PolskaKolejny dzień protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji

Karol Kwiatkowski9 listopada, 202011 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

W poniedziałek w największych miastach odbyły się kolejne protesty zorganizowane m.in. przez lokalne grupy Strajku Kobiet. Demonstracje odbyły się m.in. w Poznaniu, Krakowie, Łodzi, Katowicach i Trójmieście. Są one pokłosiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.

Trybunał 22 października orzekł, że przepis tzw. ustawy o planowaniu rodziny z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

W poniedziałek w Poznaniu, w ramach protestu, grupa rowerzystów przejechała pod hasłem „Rowerem po aborcję! Nie jedziesz z tym sama!”. Demonstranci wyruszyli z placu Wolności ulicami miasta. Kolumnę rowerów zabezpieczała policja. Zdaniem funkcjonariuszy w przejeździe brało udział ok. 100 osób. Jak relacjonował reporter PAP, na trasie przejazdu do demonstrujących dołączali kolejni rowerzyści.

W Krakowie protestowali piesi, rowerzyści i kierowcy. Grupy pieszych, liczące od kilku do kilkudziesięciu osób, w kilku punktach blokowały drogi i przejścia dla pieszych. Większą skalę przybrał protest samochodowy i rowerowy. Z pięciu punktów w mieście wyjechały kilkunasto- i kilkudziesięciosamochodowe kolumny, które kursowały po obranych przez siebie trasach.

Spore utrudnienia w ruchu kierowcy i rowerzyści spowodowali przy rondzie Grzegórzeckim – tu ruch próbowała udrożnić policja. Później 300 rowerzystów skierowało się na Rynek Główny. Jak przekazała małopolska policja, funkcjonariusze wylegitymowali 73 osoby i nałożyli siedem mandatów; 40 wniosków skierowano do sądu o ukaranie. W poniedziałek w Małopolsce protesty odbyły się też w Tarnowie i Suchej Beskidzkiej.

W Łodzi o godz. 17 ok. 100 osób zgromadziło się przed regionalną siedzibą PiS, gdzie od dłuższego czasu palą się znicze i stoją kwiaty składane przez protestujących. Jak zaznaczył jeden z uczestników zgromadzenia, zapalone znicze wyznaczają granicę, którą jego uczestnicy „odgradzają normalną Polskę od tego, co urządził nam rząd”. Według zapowiedzi nieformalne „spacery” łodzian mają odbywać się w tym miejscu co poniedziałek, natomiast w czwartek planowany jest przejazd ulicami miasta w ramach protestu samochodowego.

Setki, przede wszystkim młodych ludzi, zgromadziły się w poniedziałkowy wieczór w Katowicach. Manifestanci spotkali się na rynku, po czym przy dźwiękach muzyki ruszyli ul. Warszawską, zatrzymując się w kilku miejscach, m.in. przed pobliskim biurem PiS. W tłumie można było zauważyć flagi narodowe, tęczowe flagi i symbole Strajku Kobiet – czarne parasolki.

Demonstranci wznosili okrzyki: „Myślę, czuję, decyduję”, „Rewolucja jest kobietą”, „Z kobietami nie wygracie”, „Solidarność naszą bronią”, „Rozdział państwa od Kościoła”. „W Warszawie już są ruchy, by wycofać się z zakazu aborcji, nasza presja ma sens” – mówiła jedna z demonstrantek. Po marszu ulicami: Warszawską, Mariacką i Staromiejską demonstranci wrócili na rynek. Stamtąd ok. 20.30 rozeszli się do domów. Według rzeczniczki katowickiej policji młodszej aspirant Agnieszki Żyłki, w demonstracji wzięło udział około 500 osób. „Było bardzo spokojnie” – oceniła policjantka.

Poniedziałek był także kolejnym dniem protestów w Trójmieście. W Gdyni o godz. 16.30 na Skwerze Kościuszki rozpoczęło się zgromadzenie pod nazwą „Rewolucjonistki Gdyńskiej Tarczy”. Jego uczestnicy przemaszerowali głównymi ulicami miasta.

W Gdańsku demonstracja rozpoczęła się o godz. 18 na Targu Drzewnym, gdzie swoje biura mają posłowie PiS. Stamtąd protestujący przeszli na Plac Solidarności. W przemarszu wzięło udział kilkadziesiąt osób. Jego uczestnicy po drodze zatrzymali się przed siedzibą Pomorskiego Kuratorium Oświaty. Pikietujący domagają się m.in. rzetelnej edukacji seksualnej i klimatycznej, dymisji ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, autonomii szkół wyższych, usunięcia seksistowskich oraz dyskryminujących społeczność LGBT treści z podręczników szkolnych.

Pod hasłem „To jest wojna” protest Ogólnopolskiego Strajku Kobiet odbył się w poniedziałek w centrum Białegostoku. Protest nie był liczny. Trwał około godzinę. Jego uczestnicy skandowali między innymi: „Rewolucja jest kobietą”, „Chcemy wyboru nie terroru”, „Chcemy lekarzy nie misjonarzy”, „Precz z kaczorem dyktatorem”, „Czarnek, idź do diabła”. Odtwarzano piosenki, m.in. „Kocham wolność” zespołu Chłopcy z Placu Broni i „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena.

Prowadzące akcję podkreślały, że jest ona organizowana obronie wolności, praw człowieka, które są „niezbywalne” i nikt nie może ich nikomu odebrać. „Nie zgadzam się na robienie nam piekła”, „Czyje życie oni chronią”, „Boimy się zakładać rodziny”, „Skazują wszystkie kobiety na bycie inkubatorem albo przenośnym cmentarzem” – wybrzmiewało w wypowiedziach przemawiających uczestniczek protestu.

W Bydgoszczy, na ul. Gdańskiej w szczytowym momencie manifestowało około 80 osób. Protestujący przeszli kilkusetmetrową trasą sprzed biura PiS na pl. Wolności i z powrotem. Na wysokości pl. Wolności przez dłuższy czas część uczestników blokowała ulicę, siedząc na torowisku tramwajowym. Nie reagowali na wezwania policji do rozejścia się i komunikaty dotyczące narażania się na odpowiedzialność karną.

Policja legitymowała protestujących i filmowała przebieg demonstracji. Rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji mł. insp. Monika Chlebicz poinformowała, że do sądu zostaną skierowane wnioski o ukaranie protestujących głównie za tamowanie ruchu drogowego.

Podobny protest odbył się w Toruniu, gdzie około 70 osób zebrało się pod pomnikiem Mikołaja Kopernika na starówce.

W Kielcach protest przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji odbył się pod siedzibą Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty. Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób. Chodzi o zapowiadane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej sankcje dla nauczycieli, za namawianie uczniów do udziału w protestach. „Szkoła nie jest od tego, żeby kontrolować poglądy uczniów i nauczycieli, którzy jeśli uczestniczą w protestach, to w czasie wolnym, bo są one organizowane wieczorem” – powiedziała PAP koordynatorka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet w Kielcach Małgorzata Marenin.

Podczas protestu odczytano również list od młodzieży, wspierającej strajk kobiet. „My uczniowie, zwracamy się z odezwą do nauczycieli i nadzoru pedagogicznego, respektujcie nasze prawa gwarantowane przez Kartę Praw Dziecka, Konstytucję i Powszechną Deklarację Praw Człowieka. (…) Jesteśmy zastraszani, dostajemy upomnienia i uwagi. Za co? Za wyrażanie swoich poglądów. My uczniowie chcemy nadal się uczyć bez względu na obecną sytuację polityczną” – czytamy m.in. w liście.

Podczas protestu zbierano również ubranka i inne potrzebne rzeczy dla matki dwojga niepełnosprawnych dzieci. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

szesnaście − dwa =