ZagranicaNawalny ma spędzić w kolonii karnej dwa lata i sześć miesięcy

Karol Kwiatkowski20 lutego, 20217 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Moskiewski Sąd Miejski odrzucił w sobotę apelację Aleksieja Nawalnego od decyzji sądu niższej instancji o osadzeniu go w kolonii karnej. Adwokaci opozycjonisty oceniają, że może on w dowolnym momencie zostać wysłany do kolonii karnej na ponad 2,5 roku.

Sąd odrzucił w sobotę wniosek adwokatów Nawalnego o uwolnieniu go na żądanie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC).

Na sobotniej rozprawie sąd rozpatrywał odwołanie od decyzji sądu niższej instancji, który 2 lutego nakazał „odwieszenie” wyroku w zawieszeniu, wydanego wobec Nawalnego w 2014 roku. Po krótkiej rozprawie sędzia Dmitrij Bałaszow uznał decyzję sądu niższej instancji od odstąpieniu od probacji za zgodną z prawem. Zmniejszył jednak długość wyroku o półtora miesiąca – czas, który Nawalny spędził na przełomie 2014 i 2015 roku w areszcie domowym. „Opuścili o półtora miesiąca, nieźle!” – skwitował wyrok Nawalny.

Po wyroku adwokaci wyjaśnili, że czas odbywania kary wyniesie dwa lata, sześć miesięcy i dwa tygodnie. Tym samym, okres wykonywania kary upłynie na przełomie lipca i sierpnia 2023 roku. Obrońcy zamierzają przy tym odwoływać się do sądu kasacyjnego.

Adwokaci nie wiedzą dokładnie, kiedy Nawalny zostanie wysłany do kolonii karnej. Teoretycznie może to nastąpić już w sobotę. O godz. 14 czasu lokalnego (godz. 12 czasu polskiego) w sobotę odbyć się ma kolejna rozprawa w procesie, w którym Nawalny jest oskarżony o zniesławienie kombatanta.

„Nawalny może zostać wysłany do kolonii karnej jeszcze dzisiaj, jak i (dopiero) po decyzji w sprawie o zniesławienie (weterana). Nie wiemy dokładnie, kiedy to nastąpi” – powiedział adwokat polityka Wadim Kobziew, którego cytuje agencja TASS. Obrońca zastrzegł później, że władze mogą też „poczekać na apelację w sprawie o zniesławienie”.

Przed ogłoszeniem wyroku Nawalny wystąpił z ostatnim słowem. Wyjaśnił, że jest człowiekiem wierzącym, choć kiedyś był „wojującym ateistą” i stara się postępować zgodnie z Biblią, co pomaga mu w działalności politycznej. Nawiązał do ewangelicznych błogosławieństw i mówił o tych, którzy łakną prawdy. „Chociaż nasz kraj jest zbudowany na niesprawiedliwości i stykaliśmy się z nią, to widzimy, że jednocześnie miliony ludzi chcą prawdy” – zauważył. Zapewnił, że „prędzej czy później” osiągną ten cel.

Prócz Biblii opozycjonista cytował także fragmenty „Harry’ego Pottera” i filmu animowanego „Rick i Morty”, przekonując, że władzom zależy na zastraszeniu jej oponentów i przekonaniu ich, że są osamotnieni.

Wzywał, by „nie bać się tych ludzi”, którzy chcą prawdy. Wielu Rosjan obawia się, że dojdzie do rewolucji, jednak – apelował – „tak dobrze byłoby żyć bez ciągłego kłamstwa”. Przekonywał, że „byłoby wspaniale” być sędzią, któremu nikt nie może zlecać wyroków i prokuratorem, który działa w rzetelnym systemie sprawiedliwości.

„Każdy biznes w Rosji ma wartość dwukrotnie niższą dlatego, że w kraju nie ma systemu sprawiedliwości, a jest niesprawiedliwość, bałagan, nędza. Byłoby lepiej, gdyby ci ludzie, którzy chcą prawdy, osiągnęli swój cel” – przekonywał Nawalny.

„Chcę, żeby Rosja była bogata – to jest zgodne z jej bogactwami narodowymi. Chcę, żeby te bogactwa były sprawiedliwiej dzielone. (…). Chcę, żebyśmy za jedną pracę dostawali taką pensję, jak w krajach europejskich” – mówił opozycjonista.

Ocenił, że w Rosji „jest wszystko”, ale jednocześnie jest ona krajem „nieszczęśliwym”, który nie może wydostać się z kręgu cierpień. Nawiązał do hasła „Rosja będzie wolna!” używanego przez opozycję antykremlowską. „Rosja powinna być nie tylko wolna, ale i szczęśliwa. Rosja będzie szczęśliwa” – zakończył Nawalny.

Na sobotniej rozprawie prokurator Jekatierina Frołowa powtórzyła argumenty, że Nawalny siedmiokrotnie nie dopełnił obowiązku meldowania się służbom więziennym w trakcie odbywania wyroku w zawierzeniu. Przekonywała, że dotyczyło to jeszcze okresu przed próbą jego otrucia w sierpniu 2020 roku, po której musiał leczyć się w Niemczech.

Nawalny został w 2014 roku skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu za domniemaną malwersację funduszy francuskiej firmy kosmetycznej Yves Rocher. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał w 2017 roku, że proces ten był niesprawiedliwy i nakazał wypłacenie odszkodowania Nawalnemu oraz jego bratu Olegowi.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

sześć + trzy =