ZagranicaZełenski: nie życzę Białorusi tego, co było u nas w 2014 roku

Magdalena Targańska Magdalena Targańska26 sierpnia, 20203 min

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla Euronews oświadczył, że nie życzy Białorusi tego, co działo się podczas rewolucji na Ukrainie w 2014 roku. Nie chcę, by Białorusini ginęli, by doszło do przelewu krwi – zaznaczył.

„Nie życzyłbym im tych wydarzeń, które były u nas w 2014 roku. Nie chcę, żeby Białorusini umierali, żeby ich zabijali albo (żeby doszło do) jakiegoś innego poważnego przelewu krwi wywołanego przez rząd. Nie chcę tego i dlatego nie życzę białoruskiemu narodowi takiego scenariusza” – powiedział ukraiński prezydent w rozmowie opublikowanej we wtorek wieczorem.

Według Zełenskiego droga do dialogu między władzami Białorusi a społeczeństwem „nie powinna być krwawa”.

Zapewnił też, że nie chce ingerować w białoruskie wybory. „Absolutnie nie chcę wtrącać się w białoruskie wybory i nie będę tego robić. Ukraina nie będzie się wtrącać. To ich wewnętrzne sprawy” – oświadczył.

Dodał przy tym, że na miejscu białoruskiego prezydenta Alaksandra Łukaszenki pozwoliłby na nowe wybory szefa państwa.

„Powiedziałbym: za miesiąc będzie nowe głosowanie. I będę startował w nowych wyborach. Ktokolwiek chce startować, proszę bardzo” – oświadczył Zełenski. Jak podkreślił, na wybory zaprosiłby „wszystkich zagranicznych obserwatorów”.

„I już po tych wynikach – nie byłoby pytań. I jestem tego pewny. Jakby Łukaszenka wygrał – znaczy tak, jak ktoś inny – znaczy ktoś inny. I wszyscy by się uspokoili, bez przelewu krwi. To by było uczciwe i przeszłoby do historii” – oznajmił.

Komentując tę wypowiedź rzecznik MSZ w Mińsku Anatol Hłaz stwierdził: „W tej niełatwej dla naszego kraju chwili chciałoby się poczuć jakieś wsparcie albo chociaż zrozumienie, a nie słuchać już wyświechtanych ze wszystkich stron rad”.

Na Białorusi od ponad dwóch tygodni dochodzi do protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich z 9 sierpnia, które według oficjalnych wyników wygrał Łukaszenka.

(PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

4 × two =