony rozmów. Poruszamy się w określonych ramach. Liczymy, że strony wnikliwie przeanalizują zaproponowane wzrosty” – wskazał Andrusiewicz.

Rzecznik poinformował, że na spotkaniu Ministerstwo Zdrowia przedstawiło do dyskusji kilka propozycji.

Jedna z nich to przyspieszenie o pół roku wymogu osiągnięcia przez wszystkie podmioty lecznicze ustawowo gwarantowanych poziomów wynagrodzeń zasadniczych pracowników medycznych oraz innych pracowników działalności podstawowej.

Oznaczałoby to, że od 1 lipca 2021 r. (a nie od 31 grudnia, jak stanowią obecne przepisy) żaden pracownik medyczny oraz działalności podstawowej podmiotu leczniczego nie będzie mógł mieć ustalonego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie niższym niż wynikający z ustawy.

Rzecznik podkreślił, że MZ chce podwyższenie współczynników pracy dla wszystkich grup zawodowych wyszczególnionych w załączniku do ustawy z 8 czerwca 2017 r.

Andrusiewicz zwrócił jednocześnie uwagę, że gwarantowane ustawą poziomy wynagrodzeń zasadniczych nie mogą być w żadnym wypadku utożsamiane z całym wynagrodzeniem danego pracownika.

Wysokości wynagrodzeń łącznych są bowiem – jak zaznaczył – znacząco wyższe, gdyż składają się na nie dodatki do wynagrodzenia obliczane jako pochodna wynagrodzeń zasadniczych, takie jak m.in.: dodatek stażowy, dodatek za pracę zmianową, w nocy, w niedziele, w święta, w dni dodatkowo wolne od pracy; dodatek za pracę ponadwymiarową m.in. dyżury i nadgodziny oraz dodatek za „dyżury pod telefonem”.

„Dla większości lekarzy i pielęgniarek to dodatkowo ponad połowa pensji zasadniczej” – wskazał rzecznik.

Propozycje MZ zakładają, że od lipca br. lekarz albo lekarz dentysta, który uzyskał specjalizację drugiego stopnia lub tytuł specjalisty w określonej dziedzinie medycyny miałby współczynnik 1,31 i najniższe wynagrodzenie 6769 zł. Uśredniona wysokość łącznych wynagrodzeń, (czyli zasadnicze plus dodatki i dyżury) to według szacunków ministerstwa – minimum ok. 13 tys. zł.

Obecnie ustawa o sposobie kształtowania wysokości najniższych wynagrodzeń obecnie przewiduje, że dla tej grupy wysokości wynagrodzeń zasadniczych nie będą mogły być niższe od 31 grudnia 2021 r. niż 6500 zł, a wskaźnik wynosi 1,27.

„To w porównaniu do obecnego poziomu byłoby o ponad 1000 zł więcej, ale Minister Zdrowia zaproponował przyśpieszenie tej podwyżki o pół roku i dodatkowo jej zwiększenie o niecałe 300 zł” – wskazał rzecznik.

MZ proponuje ponadto m.in, że lekarz albo lekarz dentysta bez specjalizacji miałby od lipca br. wskaźnik 1,06 i minimalne na poziomie 5478 zł (uśredniona 9200). Obecnie przepisy stanowią, że od 31 grudnia ma to być wskaźnik 1,05 i kwota 5426.

MZ zaproponowało, by lekarz z pierwszym stopniem specjalizacji zarabiał w podstawie wynagrodzenia nie mniej niż 6201 zł od lipca przy wskaźniku 1,20. W myśl obecnych regulacji jest to wskaźnik 1,17 i kwota 6046 zł.

Pytany o oceny, jakie po spotkaniu zamieściło na Twitterze Porozumienie Rezydentów Andrusiewicz wskazał, że jest tam błąd.

„MZ postanowiło przyspieszyć +podwyżki+ – z 31 grudnia na 1 lipca 2021 roku. Owe podwyżki zakładają dodatkowe 19 zł dla specjalisty (nie wydajcie na głupoty) oraz obniżkę o 549 zł dla lekarzy z 1 stopniem specjalizacji (dobrze, że już oszczędzacie na protest, przyda się)” – głosi wpis Porozumienia Rezydentów na TT.

„Lekarze rezydenci nie porównują do siebie kwot wynikających z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego lecz odnoszą do propozycji Ministra Zdrowia kwoty, które otrzymać mogą lekarze po spełnieniu warunku złożenia zobowiązania do pracy u jednego świadczeniodawcy. Tylko bowiem ci spośród lekarzy, którzy złożą takie zobowiązanie, mogą obecnie otrzymać wynagrodzenie zasadnicze na poziomie 6750 zł” – wskazał rzecznik.

Ponadto – jak dodał – wynagrodzenia lekarzy rezydentów regulują odrębne przepisy i inne jest też źródło finansowania.

Zaznaczył, że w przypadku wdrożenia propozycji Ministra Zdrowia po 1 lipca 2021 r. każdy lekarz ze specjalizacją II stopnia lub tytułem specjalisty bez potrzeby składania jakichkolwiek zobowiązań miałby gwarantowane wynagrodzenie zasadnicze na poziomie 6769 zł.

Andrusiewicz podał też m.in., że MZ chce, by farmaceuta, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny albo inny pracownik wykonujący zawód medyczny inny niż lekarz, a wymagający wyższego wykształcenia i specjalizacji miałby od lipca br. wskaźnik 1,06 i minimalne wynagrodzenie 5478 zł (uśrednione 7600 zł).

Rzecznik MZ przekazał, że resort zaproponował też, by od 1 lipca 2021 r. obowiązywał ustawowy mechanizm gwarancyjny zakazujący pogarszania warunków wynagradzania pracowników objętych do połowy 2021 r. regulacjami opartymi o odrębne strumienie finansowania. Chodzi m.in. o pielęgniarki, położne, ratowników medycznych i lekarzy posiadających specjalizację.

Ustalono, że kolejne posiedzenie odbędzie się w formule Prezydium Trójstronnego Zespołu, w skład którego wchodzi po jednym przedstawicielu każdej reprezentatywnej centrali związkowej i organizacji pracodawców. Taką formułę zaaprobowali obecni na czwartkowym posiedzeniu członkowie zespołu. Regulamin Trójstronnego Zespołu stanowi, że w posiedzeniach Prezydium biorą udział tylko członkowie Zespołu. (PAP)

 

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Jeden Komentarz

  • ( ˇ෴ˇ )

    27 lutego, 2021 at 11:56 am

    Zależność jest prosta, im więcej trupów, czyli stuporu służby zdrowia, tym więcej kasy zostaje do dyspozycji i mordercy zostaną wynagrodzeni w dwójnasób. Przecież tysiące szpitali stoi nieczynnych. Wkrótce pewnie zaczną tam wyprzedaże garażowe zbędnego wyposażenia. Więc kasy jest w pip i można zacząć dzielić zyski.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

pięć × 3 =