PolskaAwarii „Czajki”: Urzędnicy wiedzieli, że rury zastosowane pod Wisłą się sypią

Magdalena Targańska23 grudnia, 202014 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

WP.pl dotarła do dokumentu o stanie najważniejszych warszawskich rurociągów kanalizacyjnych. Już rok przed awarią rurociągu pod dnem Wisły, eksperci alarmowali o postępującej degradacji kolektorów. Ekspertyza trafiła do urzędu miasta i… została utajniona – czytamy w środę na portalu.

WP.pl przypomina, że pod koniec sierpnia 2019 roku doszło do rozszczelnienia się dwóch rur transportujących ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka. Do drugiej awarii doszło jesienią – wówczas spółka miejska zawiadomiła nawet prokuraturę, sugerując nawet sabotaż.

„Okazuje się jednak, że urzędnicy wiedzieli o zagrożeniu, a o samej ekspertyzie, do której dotarło WP, głośno było w branży kanalizacyjnej. Z utajnionego przez urzędników dokumentu wynika, że dwa lata przed tymi wydarzeniami, miejska spółka kanalizacyjna – MPWiK zaobserwowała, że coś niepokojącego dzieje się z najważniejszymi rurociągami w mieście” – podkreśla WP.pl.

Portal informuje, że spółka „zamówiła szczegółową ekspertyzę w Centrum Analiz Geo i Hydrotechnicznych Politechniki Warszawskiej. (…) Naukowcy stwierdzili, że najważniejsze miejskie kolektory, będące swoistymi autostradami dla ścieków, ulegają przyspieszonej degradacji i należy podjąć działania naprawcze. Żywotność rurociągów oszacowano na 15-17 lat. Tymczasem urzędnicy miasta, spółki wodociągowej i producent utrzymywali, że trwałość materiału to minimum 50 lat”.

W jednym z rozdziałów ekspertyzy podano cele tego opracowania. „Służby MPWiK zaobserwowały występowanie nietypowych zjawisk w przedmiotowych rurociągach. Zjawiska te widoczne w formie zmian na powierzchni wewnętrznej kolektorów kanalizacyjnych oraz pęknięcia magistrali wodociągowej, świadczą o zaistnieniu procesów grożących bezpiecznej eksploatacji przewodów”.

WP zapytała MPWiK o ekspertyzę. Przedsiębiorstwo zapewniło, „że – jak czytamy w na portalu – analiza nie pozostała bez konsekwencji. Podjęta została decyzja o zaostrzeniu kryteriów jakościowych i parametrów wytrzymałościowych dla rur GRP. Od wykonawców inwestycji wymaga się dłuższej gwarancji na rury i dostarczenia próbek materiałów do badań”.

MPWiK zdecydowało w 2019 r., że ekspertyza stanie się tajemnicą przedsiębiorstwa.

Prokuratura Regionalna w Warszawie, która prowadzi śledztwo w sprawie awarii rurociągu pod dnem Wisły, zapewnia, że zna wyniki prac naukowców z 2017 roku. „Według informacji nieoficjalnych konkluzje z dokumentu są ważnym elementem toczącego się śledztwa” – ujawniła WP.

Stołeczny ratusz nie odpowiedział na pytania WP: co miejscy urzędnicy zrobili z Ekspertyzą i jakie miała znaczenie dla podejmowanych działań i długofalowych planów miasta. (PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Jeden Komentarz

  • Katarzyna

    3 stycznia, 2021 at 9:25 pm

    Przecież z każdym rokiem przybywa mieszkańców i Czajka już nie daje rady z wydajnością 😉 Tu trzeba drugiej oczyszczalni po lewej stronie Wisły, jak to kiedyś zakładał odrzucony projekt Pancerz. Mowa tu o Bielanach, więc tu decyzje wstępne leżą po stronie Pietruczuka

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

11 + 16 =