ZagranicaKreml: w sprawie Nawalnego jest więcej pytań niż odpowiedzi

Magdalena Targańska18 września, 20202 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Rzecznik Kremla Dmitrijj Pieskow powiedział w piątek, że w sprawie dotyczącej domniemanej próby otrucia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego pojawia się „o wiele więcej pytań, niż odpowiedzi”. Zapewnił, że Rosja nie zamierza „nikomu wierzyć na słowo”.

Pieskow podkreślił, że butelka z wodą, którą współpracownicy Nawalnego zabrali z jego pokoju hotelowego, została wywieziona z Rosji, a mogła ona być dowodem rzeczowym. „Nie mamy możliwości jej zbadania. Nasi specjaliści nie mogą niczego powiedzieć” – podkreślił.

Dodał następnie: „W tej historii zbyt wiele jest absurdu, by komuś wierzyć na słowo. I my nie zamierzamy nikomu wierzyć na słowo”.

„Jedynym, co może teraz rzucić światło na wydarzenia, jest wymiana informacji, wymiana biomateriałów, dowodów i w razie konieczności wspólna praca nad analizowaniem sytuacji” – powiedział Pieskow.

Przedstawiciel Kremla zapewnił, że gdy Nawalny trafił do szpitala nie wykluczano, iż mógł paść ofiarą otrucia. Jednak później lekarze z Omska nie znaleźli w jego krwi substancji trujących – podkreślił.

Pytany o opinię przewodniczącego Dumy Państwowej (niższej izby parlamentu Rosji) Właczesława Wołodina, iż za sprawą Nawalnego stoją zagraniczne służby specjalne, Pieskow uchylił się od wyrażenia opinii Kremla. „Nie możemy mówić, że się z nim zgadzamy, ani też o braku zgody. Pytań w tej sytuacji pojawia się o wiele więcej, niż odpowiedzi” – powiedział rzecznik prezydenta Rosji.

(PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

2 × 1 =