ZagranicaPapież Franciszek: Chrześcijanie muszą być bliźnimi cierpiącej ludzkości

Paweł Skutecki25 stycznia, 202116 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Papież Franciszek w homilii na poniedziałkowe nieszpory na zakończenie 54. Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan podkreślił, że bliźnim „jest nie tylko ten, kto podziela nasze wartości i idee”. Chrześcijanie – dodał – muszą być bliźnimi cierpiącej ludzkości.

W zastępstwie papieża, który cierpi na dolegliwości związane z atakiem rwy kulszowej, nieszpory w bazylice świętego Pawła za Murami odprawił przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Jedności Chrześcijan kardynał Kurt Koch. W nabożeństwie uczestniczyli tradycyjnie przedstawiciele Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, a także hierarchowie Kurii Rzymskiej.

W homilii odczytanej przez kardynała Kocha papież podkreślił, że ludzie ochrzczeni mogą rozwijać się i przynosić owoce tylko wtedy, gdy są zjednoczeni z Jezusem. Trwanie w Jezusie rozpoczyna drogę każdego ku jedności – dodał.

„W dzisiejszej szybkiej i złożonej rzeczywistości łatwo zagubić wątek, gdy jesteśmy pociągani ze wszystkich stron. Wielu odczuwa rozbicie wewnętrzne, nie mogąc znaleźć stałego punktu, stabilnego ładu w zmiennych okolicznościach życia” – wskazał Franciszek.

Nawiązując do dążeń do jedności chrześcijan zauważył: „Jesteśmy latoroślami tego samego krzewu winnego, jesteśmy naczyniami połączonymi; dobro i zło, które każdy z nas czyni, przelewa się na innych”.

Papież zwrócił uwagę na swoiste „prawo dynamiki”, które opisał następująco: „Na ile trwamy w Bogu, na tyle zbliżamy się do innych, a na ile zbliżamy się do innych, na tyle trwamy w Bogu”.

„Oznacza to, że jeśli modlimy się do Boga w duchu i w prawdzie, to rodzi się potrzeba miłowania innych” – dodał.

Modlitwa – wyjaśnił Franciszek – „może prowadzić jedynie do miłości, w przeciwnym razie jest to próżny rytualizm”.

„Zdajemy sobie jednak sprawę, że miłowanie braci nie jest łatwe, ponieważ natychmiast ujawniają się ich wady i niedociągnięcia, a na myśl przychodzą rany z przeszłości” – zaznaczył papież.

Duch Święty „czyni nas zdolnymi do przebaczania naszym nieprzyjaciołom wyrządzonych nam krzywd” – wskazał. Przypomina nam, że „naszym bliźnim jest nie tylko ten, kto podziela nasze wartości i idee, ale że jesteśmy wezwani, byśmy stawali się bliźnimi wszystkich, dobrymi Samarytanami bezbronnej, ubogiej i cierpiącej ludzkości – tak bardzo cierpiącej dzisiaj – leżącej na ulicach świata, którą Bóg pragnie podnieść ze współczuciem”.

Franciszek zachęcił do modlitwy. „Niech Duch Święty, sprawca łaski, pomoże nam żyć bezinteresownie, miłować nawet tych, którzy nie odwzajemniają naszej miłości, ponieważ to właśnie w czystej i bezinteresownej miłości Ewangelia przynosi owoce” – mówił.

Jak podkreślił, Chrystus zjednoczył ze sobą ludzkość w sposób nierozerwalny, „mówiąc nam, że zawsze znajdziemy Go w najuboższych i najbardziej potrzebujących”.

„Służąc im razem, odkryjemy siebie na nowo jako braci i siostry i będziemy wzrastać w jedności” – dodał.

„Duch Święty, który odnawia oblicze ziemi, zachęca nas także do troski o wspólny dom, do dokonywania odważnych wyborów odnośnie do sposobu, w jaki żyjemy i konsumujemy, ponieważ przeciwieństwem przynoszenia owoców jest wyzysk, a czymś niegodnym jest marnowanie cennych zasobów, których tak wielu jest pozbawionych” – napisał papież.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Jeden Komentarz

  • Leszek

    25 stycznia, 2021 at 7:26 pm

    …Wielu odczuwa rozbicie wewnętrzne, nie mogąc znaleźć stałego punktu, stabilnego ładu w zmiennych okolicznościach życia” …
    Ja wśród tak odczuwających, gdy czytam lub słucham obecnego papieża Bergoglia.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

jeden + sześć =