PolskaKorytowa koalicja. Oprócz Konfederacji wszystkie ugrupowania mówią jednym głosem

Paweł Skutecki14 sierpnia, 202015 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Konfederacja jest przeciwna zmianom w wynagrodzeniach parlamentarzystów, Lewica jeszcze nie podjęła decyzji w tej sprawie. 

Posłowie zajęli się w piątek projektem ws. wynagrodzeń, przyjętym w czwartek przez komisję regulaminową, spraw poselskich i immunitetowych. Wiąże on wysokość wynagrodzenia najważniejszych osób w państwie nie – jak dotychczas – z kwotą bazową corocznie określaną w ustawie budżetowej, ale z wynagrodzeniami sędziów Sądu Najwyższego.Podstawę ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN w danym roku stanowi przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale roku poprzedniego (w drugim kwartale 2019 r. kwota ta wyniosła 4839,24 zł). Dla obliczenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN przyjmuje się wielokrotność tej podstawy z zastosowaniem mnożnika 4,13.Projekt przewiduje m.in., że prezydentowi przysługiwałoby wynagrodzenie w wysokości 1,3-krotności wynagrodzenia sędziego Sądu Najwyższego, a pierwszej damie – wynagrodzenie odpowiadające 0,9-krotności tego wynagrodzenia. W przypadku marszałków Sejmu i Senatu byłaby to 1,1-krotność wynagrodzenia sędziego, natomiast posłom i senatorom przysługiwałoby uposażenie na wysokości 0,63-krotności wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN.

Choć pierwsze czytanie się już rozpoczęło, nie wszystkie kluby przyjęły stanowisko.

„Nie mamy jeszcze decyzji w tej sprawie” – powiedziała rzeczniczka klubu Lewicy Anna Maria Żukowska pytana przez dziennikarzy, czy klub ten popiera projekt. Powiedziała, że sama ma w tej sprawie pogląd, ale nie chciała go ujawnić. „Moje zdanie będzie takie jak stanowisko klubu” – zaznaczyła.

Poinformowała, że podczas czwartkowego posiedzenia komisji regulaminowej posłowie Lewicy jedynie poparli wniosek, by skierować projekt do Prezydium Sejmu, a nie głosowali za projektem jako takim.

Jej zdaniem każdy moment na dyskusje o takich sprawach jest zły, a „ten jest jednym z gorszych”. „Przypominam, że są też zamrożone płace w budżetówce” – powiedziała Żukowska.

Z kolei Krzysztof Bosak poinformował dziennikarzy, że Konfederacja będzie przeciw projektowi.

„Posłowie powinni zarabiać dobrze, natomiast to nie jest dobry czas na podwyżkę idącą kilkadziesiąt procent do góry, akurat w czasie, gdy ludzie są zwalniani z pracy, gdy redukowane są wynagrodzenia, a finanse państwa są obciążane dodatkowym zadłużaniem by utrzymać ciągłość wypłat” – powiedział Bosak.

„Nie jest też uzasadnione robienie w czasie kryzysu podwyżki subwencji dla partii politycznych” – dodał.

Przedstawiciele klubu KO unikali w piątek w Sejmie wypowiedzi na temat projektu. „Bardzo się cieszę, że będzie uregulowany status pierwszej damy. Nie może być tak, że nie pracuje, nie może nigdzie indziej podjąć pracy, a nie ma żadnego wynagrodzenia ani emerytury” – mówiła jedynie Barbara Nowacka (KO). Dodała, że jej zależy przede wszystkim na podwyżkach dla samorządowców, bo kilka lat temu „dostali kary za to, że ministrowie PiS-owscy brali nagrody”. (PAP)

[edit: Przeciwko podwyżkom zagłosowali również posłowie Kukiz’15]

 

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Jeden Komentarz

  • Damian

    14 sierpnia, 2020 at 6:54 pm

    To wyjdziemy na ulice jak w Białorusi to możecie się spodziewać

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

20 − jeden =