PolskaOjciec ucznia chce złożyć donos na szkołę za przymus noszenia maseczki

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski21 września, 20204 min
Ojciec ucznia z Dolnego Śląska nie zgadza się na to, by dziecko musiało w szkole nosić maseczkę. Wraz z pełnomocnikiem wysłał już przedsądowe wezwanie do tego, by dyrekcja przestała zmuszać dziecko do stosowania środków ochrony przed koronawirusem. – informuje Wirtualna Polska.

Jak informuje Wirtualna Polska, sprawa ma precedensowy charakter. Ze względu na dobro dziecka, ojciec nie chce podawać swoich personaliów, ale wiadomo, że wynajął prawników, ponieważ nie zgadza się na to, by jego dziecko nosiło maseczkę ochronną.

Zdaniem rodziców, dyrekcja szkoły zmusza chłopca, by zakładał maseczkę, choć wywołuje to u dziecka stres. Jeśli uczeń nie założy maseczki, spotyka go publiczna krytyka, co rodzice oceniają jako nękane psychicznie.

–  Domagamy się w imieniu klienta zaprzestania nękania jego dziecka. Ojciec mówi, że jego dziecko jest poddawane tresurze, a nawet stosuje się wobec niego terror. W piątek dyrekcja ma nam dać odpowiedź. Jeśli będzie negatywna, klient jest zdecydowany zgłosić przestępstwo w prokuraturze –  powiedział portalowi WP Tomasz Różański, doradca prawny z firmy reprezentującej rodziców ucznia w sporze ze szkołą.

Prawnicy powołują się na art. 191 Kodeksu karnego, który za zmuszanie przemocą lub groźbą innej osoby do określonego działania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

– Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji jakiekolwiek ograniczenie wolności i praw człowieka może nastąpić tylko w formie ustawy. Minister zdrowia ani Rada Ministrów nie są władni wydać ustawę. Przepisy wydanych rozporządzeń w zakresie, w którym wkraczają w sferę zastrzeżoną wyłącznie dla ustaw, nie mają mocy prawa powszechnie obowiązującego – powiedział portalowi Tomasz Różański.

Obowiązek zakrywania nosa i twarzy dyrektorzy szkół wprowadzają na podstawie wytycznych Ministerstwa Edukacji Narodowej opracowanych wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i Głównym Inspektoratem Sanitarnym.

– Nie ma takiego zalecenia, aby obowiązkowo w każdej szkole, w miejscach wspólnych, wszyscy uczniowie czy nauczyciele musieli nosić osłonę nosa i ust. Natomiast tam, gdzie warunki szkolne lub lokalne, (np. wielkość budynku, infrastruktura szkolna czy zwiększony stan zagrożenia epidemicznego) będą wskazywały na to, że trzeba podjąć dodatkowe środki ostrożności, wtedy dyrektor powinien zalecić osłony nosa i usta w miejscach wspólnych, takich jak korytarze, klatki schodowe czy szatnie – czytamy na stronie ministerstwa edukacji.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

seventeen + twelve =