PolitykaPoseł Wypij zrobi wszystko, żeby Porozumienie wystartowało do parlamentu z własnych list

Paweł Skutecki8 lutego, 20215 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Zapewniam, że zrobię wszystko, aby w następnych wyborach parlamentarnych Porozumienie wystartowało z własnych list, bardzo bym chciał, aby nasza partia była na tyle silna, aby mogła to zrobić – przekazał w poniedziałek poseł Porozumienia Michał Wypij.

Wypij był pytany w porannej rozmowie w Radiu Plus, czy – odnosząc się do spekulacji politycznych – może zagwarantować, że w kolejnych wyborach parlamentarnych nie wystartuje ze wspólnych list z PSL.

Polityk Porozumienia odparł, że „pewnie politycy dużo bardziej doświadczeni powiedzieliby +nigdy nie mów takich słów, bo nigdy nie wiesz, jaki scenariusz napisze przyszłość+”.

„Gwarantuję, że z całą pewnością koalicja Zjednoczonej Prawicy będzie rządzić dalej, jesteśmy jej lojalnym członkiem, ja nie widzę siebie w PSL, nie widzę siebie zupełnie po tamtej stronie, tam nie ma poważnych partnerów do rozmowy” – mówił Wypij.

„Gwarantuję i zapewniam, że zrobię wszystko, żebyśmy wystartowali z własnych list Porozumienia” – powiedział poseł.

Dopytywany, czy chodzi o to, aby Porozumienie wystawiło własne listy wyborcze, a nie startowało wspólnie z PiS, Wypij odparł: „bardzo bym chciał, wydaje mi się czymś naturalnym i oczywistym, żeby Porozumienie było na tyle silne, a moim zdaniem jest bardzo ważnym głosem na scenie politycznej Polski, żeby mogło wystawić własne listy”.

Pod koniec ubiegłego tygodnia nasilił się konflikt w Porozumieniu. Niektórzy działacze partii podnosili, że w październiku ub.r. zarząd partii, rozszerzony na wniosek Jarosława Gowina, uzupełniony został niezgodnie ze statutem. Pojawiły się też opinie, że formalnie kadencja Jarosława Gowina jako szefa Porozumienia skończyła się w kwietniu 2018 r., bo na nadzwyczajnym kongresie Porozumienia jesienią 2017 r. wybrane zostały inne władze partii, ale nie prezes.

W ubiegły czwartek pojawiły się informacje, że Bielan został zawieszony w prawach członka Porozumienia, podobnie jak troje innych działaczy, wobec których skierowano do sądu koleżeńskiego wnioski o wydalenie z ugrupowania. W piątek z kolei poinformowano, że decyzją krajowego sądu koleżeńskiego Bielan oraz poseł Kamil Bortniczuk zostali wykluczeni z Porozumienia z powodu wielokrotnego złamania statutu partii.

Z kolei Bielan i część działaczy Porozumienia stoją na stanowisku, że wykluczenie to jest niezgodne właśnie ze statutem partii, a źródłem całej sprawy jest to, że kadencja Gowina jako szefa Porozumienia skończyła się trzy lata temu. Bielan twierdzi też, że w tej sytuacji – zgodnie ze statutem partii – obowiązki prezesa przejmuje szef Konwencji Krajowej Porozumienia, którym jest on.

Większość parlamentarzystów partii Gowina udzieliło w oświadczeniu „pełnego poparcia Jarosławowi Gowinowi, jako wybranemu demokratycznie i bez głosów sprzeciwu prezesowi zarządu krajowego partii”.(PAP)

autor: Karol Kostrzewa

 

 

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

2 + fourteen =