ZagranicaIncydenty w Buenos Aires, władze przedłużyły możliwość oddania hołdu Maradonie

Karol Kwiatkowski26 listopada, 20203 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

W Buenos Aires doszło do starć między czekającymi w kolejce fanami, by oddać hołd zmarłemu w środę Diego Maradonie, a policją, która użyła armatek wodnych. Termin pochówku legendarnego piłkarza wciąż jest nieznany.

Od 6 rano w czwartek setki tysięcy Argentyńczyków żegna swojego idola. Przykrytą flagą narodową z numerem 10, jaki nosił na koszulce „Boski Diego”, trumnę z ciałem Maradony wystawiono w Casa Rosada („Różowym Domu”), jak nazywany jest Pałac Prezydencki i siedziba rządu.

Ostatni hołd narodowemu bohaterowi oddał prezydent Alberto Fernandez oraz jego ministrowie. Na miejscu pojawiły się byłe żony piłkarza i jego dzieci.

Trumna z ciałem Maradony miała być wystawiona do godz. 16 czasu miejscowego (20 w Polsce), więc w pewnym momencie zamknięto kolejkę oczekujących, co wywołało niezadowolenie i agresję rozczarowanych kibiców. Doszło do starć z policją, która użyła armatek wodnych. W efekcie władze zdecydowały się przedłużyć możliwość pożegnania z Maradoną o trzy godziny.

Ta decyzja jeszcze bardziej komplikuje niejasności związane z pochówkiem „boskiego Diego”. Z jednej strony pogrzeb decyzją prezydenta Fernandeza ma mieć charakter państwowy, z drugiej rodzina naciska, by Maradona jeszcze w czwartek spoczął na cmentarzu Jardin de Paz (Ogród Pokoju) na przedmieściach Buenos Aires, gdzie pochowani są też jego rodzice. Do soboty w Argentyna trwa żałoba narodowa.

Maradona, jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii, który poprowadził jako kapitan reprezentację Argentyny do mistrzostwa świata w 1986 roku i wicemistrzostwa cztery lata później, od pewnego czasu borykał się z problemami zdrowotnymi. Na początku listopada przeszedł operację mózgu po wykryciu krwiaka podtwardówkowego.

Zmarł w środę w wieku 60 lat. Według nieoficjalnych informacji, sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu był poważny obrzęk płuc prowadzący do zaostrzenia przewlekłej niewydolności serca i w konsekwencji zatrzymanie jego akcji. Prokuratura po wstępnych oględzinach wykluczyła udział osób trzecich, nie stwierdziła też znamion przestępstwa.(PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

fifteen − 6 =