ZagranicaSoros: Merkel poddała się polsko-węgierskiemu szantażowi

Karol Kwiatkowski11 grudnia, 202024 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Niemiecka kanclerz Angela Merkel poddała się szantażowi Polski i Węgier, a zawarty w Brukseli kompromis w sprawie praworządności jest najgorszym z możliwych – ocenił w czwartek amerykański miliarder i liberalny filantrop George Soros na łamach portalu Project Syndicate, którego jest sponsorem.

W swoim komentarzu, pochodzący z Węgier biznesmen i filantrop twierdzi, że wyzwanie rzucane UE przez rządy w Budapeszcie i – w mniejszym stopniu – w Warszawie stanowią dla Wspólnoty egzystencjalny kryzys. „Tymczasem liderzy UE odpowiadają na to kompromisem, który zdaje się odzwierciedlać wiarę, że zagrożenie można wyeliminować myśleniem życzeniowym” – pisze Soros.

Jak zaznacza, choć rozumie presję ciążącą na Merkel, która według Sorosa w ostatnim czasie stała się „jedynym głównym decydentem w UE”, niemiecka kanclerz powinna sprawdzić blef rządów Polski i Węgier w sprawie weta wobec unijnego budżetu i nie oferować koncesji tym państwom.

Grożenie storpedowaniem finansów UE poprzez zawetowanie budżetu było desperackim krokiem ze strony premiera Węgier Viktora Orbana. Niestety, wygląda na to, że Merkel uległa węgierskiemu i polskiemu szantażowi, a negocjowany bezpośrednio z Orbanem i wicepremierem szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim kompromis ma poważne słabości.

Po pierwsze dlatego, że zdaniem Sorosa zmienia on istotę i intencje stojące za przyjętym w unijnym rozporządzeniu mechanizmem wiązania funduszy z praworządnością. Ponadto odkłada on działanie mechanizmu do okresu po węgierskich wyborach w 2022 roku, co miało być głównym celem Orbana. Trzecią słabością jest fakt, że zawarte przez Radę Europejską porozumienie stanowi niebezpieczny precedens, w którym liderzy UE wbrew uprawnieniom ograniczają działanie Komisji Europejskiej.

Według autora, głównym motywem sprzeciwu wobec uzgodnionego wcześniej mechanizmu powiązania unijnych funduszy z praworządnością były osobiste interesy węgierskiego premiera.

„Orban ukradł i sprzeniewierzył ogromne sumy podczas swojej dekady u władzy, w tym fundusze UE (…), nie może sobie pozwolić, by ktoś ograniczył jego osobistą i polityczną korupcję, bo te nielegalne przychody są tym, co zapewnią gładkie funkcjonowanie jego reżimu i lojalność jego kolesi” – ocenił Soros. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

2 komentarze

  • jakub

    11 grudnia, 2020 at 10:19 am

    jak Soros mówi , że jest źle to znaczy że dla nas jest dobrze.

    Odpowiedz

  • Stanisław

    11 grudnia, 2020 at 4:37 pm

    Ze Soros się wypowiedział to znaczy że zaczynamy się liczyć, okazuje się że kasa na łopozycję to nie wszystko, istnieją jeszcze normalnie myślący ludzie.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

19 + sześć =