Karol KwiatkowskiProjekt Kidawa 2.0

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski21 czerwca, 20209 min

Rafał Trzaskowski to złote dziecko Platformy Obywatelskiej i jako takie, jak w soczewce, uwypukla wszystkie cechy rasowego działacza tej lewicowej „proeuropejskiej” partii. Kiedyś takim „złotym dzieckiem” był Sławomir Nowak, ale wszyscy wiemy, jak skończył, choć ostatnio coraz go więcej w polskiej polityce i pewnie ścieżką, którą wydeptał Sikorski, wróci na polityczne salony.

Trzaskowski zastąpił Małgorzatę Kidawę-Błońską w wyścigu o fotel Prezydenta RP. O pani Kidawie, przez szacunek do płci pięknej i jej rasową, rodem z lat 50-tych czy 60-tych samokrytykę, nie będę pisał.

Trzaskowski jako kandydat największej partii opozycyjnej i mający teoretycznie największe szanse pokonać w II turze Dudę, powinien ważyć słowa i uważać na każdym kroku, gdyż i jego kontrkandydat, urzędujący prezydent, i stojące za nim media, np. TVP, tylko czyhają na najmniejszy błąd i potknięcie. A tych już było całkiem sporo.

Trzaskowski jawi się nam jako kandydat, który nie wie, że parasol należy trzymać nad głową kobiety a nie nad swoją, któremu pomaga Sławomir Nitras, suflując i niszcząc trąbki przeciwnikom politycznym. Pominę nienajlepszy, moim zdaniem, dobór współpracowników: Nitras, Nowak, Tomczyk. I generalnie nie są to zarzuty, które mogłyby pogrzebać jego szanse w nadchodzących wyborach. Ale w sobotę wydarzyło się coś, czego powinien wystrzegać się jak ognia.

20 czerwca 2020 roku Rafał Trzaskowski odwiedził wieś Sorkwity niedaleko Mrągowa. Spotkał się tam z wyborcami, liczną grupą sympatyków, m.in. z liczną grupą strażaków. I właśnie tam, przed remizą, rozegrała się scena, która może być dla Projektu Kidawa 2.0 bardzo kosztowna.

Podczas konferencji prasowej dziennikarka TVP Olsztyn zwróciła się do Trzaskowskiego: „Wczoraj pan prezydent mówił o tym, że zawetuje każdą ustawę, która będzie chciała ten wiek podwyższyć. Jeden z internautów zarzuca, że cztery lata temu głosował pan przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego, więc jakie jest to stanowisko?”

„Ja cztery lata temu nie byłem posłem”

– odpowiedział Trzaskowski

A to nieprawda, czy jak obwieściła TVP kłamstwo. Trzaskowski był posłem od października 2015 roku do jesieni 2018, kiedy wygrał wybory prezydenckie w stolicy i zgodnie z prawem złożył mandat poselski.

Konferencja trwała nadal, a Trzaskowski mówił, że wsłuchuje się w głosy obywali, a oni proszą go, żeby wieku emerytalnego nie podwyższać, więc jego stanowisko jest „w tej kwestii jest jasne”.

Konferencja się skończyła. Rafał Trzaskowski odszedł od mikrofonu. Wtedy to poseł Nitras coś szepnął mu do ucha i nastąpił zwrot akcji. Trzaskowski wrócił do mikrofonu i odezwał się w te słowa: „Przepraszam, pan poseł (Nitras – przyp. aut.) zwrócił mi uwagę. Cztery lata temu oczywiście byłem posłem, natomiast nie przypominam sobie, żebyśmy głosowali nad podniesieniem wieku emerytalnego.

Więc to jest bardzo istotne. Więc żeby wszystko korygować, bo dzisiaj trzeba korygować wszystko: cztery lata temu byłem posłem i to bardzo dumnym, ale nie głosowaliśmy wtedy podwyższenia ani obniżenia wieku emerytalnego”.

I tak Trzaskowski minął się z prawdą po raz drugi. Tym razem zgubiła go jego elokwencja. Mógł tylko przeprosić za pomyłkę i skończyć na pierwszym zdaniu. Gdyż nie było to głosowanie nad podniesieniem wieku emerytalnego, lecz nad obniżeniem. Ale padło kolejne zdanie i niestety Trzaskowski powiedział drugą nieprawdę.

16 listopada 2016 roku Sejm RP głosował ustawę o obniżenie, przywrócenie niższego wieku emerytalnego, który, jak wszyscy pamiętamy, podniósł Donald Tusk z ekipą. Była to ustawa prezydencka Andrzeja Dudy. Wszyscy obecni na sali posłowie Platformy Obywatelskiej zagłosowali za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu. Wszyscy. Trzaskowski też.

O tym, że to poważne zagrożenie dla Trzaskowskiego świadczy to, że jeszcze tego samego dnia Trzaskowski wrócił do sprawy:

„Chcę wyjaśnić jedno nieporozumienie – w 2012 r. ja nigdy nie głosowałem za podwyższeniem wieku emerytalnego, natomiast rzeczywiście cztery lata temu było głosowanie o obniżeniu wieku emerytalnego i wtedy zagłosowałem przeciw”.

Trzaskowski notorycznie zarzuca TVP, że manipuluje, że jest nieobiektywna i tu muszę przyznać mu rację, ale na miły Bóg, nie można komuś zarzucać manipulacji i braku obiektywizmu samemu kłamiąc.

TVP oczywiście nie przepuściła okazji i temat został poruszony w głównym wydaniu Wiadomości, w programie Woronicza 17 i pewnie ten wątek będzie poruszany, czy też mówiąc żargonem, grzany do wyborów.

Andrzej Duda cały czas mocno podkreśla, że Trzaskowski był „przeciwko jego ustawie” i mówi prawdę. W tym aspekcie kampanii oraz 500+ Duda wypada wiarygodnie i poważnie. Trzaskowski mimo swoich zapewnień, że 500+ będzie bronił, nie wypada wiarygodnie, gdyż są archiwalne nagrania, w których nie wypowiadał się zbyt dobrze o 500+”. Natomiast w sprawie wieku emerytalnego są nie tylko słowa, archiwalne nagrania, ale też dawne działania – głosowanie przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego.

Czy Projekt Kidawa 2.0 ma szanse powodzenia? Czy Trzaskowski nie popełni kolejnych kardynalnych błędów? Czy przekona do siebie Polaków zmęczonych pracą i niechętnych podniesieniu wieku emerytalnego i skasowaniu 500+?

Należy pamiętać, że kampanię wygrywa ten kto narzuca tematy, a tu zdecydowanym liderem jest Andrzej Duda. Po „ideologii LGBT” wiek emerytalny będzie „grzany” do końca kampanii, no chyba, że Trzaskowski znowu popełni błąd.

Karol Kwiatkowski

Felietony i komentarze nie zawsze odzwierciedlają poglądy i opinie redakcji

 

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

ten − 6 =