PolskaMniej testów równa się mniej zakażeń. Jakie to proste…

Paweł Skutecki6 grudnia, 202014 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Spadkowa tendencja zakażeń koronawirusem wynika z mniejszej liczby wirusa w przyrodzie, czyli w nas, z przestrzegania zaleceń i obostrzeń oraz – niestety tutaj trzeba powiedzieć uczciwie – z mniejszej liczby testowanych osób – powiedział PAP prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski.

Ministerstwo Zdrowia podało w niedzielę, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u 9 176 kolejnych osób, a zmarło 228 chorych. Łącznie od początku epidemii wykryto 1 063 448 przypadków COVID-19. Zmarło 20 089 chorych.

Dr Sutkowski podkreślił w rozmowie z PAP, że statystyki podane w niedzielę „są mniejsze z uwagi na weekend”. „I to też trzeba uczciwie powiedzieć” – zaznaczył.

Jak dodał, jeśli chodzi o te statystyki, to nie jest jakimś „hurra optymistą”. Zwrócił uwagę, że któregoś dnia mieliśmy 5 tys. nowych zakażeń koronawirusem. „Więc to nie jest tak, że jest tutaj jakaś wielka zmiana” – powiedział dr Sutkowski. Ale oczywiście – jak podkreślił – „tendencja jest zarysowana”.

Według niego, tendencja ta wynika z kilku kwestii. „Po pierwsze z mniejszej liczby w ogóle w przyrodzie, czyli w nas samych wirusa, po drugie tego, że zalecenia, restrykcje, czy obostrzenia przynoszą efekty, i po trzecie mniejszej liczby – niestety tutaj trzeba powiedzieć sobie uczciwie – testowanych osób. To znaczy mniejszej liczby wykonywanych testów, dlatego, bo ludzie się na nie nie zgłaszają” – wskazał dr Sutkowski.

Jego zdaniem, „mieszanina tych wszystkich czynników” wpływa na statystyki. „My tutaj trochę tej pandemii po prostu nie widzimy w liczbach do końca. Liczby są o tyle zafałszowane, że za mało ludzi zgłasza się do lekarzy rodzinnych na testy” – podkreślił ekspert.

Jak ocenił, z jednej strony dobrze, że obostrzenia wprowadzone przez rząd działają, ale z drugiej strony mamy też pacjentów, którzy nie zgłaszają się na testy. „A po trzecie, musimy też na to patrzeć łącznie ze zgonami, które są jeszcze pokłosiem dosyć dużej liczby zachorowań z przed 2-3 tygodni i pewnego przeciążenia też placówek ochrony zdrowia” – dodał dr Sutkowski.

Resort zdrowia przekazał w niedzielę, że ostatniej doby wykonano ponad 23,8 tys. testów, w tym 4028 testów antygenowych. W sobotę resort informował, że wykonał 35,8 tys. testów na koronawirusa, w tym 10,1 tys. antygenowych, a w piątek 40,7 tys. testów, w tym 8,8 tys. antygenowych.(PAP)

Autor: Edyta Roś

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Jeden Komentarz

  • Marcin

    7 grudnia, 2020 at 10:45 am

    „Ministerstwo Zdrowia podało w niedzielę, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u 9 176 kolejnych osób, a zmarło 228 chorych.”
    Mniej testów-mniej zakażeń…Logiczne
    Ale że w niedziele mniej ludzi umiera???
    Kostucha ma wolne?
    Kręcą nieudolnie tymi statystykami…Az w oczy kłuje!!!

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

20 − 7 =