GospodarkaPolskaPowrót ASF przez dziki

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski29 sierpnia, 20206 min

Pojawienie się dużej ilości ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF) spowodowane jest nadmierną populacją dzików. Konieczna jest zmiana przepisów dotyczących utrzymywania świń na własny użytek – powiedział PAP Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka.

„Mamy w tej chwili 72 ogniska ASF w kraju, ale podejrzewam, że to nie wszystko patrząc na rozwój sytuacji epizootycznej. Sprawdza się nasza teza, że jedną z istotnych przyczyn tej choroby jest błędne zarządzanie populacją dzików” – stwierdził Konopka. Dodał, że tam, gdzie jest ASF u dzików, jest też u świń.

Obecnie ASF u dzików występuje w 8 województwach: warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim, podkarpackim, mazowieckim, lubuskim, dolnośląskim i wielkopolskim. W tym roku w Polsce wykryto ponad 3 tys. przypadków padłych dzików z ASF.

Główny Lekarz Weterynarii wskazał, że najgorsza sytuacja jest w województwie lubelskim, gdzie stwierdzono już 51 ognisk tej choroby u świń i są następne podejrzenia. Po pojawieniu się na tym terenie kilku ognisk na początku sierpnia br., trzeba było podjąć decyzję o zlikwidowaniu tzw. gospodarstw kontaktowych. Gdyby nie to działanie, to ognisk mogłoby być już ok. 170 – zaznaczył Konopka.

Zapewnił też, że rolnicy za zlikwidowane świnie dostają odszkodowania po cenach rynkowych. Wynosi ono mniej więcej ok. 500-600 zł za 100 kg tucznika. Pieniądze te pochodzą z budżetu.

Zdaniem głównego lekarza weterynarii, kluczową sprawą jest ścisłe przestrzeganie zasad bioasekuracji. Rolnicy mają na ten temat podstawową wiedzę, ale nie do końca stosują się do tych wymogów. Okres lata i żniw sprzyja rozprzestrzenieniu się wirusa, z pól przywożone jest ziarno i słoma, jeżdżą maszyny rolnicze, zbierane jest runo leśne. W tych warunkach bardzo łatwo jest przenieść wirusa do chlewni.

W lubelskim występuje tak dużo ognisk ASF, bo w tym rejonie rolnicy utrzymują świnie głównie na własne potrzeby, aż 80 proc. stad trzody liczy 1-10 sztuk świń. Dlatego doszliśmy do wniosku, że trzeba zmienić przepisy dotyczące chowu takich stad – wyjaśnił Konopka.

„Podjęliśmy działania, żeby zdefiniować gospodarstwo, które produkuje na rynek oraz gospodarstwo, które zaspokaja tylko potrzeby własne. Będzie już przygotowany w tej sprawie projekt rozporządzenia ministra rolnictwa, chcemy by w nim znalazł się zakaz utrzymywania świń na potrzeby własne w okresie od maja do września. ” – zapowiedział szef służb weterynaryjnych.

Konopka uważa, że kluczową sprawą jest policzenie dzików, gdyż szacunki przedstawiane przez Polski Związek Łowiecki znacząco odbiegają od rzeczywistości. Jest to o tyle istotne, że bez faktycznych danych o liczbie populacji dzików nie można właściwie zaplanować odstrzałów redukcyjnych i sanitarnych, tak by zmniejszyć ilość dzików do wielkości zalecanej m.in. przez Unię – 0,1 dzika na km2 tj. 1 sztuka na hektar.

Konopka podkreślił, że służby weterynaryjne będą chciały policzyć populację dzików przy pomocy kamer termowizyjnych w całym kraju. Najlepszym okresem na to działanie będzie początek zimy. Przypomniał że w ubiegłym roku, gdy pojawił się przypadek ASF w woj. zielonogórskim, teren został ogrodzony płotem o długości 36 km , a dziki tam zostały policzone. Teren liczył ok. 80 tys. km2, powinno tam być ok. 8 dzików, a faktycznie znaleziono 212 sztuk.

Główny lekarz weterynarii poinformował, że w tym roku zostało zlikwidowane już ok. 46 tys. świń, podczas, gdy w ubiegłym było 35 tys. Za wybijane świnie przysługuje rolnikom odszkodowanie, które finansowane jest z rezerwy celowej przeznaczonej na zwalczanie chorób zakaźnych. W tym roku zaplanowano w niej 320 mln zł. „Rezerwa została już niemal całkowicie wykorzystana, wystąpiłem o dodatkowe środki w wysokości 245 mln zł” – powiedział Konopka. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

eighteen − 16 =