GospodarkaPolska Grupa Górnicza kończy rok stratą ponad dwóch miliardów złotych

Paweł Skutecki29 grudnia, 20207 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Polska Grupa Górnicza (PGG) zakończy 2020 r. produkcją węgla mniejszą o ponad 5 mln ton niż rok wcześniej. Największy krajowy producent węgla ocenia, że ostatni kwartał roku nie pogłębił znacząco wielkości straty, która po trzech kwartałach sięgała ok. 2 mld zł.

Jak poinformował we wtorek prezes PGG Tomasz Rogala, tegoroczna produkcja węgla w kopalniach PGG wyniesie prawdopodobnie ok. 24,2-24,3 mln ton wobec ok. 29,5 mln ton w roku ubiegłym. Spadek sprzedaży węgla jest większy od spadku wydobycia, powyżej 6 mln ton.

„Brak odbioru 6-7 mln ton węgla, przemnożony przez jego średnią cenę ok. 300 zł za tonę, pokazuje, jakich pieniędzy w tym roku w spółce nie ma, przy mniej więcej tych samych kosztach, pomniejszonych o ponad 650 mln zł poczynionych oszczędności” – powiedział prezes, uzasadniając około 2-miliardową stratę.

„Wynik będzie wokół tej kwoty (ok. 2 mld zł – PAP) oscylował; nie powinien się głęboko powiększyć w stosunku do tego, co prezentowaliśmy wcześniej” – poinformował prezes.

„Strata już nie powinna się powiększać, a jeżeli tak, to niewiele; dlatego, że czwarty kwartał był już z w miarę ustabilizowaną produkcją. Realizowaliśmy sprzedaż na poziomie 2,3-2,5 mln ton miesięcznie, więc pogłębianie straty nie było już tak silne, jak występowało w pierwszych trzech kwartałach. Więc generalnie operujemy wokół tej kwoty” – mówił Tomasz Rogala.

Szef największej górniczej spółki podkreślił, że w tym roku PGG zaoszczędziła ok. 652,8 mln zł – najwięcej, ponad pół miliarda zł, na materiałach do produkcji, niespełna 100 mln zł na kosztach osobowych, i ponad 50 mln zł na inwestycjach.

Zatrudniająca blisko 40 tys. pracowników spółka otrzymała też ponad 200 mln zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w związku z czasowym ograniczeniem czasu pracy załogi wiosną tego roku, z powodu pandemii COVID-19. Obecnie PGG czeka na decyzje Polskiego Funduszu Rozwoju, do którego wnioskowała o ponad 1,7 mld zł wsparcia z tarczy finansowej dla dużych firm.

Grupa rozmawia z energetyką m.in. na temat ilości węgla, potrzebnego elektrowniom w przyszłym roku. Prezes Rogala wyraził przekonanie, że w tym zakresie uda się porozumieć także z Grupą Tauron, która w ub. tygodniu wypowiedziała umowę na dostawy węgla z PGG.

„Sytuacja na rynku, związana bezpośrednio i pośrednio z COVID-em jest trudna dla wszystkich – zarówno dla nas, jak i dla sektora wytwarzania energii elektrycznej. Dlatego te negocjacje są czasem trudne i burzliwe, natomiast nie wyobrażam sobie tego inaczej, jak zakończenie tych negocjacji porozumieniem” – skomentował Rogala, wskazując, iż każda ze stron w rozmowach „walczy o swoje pozycje”.

Prezes nie chciał przesądzać, czy przyszłoroczna produkcja węgla w PGG może być wyższa od tegorocznej. Ocenił, że wypowiedzenie umowy na dostawy węgla należy postrzegać jako jedno z narzędzi w toczących się rozmowach, z którego spółki energetyczne mogą korzystać. Podkreślił, że dwuletni okres wypowiedzenia takich umów wynika głównie z rytmu przygotowania produkcji w PGG.

Rogala potwierdził, że – zgodnie z przyjętym harmonogramem – w pierwszym kwartale przyszłego roku zakończone zostanie wydobycie w ruchu Pokój (jedna z trzech części kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej), a w początkach 2021 r. katowicka kopalnia Wujek będzie połączona z sąsiednią kopalnią Murcki-Staszic.

PGG chce samodzielnie stopniowo likwidować majątek Pokoju i Wujka, bez przekazywania tych aktywów do spółki restrukturyzacyjnej. Likwidacja obu ruchów będzie oznaczała zmniejszenie zdolności produkcyjnych PGG w sumie o ok. 1,5 mln ton. Po zakończeniu eksploatacji w ruchu Pokój część górników będzie pracować przy likwidacji, a pozostali znajdą zatrudnienie głównie w dwóch innych ruchach kopalni Ruda.

Obecnie Wujek, który w przyszłym roku zostanie połączony z kopalnią Murcki-Staszic, zatrudnia 1,4 tys. osób, a ruch Pokój w Rudzie Śląskiej 1,3 tys. pracowników.(PAP)

autor: Marek Błoński

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

czternaście − czternaście =