PolskaUkradł dwa tysiące litrów paliwa posługując się magnesem

Paweł Skutecki10 grudnia, 20203 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Policjanci zatrzymali 39-letniego mieszkańca Pruszcza Gdańskiego, który odpowie za kilkadziesiąt kradzieży paliwa ze stacji benzynowych. Mężczyzna zakłócał magnesem pracę dystrybutora paliw i w ten sposób ukradł prawie 2 tys. litrów oleju napędowego.

Jak powiedział PAP w czwartek oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Mariusz Chrzanowski, sprawa zaczęła się od tego, że policjanci zdobyli informację o mężczyźnie jeżdżącym czerwonym seatem, który kradnie paliwo ze stacjach benzynowych.

„Funkcjonariusze sprawdzili zapisy kamer z monitoringów i zauważyli, że mężczyzna podjeżdżający pod dystrybutor seatem tankuje jednocześnie dwa rodzaje paliwa” – dodał Chrzanowski.

Robił to w ten sposób, że do baku w aucie wlewał z jednego pistoletu 5 litrów paliwa, a w tym samym czasie drugim pistoletem napełniał kanister leżący w samochodzie. Było to możliwe, bo wcześniej magnesem zakłócał pracę dystrybutora, dzięki czemu równocześnie mógł zlewać paliwo z dwóch węży dystrybutora.

Mężczyzna płacił jedynie za kilka zatankowanych litrów do baku. Kolejnych kilkadziesiąt – zatankowanych do kanistra – kradł.

Funkcjonariusze ustalili, że sprawca przed rozpoczęciem tankowania otwiera drzwiczki w dystrybutorze paliwa, wkłada tam rękę i dopiero po tej czynności nalewa paliwo.

Policjanci obserwowali stację, na której wcześniej kradł paliwo mężczyzna z czerwonego seata.

Na początku tygodnia wieczorem pod jeden z dystrybutorów podjechało poszukiwane auto, z którego wysiadł mężczyzna znany policjantom z zapisu monitoringu.

„Mężczyzna otworzył inspekcyjne drzwiczki w dystrybutorze, po czym rozpoczął tankowanie paliwa. Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości, że właśnie popełnia przestępstwo i zatrzymali go” – powiedział Chrzanowski.

Zatrzymany 39-latek trafił do policyjnego aresztu i łącznie usłyszał 20 zarzutów kradzieży z włamaniem oraz jeden usiłowania kradzieży z włamaniem.

Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem oraz musi wpłacić poręczenie majątkowe. Za kradzież z włamaniem grozi 10 lat więzienia. (PAP)

Autor: Krzysztof Wójcik

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

pięć × jeden =