PolitykaBurza po słowach jakie miał wypowiedzieć Korwin-Mikke. Nitras: skieruję wniosek do komisji etyki o ukaranie Janusza Korwin-Mikkego

Magdalena Targańska16 września, 20203 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Skieruję wniosek do komisji etyki poselskiej o ukaranie Janusza Korwin-Mikkego – zapowiedział w środę w Sejmie poseł KO Sławomir Nitras. Według niego poseł Konfederacji miał powiedzieć, że „debata o prawach zwierząt odbywa się tylko dlatego, że kiedyś przyznano prawa do głosowania kobietom”.

W Sejmie odbyło się w środę pierwsze czytanie dwóch projektów zmian m.in. w ustawie o ochronie zwierząt – autorstwa PiS oraz KO.

W trakcie dyskusji nad projektami Sławomir Nitras mówił, że posłowie KO są zmuszeni słuchać komentarzy posła Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego, które „nie mieszczą się w jakichkolwiek standardach dyskusji parlamentarnej”.

„Przed chwilą usłyszeliśmy słowa skierowane do posłanek Koalicji Obywatelskiej, kiedy pan poseł Korwin-Mikke powiedział, że debata o prawach zwierząt odbywa się tylko dlatego, że kiedyś przyznano prawa do głosowania kobietom, i to jest skutek. A potem powiedział, że kobieta nadaje się tylko do haremu. Wszyscy to słyszeli” – powiedział poseł KO.

Zapowiedział, że skieruje wniosek do komisji etyki poselskiej o ukaranie posła Konfederacji. „Pana słowa świadczą o tym, że jest pan po prostu chamem i nie powinien pan w tej izbie zasiadać. To, co pan robi, przynosi wstyd izbie i uniemożliwia nam debatę na temat poważnych spraw. Człowiek, który w ten sposób zwraca się do kobiet, wystawia sobie najgorsze możliwe świadectwo. Wstyd, że jest pan mężczyzną” – dodał Nitras, zwracając się do posła Konfederacji.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, która prowadziła obrady, oświadczyła, że jeżeli takie słowa padły z usta Korwin-Mikkego, to są one oburzające. „Jeżeli rzeczywiście takie słowa padły, a sprawdzę to osobiście w stenogramie, to jest to oburzające i ewidentnie powinno trafić do komisji etyki” – podkreśliła.

Janusz Korwin-Mikke chciał się odnieść do sytuacji, jednak wicemarszałek Sejmu nie udzieliła mu głosu.(PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

15 + 20 =