PolskaEkspert: Produkt Pfizer, to nie szczepionka, to lek biologiczny. Ryzyka tego leku są nieznane

Karol Kwiatkowski13 grudnia, 202023 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Gościem Radia Wnet był w piątek Jerzy Milewski, ekspert rynku farmaceutycznego i medycznego, przedsiębiorca, lekarz, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie i mówił o tym, czym naprawdę jest szczepionka na koronawirusa, niepewności co do jej działaniu oraz o tym, co przyznają polscy epidemiolodzy, gdy się ich przyciśnie do ściany.

Milewski twierdzi, że należy mówić raczej o „nowej technologii medycznej” niż o szczepionce. Wyjaśnia, że mimo podobnego działania do szczepionki jest to lek biologiczny złożony z kwasu RNA.

– Największy zarzut wobec procesu badań nad tą szczepionką, która zresztą […] nie powinna być nazywana szczepionką,  jest taki, że proces badań i dopuszczania do rynku odbywał się w sposób zasadniczo zbliżony do tradycyjnych szczepionek – stwierdził ekspert w Radiu Wnet.

Milewski zauważył, że współczesna nauka jeszcze nie wie wszystkiego detalach działania tego leku. Wyjaśnia na czym w teorii polega jego działanie:

Ten lek biologiczny składa się z kwasu rybonukleinowego, który koduje w tym interesującym nas wirusie białko S i to jedno białko jest potem produkowane w cytoplazmie przez rybosomy wydzielane do cytoplazmy. Założenie jest takie że również wydzielane na zewnątrz komórki.

Ekspert zwraca uwagę, że wobec niepewności związanej z działaniem, w jego ocenie, leku, musimy zachować ostrożność. Stwierdził, że nie ma naukowych dowodów na to, że koronawirus SARS-Cov-2 jest bardziej śmiertelny niż wirusy znane do tej pory.

Czołowi polscy specjaliści chorób zakaźnych, epidemiologii, immunologii przyciskani do ściany potwierdzają, że ich zdaniem nie ma dowodów na to, że ten wirus jest bardziej patogenny, bardziej śmiertelny niż przeciętne wirusy co roku występujące w tym okresie.

Ekspert stwierdził, że nie mamy wystarczającej wiedzy na temat stanu epidemii, a jednocześnie „szaleńczo” chcemy wprowadzać szczepionkę.

Cała rozmowa poniżej:


 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

2 komentarze

  • ka

    13 grudnia, 2020 at 5:33 pm

    A nierząd chce rodakom wcisnąć siłą truciznę. Ukarać ich tak być nie może!

    Odpowiedz

  • jakub

    13 grudnia, 2020 at 5:44 pm

    w Szwajcarii Instytut zdrowia nie zgodził się na szczepienie Szwajcarów tym wynalazkiem. Ciekawe dlaczego?

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

9 + 11 =