PolskaWarunkowy zakaz palenia w kominkach na Mazowszu. Nawet do 5 tys. zł. kary

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski26 września, 202013 min

Zakaz palenia w kominkach – warunkowy – wprowadzono już na Mazowszu, do podobnego kroku szykuje się województwo małopolskie. Jak na razie obejmuje on tzw. dni smogowe, czyli z wysokim poziomem zanieczyszczeń. – informuje portal money.pl.

– Według wielu definicji drewno faktycznie uznawane jest za odnawialne źródło energii, czyli w skrócie OZE. Jeśli zetniemy drzewo, spalimy je, a na jego miejsce posadzimy kolejne, emisja CO2 zostanie wyrównana – mówi w rozmowie z money.pl Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

– Problem w tym, że stanie się to za 70 czy 80 lat, a my musimy podjąć działania zmierzające do znaczącej redukcji gazów cieplarnianych już teraz. Nie za 80 lat, emisję dwutlenku węgla musimy zmniejszyć w ciągu 10-15 lat – zastrzega Siergiej.

W Krakowie, jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce, obowiązuje już zakaz palenia węglem i drewnem, wspomagany programem wymiany pieców.

Najnowsze założenia Programu Ochrony Powietrza przyjętego przez mazowieckich radnych obejmują: zakaz palenia w kominkach, używania dmuchaw do liści, pił i kosiarek. Przewidziane są kary od 500 zł do 5 tys. zł dla osób fizycznych i nawet do pół miliona dla gmin, ale też bezpłatna komunikacja zbiorowa.

„Mój kominek spełnia wyśrubowane normy emisji spalin. Dlaczego nie mogę w nim palić? Przecież nawet 10 takich kominków emituje mniej spalin niż jeden kopciuch” – pyta jeden z czytelników portalu money.pl.

„Ktoś tu zwariował z tym zakazem” – piszą do portalu czytelnicy.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zobacz także

Jeden Komentarz

  • Avatar
    Piotr

    26 września, 2020 at 2:04 pm

    Pan rzecznik pokazuje duże braki w tematach, o których się wypowiada. Są takie cuda, że na pewnym terenie drewno używa się do ogrzewania a mimo to lasów przybywa. Czyli mimo spalania biomasy lasy absorbują coraz więcej CO2 – na bieżąco, „natychmiast”. I tak właśnie jest w … Polsce. Pan redaktor Karol Kwiatkowski powinien sprostować swój artykuł uzupełniając go o te informacje, bo inaczej robi się „ciemno, średniowiecznie, daleko od nauki”.
    To na pewno będzie dobra lekcja dla pana Redaktora, żeby niektórym rozmówcom baczniej się przyglądał. A to nie pierwszy raz… http://zielonecieplo.pl/naukowcy-odcinaja-sie-od-opracowan-polskiego-i-krakowskiego-alarmu-smogowego/

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

12 − 8 =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl