Lewica z odchyleniem genitalnym

Janusz Sanocki6 sierpnia, 20207 min

Grupa aktywistów ruchu lgbt rozwiesiła tęczowe chorągwie na pomnikach warszawskich, w tym na figurze Chrystusa pod kościołem św. Krzyża w samym centrum miasta. Kościół św. Krzyża jest miejscem szczególnym. W czasie Powstania Warszawskiego Niemcy wysadzili go w powietrze – zniszczenia były ogromne. W kościele, starannie odbudowanym po wojnie, znajduje się wiele historycznych pamiątek wśród nich urna z sercem Fryderyka Szopena.

Wywieszeniem na postaci Chrystusa flagi lgbt było oczywistą prowokacją i obrazą uczuć katolików. Nie był to żaden przypadek. Ruch lgbt musi zmierzać do zniszczenia religii z bardzo prostego powodu. Homoseksualizm jest potępiany przez wszystkie wyznania oparte na Biblii, która „grzech sodomski” określa jako „obrzydliwość”.

Biblijny przekaz o zniszczeniu Sodomy – miasta, w którym homoseksualna rozwiązłość – wywołała gniew Boga i zniszczenie tego źródła zepsucia nie pozostawia wątpliwości. Nie da się pogodzić religii z akceptacją praktyk homoseksualnych.

A religia – jak wiadomo – to wróg śmiertelny Lewicy. Wszak sam Marks raczył był zaklasyfikować religię jako „opium dla ludu”. Stąd droga do wyzwolenia klasy robotniczej i całej ludzkości wiodła Lewicę wszystkich odcieni do bezwzględnej walki z kościołem, ba z całym chrześcijaństwem. „Droga do wyzwolenia” okazała się drogą do zniewolenia i wraz bankructwem komunizmu stało się oczywiste że „klasa robotnicza” nie da się już nabierać na obiecanki o raju w kołchozie. Ideolodzy lewicy musieli zatem poszukać nowych klientów, którzy by im utorowali drogę do władzy.

No i jak znalazł po okresie „rewolucji seksualnej” rozpoczętej na zachodzie w latach 70. na arenę dziejów wtoczyło się rozochocone środowisko gejów. Gejów i lesbijek – ma się rozumieć tudzież transwestytów, oraz innych najaranych ludzi, którym seks uprawiany na różne sposoby, z różnymi partnerami nie pozwala normalnie funkcjonować. Takie natręctwa są znane psychiatrom. Medycyna zna przypadki chorobliwego obżarstwa czy alkoholizmu, człowiek uzależnia się od różnych rzeczy jak choćby od gier komputerowych. Wszystkie te uzależnienia lekarze i psychoterapeuci starają się leczyć i podobnie było z homoseksualizmem, który był uznawany za chorobę i leczony jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku.

Kiedy jednak liderzy Nowej Lewicy zorientowali się jaką potężną bronią w walce z kościołem mogą być środowiska homoseksualistów, rozpoczęli walkę o „wyzwolenie” gejów z opresji i pęt w jakich skrępowała ich religia.

I tak oto homoseksualizm stał się główną ideą Lewicy, no bo co innego mogłoby dzisiaj nadawać się na Lewicowe sztandary? Przecież nie sierp i młot.

A ponieważ jak wiemy – walka klasowa zaostrza się w miarę postępów w budowie socjalizmu to i postulaty działaczy gejowskich są coraz dalej idące. Już nie wystarcza im, że nie wolno używać słowa „pedał” nawet kupując rower, a za opowiadanie kawałów o gejach można zostać negatywnym bohaterem jakiegoś dajmy na to tefauenu. To wszystko za mało.

Zgodnie z zasadą zaostrzającej się walki klasowej środowiska lgbt żądają prawa do zawierania małżeństw, adopcji dzieci itd.itp. Zaostrza się także i będzie zaostrzać walka uliczna. Profanacja jakiej dopuścili się warszawscy geje wieszający tęczowe flagi na figurze Chrystusa miała oczywisty cel – urazić uczucia katolików. Bo zgodnie z logiką lewicy – mniejszości homoseksualnej należy się tolerancja, ale większości chrześcijańskiej już taka ochrona nie przysługuje.

Coraz bardziej obsceniczne tzw. „parady równości” też nie służą żadnej tam walce o równość. Paradowanie z obnażonymi narządami płciowymi, poprzebieranych osobników jest wyrazem pogardy i prowokacji wobec normalnej większości. A zaczynało się tak wzniośle: „wolność, równość i braterstwo!” I co ci Lewico z tego zostało? Epatowanie genitaliami. Czy to warto było burzyć tę Bastylię?

Felietony i komentarze nie zawsze odzwierciedlają opinie redakcji. 

Udostępnij:

Janusz Sanocki

Leave a Reply

Koszyk

Related Posts