ZagranicaUSA/ „Washington Examiner”: doszło do ataku na demokratyczne rządy prawa

Magdalena Targańska7 stycznia, 20213 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Magazyn „Washington Examiner” pisze o zamieszkach wywołanych przez zwolenników prezydenta Donalda Trumpa jako o „ataku na demokratyczne rządy prawa” w USA. Podkreśla, że zawiodły mechanizmy bezpieczeństwa w Kongresie, a napastnicy złamali prawa federalne i stanowe.

System bezpieczeństwa na Kapitolu „zawiódł w sposób katastrofalny”, a incydent w Kongresie to „zmaterializowany najgorszy impuls Trumpa: przedstawianie przez niego patriotyzmu jako całkowicie subiektywnego konstruktu, który rodzi się w dowolnym momencie z jego kaprysu” – ocenia konserwatywny magazyn.

„Szturm na Kongres i ewakuacja kongresmenów i senatorów to coś, czego spodziewalibyśmy się w strefach wojny za granicą. To coś, czego nie możemy tolerować w kraju” – pisze „Washington Examiner”.

„Wielu z tych ludzi, którzy szturmowali Kapitol popełniło zarówno przestępstwa stanowe jak i federalne. Należy postawić im zarzuty karne” – kontynuuje magazyn.

Do odpowiedzialności muszą zostać pociągnięci również ci, których zadaniem jest zapewnienia bezpieczeństwa Kongresu. Jest wysoce prawdopodobne, że w tej kwestii zawiodły również służby specjalne.

„Pełniący obowiązki ministra obrony Chris Miller musi złożyć rezygnację lub zostać zwolniony, jeżeli nie zdołał zatwierdzić szybkiego rozlokowania sił Gwardii Narodowej jako wsparcia dla policji Kapitolu” – konkluduje „Washington Examiner”.

W środę zwolennicy prezydenta Trumpa wtargnęli do gmachu Kongresu, doprowadzając do wstrzymania posiedzenia amerykańskiego parlamentu. W zamieszkach zgięły cztery osoby.

W nocy ze środy na czwartek czasu lokalnego burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser ogłosiła, że stan wyjątkowy będzie obowiązywał w amerykańskiej stolicy do 21 stycznia, czyli pierwszego dnia po zaprzysiężeniu na prezydenta zwycięzcy listopadowych wyborów Demokraty Joe Bidena. (PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

five × three =