PolitykaPolsce grożą wielomilionowe kary od UE wz. gospodarką ściekową

Magdalena Targańska Magdalena Targańska8 października, 20205 min

Polsce grożą wielomilionowe kary od UE m.in. za niedostosowanie do dyrektywy ściekowej, np. niedostateczną liczbę oczyszczalni ścieków – poinformowali w czwartek na posiedzeniu komisji sejmowych przedstawiciele rządu.

Posiedzenie połączonych Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej i Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa poświęcone było informacji na temat gospodarki wodno-ściekowej w kontekście ochrony środowiska ze szczególnym uwzględnieniem monitoringu wód i stanu wdrażania Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych.

Jak poinformowała posłów Małgorzata Bogucka-Szymalska z resortu gospodarki morskiej, Komisja Europejska zarzuca Polsce naruszenie przepisów dyrektywy ściekowej.

„Choć dostosowanie do wymagań dyrektywy ściekowej trwa już od kilkunastu lat, to stan jej wdrożenia wymaga dalszych intensywnych działań i prac” – powiedziała.

Wyjaśniała, iż KE zwróciła uwagę, że ponad tysiąc aglomeracji w Polsce nie jest wyposażonych wystarczająco w systemy zbierania ścieków komunalnych, lub indywidualne systemy zbierania, które osiągałyby ten sam poziom oczyszczania ścieków komunalnych, co w ramach komunalnych oczyszczalni ścieków, a w ponad 1200 aglomeracji ścieki komunalne odprowadzane do systemów zbierania nie są przed zrzutem poddawane wtórnemu oczyszczaniu oraz nie zapewniono, aby w 426 aglomeracjach ścieki komunalne odprowadzane do systemu zbierania były poddawane bardziej rygorystycznemu oczyszczaniu.

Wskazała, że procedurą naruszeniową objęto łącznie 1285 aglomeracji, z czego 58 aglomeracji stanowią duże.

Według Boguckiej-Szymalskiej, za niepełne wdrożenie dyrektywy Polsce grożą bardzo wysokie kary finansowe od Komisji Europejskiej. Jak mówiła, choć trudno oszacować w tej chwili dokładnie ich wysokość, to można porównać naszą sytuację z innymi krajami. Podała przykład Grecji, która po 2015 r. musiała zapłacić ok. 10 mln euro w formie ryczałtu oraz ponad 3,5 mln euro opłaty okresowej półrocznej za niezapewnienie odpowiedniego oczyszczania ścieków komunalnych w 24 aglomeracjach. „My niestety mamy tych aglomeracji bardzo dużo – w sumie ok. 1600” – powiedziała.

W dyskusji posłowie zwracali uwagę także na grożące Polsce kary związane z niespełnianiem wymogów Ramowej Dyrektywy Wodnej, a dane dotyczące stanu zanieczyszczenia wód oceniali jako „bardzo niepokojące”.

Jak mówiła np. Daria Gosek-Popiołek (Lewica), powołując się na najnowsze dane GIOŚ, norm Ramowej Dyrektywy Wodnej nie spełnia 87 proc. rzek i zapór w Polsce. Według raportu – referowała – w 2019 r. dobry stan wód stwierdzono w wypadku 0,5 proc. badanych rzek, zły w 92 proc. badanych rzek, a 8 proc. nie można było zbadać, bo wyschły. Ponadto, w 50 proc. rzek i cieków wodnych normę przekracza często wielokrotnie poziom rtęci, w 60 proc. rzek przekroczona jest norma rakotwórczego heptachloru. Wymogów dyrektywy nie spełnia też – według najnowszego raportu GIOŚ, na który powoływała się posłanka – 88 proc. jezior i 100 proc. wód przybrzeżnych. (PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Magdalena Targańska

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

16 − eleven =