PolskaCzy państwo może nas zmusić do obowiązkowych szczepień na koronawirusa?

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski22 lipca, 20203 min

W razie epidemii minister zdrowia może wprowadzić przepisy o tzw. szczepieniach akcyjnych.

Jakie państwo ma narzędzia, żeby zmusić do szczepień? – pyta eksperta Gazeta Prawna.  – Obecnie? Właściwie żadnych – rozkłada ręce jeden z ekspertów. Gdyby rząd chciał fizycznie zmusić społeczeństwo do zaszczepienia, musiałby zmienić przepisy. Tymczasem po wypowiedzi Andrzeja Dudy na kampanijnym szlaku może okazać się to trudne. – pisze Gazeta Prawna. Uważam, że szczepienia na koronawirusa absolutnie nie powinny być obowiązkowe – oznajmił podczas kampanii prezydent Andrzej Duda.

– Ostatnim przymusowym szczepieniem było to przeciw czarnej ospie. Przychodziło dwóch panów, brało pod pachę i nie było dyskusji – opowiada wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Obecnie istnieje obowiązkowy kalendarz szczepień, który obejmuje dzieci do 19. roku życia, i jedyną sankcją za odmowę w praktyce jest grzywna. Pewnymi instrumentami dysponują także samorządy, które mogą np. uzależnić przyjęcie do żłobka czy przedszkola od wykonanych szczepień.

Tyle na co dzień – ale co w przypadku epidemii? – zastanawia się GP. To określa ustawa z 2008 r. Zgodnie z nią wszystko zależy od ministra zdrowia. Może on bowiem podczas epidemii wydać rozporządzenie, które określi, kto i na jakich zasadach otrzyma szczepionkę. Tak już było dwa razy: kiedy w latach 2009–2010 pojawiły się ogniska zachorowań na inwazyjną chorobę meningokokową oraz w przypadku odry w ośrodkach dla cudzoziemców. – pisze gazeta.

Resort zdrowia przewidywał, że może się pojawić poważniejsze zagrożenie i w 2017 r. zaproponował zmianę przepisów. Wprowadziłaby ona szczepienia akcyjne, czyli organizowane w sytuacjach wystąpienia zagrożenia epidemicznego chorobami zakaźnymi nieobjętymi rutynowymi szczepieniami dzieci i młodzieży w ramach Narodowego Programu Szczepień Ochronnych. Ostatecznie zmian, które miały przygotować państwo na pojawienie się epidemii, nie wprowadzono. – podsumowuje Gazeta Prawna.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

two × 2 =