ZagranicaFrancuzi zdecydowanie protestują przeciwko ustawie o „globalnym bezpieczeństwie”

Paweł Skutecki30 stycznia, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

W sobotę w wielu miastach Francji demonstrowano przeciwko projektowi ustawy o tzw. globalnym bezpieczeństwie oraz obostrzeniom sanitarnym. W protestach udział wzięli członkowie ruchu „żółtych kamizelek”. W Paryżu i Nantes policja użyła armatek wodnych wobec demonstrantów.

W kilkudziesięciu miastach Francji, m.in. w Lyonie, Lille, Nantes, Strasburgu, Montpellier, Nicei i La Rochelle, zorganizowano wiece i manifestacje przeciwko procedowanej ustawie o globalnym bezpieczeństwie, z którą od listopada walczą obrońcy wolności i organizacje dziennikarzy. Ustawa zabrania m.in. filmowania funkcjonariuszy podczas ich interwencji.

Według wstępnych szacunków mediów w demonstracjach wzięło udział od kilku do kilkunastu tysięcy osób.

W stolicy manifestacja z udziałem członków ruchu protestu „żółtych kamizelek” przemaszerowała z Place de la Nation na Plac de la Republique, gdzie odbył się koncert przeciwników obostrzeń sanitarnych z udziałem artystów i muzyków sprzeciwiających się zamkniętym miejscom kultury.

Na Placu Republiki doszło do spięć z policją, która użyła armatek wodnych po tym, jak około godz. 17 wezwano tłum do rozproszenia się. Manifestanci rzucali w policjantów kamieniami.

Podczas demonstracji w Nantes w kierunku policji wystrzeliwano pociski i fajerwerki.

Od godz. 18 do 6 obowiązuje we Francji godzina policyjna z powodu epidemii koronawirusa.

Rząd broni ustawy o globalnym bezpieczeństwie, zdaniem polityków jej celem jest ochrona policjantów, którzy są ofiarami mowy nienawiści w mediach społecznościowych. Przeciwnicy ustawy podkreślają, że uniemożliwia filmowanie policji podczas interwencji i dokumentowanie funkcjonariuszy stosujących przemoc.

Francuzi oskarżają policję o stosowanie brutalnych metod do tłumienia demonstracji, takich jak granaty gazowe czy karabiny na kule plastikowe.

Kolektyw Stop Loi Securite Globale (fr. powstrzymać ustawę o globalnym bezpieczeństwie), zainicjowany przez organizacje dziennikarzy i Ligę Praw Człowieka, apeluje do rządu o wycofanie się z kontrowersyjnych zapisów, w tym o przyznaniu zbyt szerokich jego zdaniem uprawnień prywatnym agencjom ochroniarskim oraz o używaniu dronów policyjnych do filmowania demonstracji.

Projekt ustawy w marcu ma trafić do Senatu.

Do największych manifestacji przeciwko ustawie doszło 28 listopada ub.r.; według organizatorów zgromadziły one około 500 tys. osób w całym kraju, według policji – 133 tys.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dziewięć − dziewięć =