ZagranicaTrump nazwał wybuch w Bejrucie „atakiem”

Karol Kwiatkowski5 sierpnia, 20202 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Prezydent USA Donald Trump nazwał we wtorek potężny wybuch w porcie w Bejrucie „atakiem prawdopodobnie spowodowanym przez bombę”. Powiedział, że tak mają przypuszczać amerykańscy generałowie, z którymi rozmawiał.

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Trump powiedział, że spotkał się z „niektórymi wielkimi amerykańskimi generałami” i oni „wydają się sądzić”, że w Bejrucie „był atak, była jakiegoś rodzaju bomba”.

Portal CBS News zauważył, że był to pierwszy raz, gdy wybuch w libańskiej stolicy nazwano atakiem.

Media libańskie informowały, że przyczyną eksplozji w Bejrucie były składowane w porcie chemikalia. Saletra amonowa (azotan amonu) miała być przechowywana w porcie po skonfiskowaniu jej przez władze.

Prezydent Libanu Michel Aoun napisał na Twitterze we wtorek, że „jest nie do przyjęcia” aby 2 750 ton saletry amonowej było przechowywanych w portowym magazynie przez 6 lat, bez żadnych środków zabezpieczających.

Jak poinformowało we wtorek wieczorem libańskie ministerstwo zdrowia, w potężnej eksplozji w porcie w Bejrucie zginęło co najmniej prawie 80 osób, a ponad 4000 zostało rannych. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

eighteen + nineteen =