PolskaBiedroń przyjmie zaproszenie prezydenta pod jednym warunkiem

Magdalena Targańska Magdalena Targańska17 czerwca, 20204 min

Chciałbym podziękować panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie za zaproszenie wystosowane dla mnie i dla mojej mamy; chciałbym powiedzieć panu prezydentowi, że to zaproszenie przyjmuję, ale pod jednym warunkiem, że prezydent powie „przepraszam” – mówił w środę kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń.

Prezydent Andrzej Duda zaprosił na środę na 11.30 do Pałacu Prezydenckiego Roberta Biedronia oraz jego matkę Helenę Biedroń, a także aktywistę LGBT, którego prezydent spotkał w Lublinie podczas wiecu wyborczego.Biedroń odniósł się do zaproszenia Andrzeja Dudy podczas konferencji pod Pałacem Prezydenckim. „Chciałbym podziękować panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie za zaproszenie wystosowane dla mnie i dla mojej mamy. To na pewno jest ważny gest, ważny moment, bo warto rozmawiać, jestem człowiekiem dialogu i za każdym razem, kiedy ktoś zaprasza mnie do tego dialogu, to chciałbym skorzystać z szansy na rozmowę; także w tym przypadku chciałbym powiedzieć panu prezydentowi, że to zaproszenie przyjmuje” – powiedział europoseł.

Jak dodał, przyjmuje zaproszenie prezydenta pod jednym warunkiem. „Że powie pan proste słowo, które niewiele kosztuje, ale będzie dużo znaczyło dla milionów Polaków, powie pan: przepraszam” – mówił. „Tego słowa do dzisiaj zabrakło” – zaznaczył Biedroń.

„Jeżeli stanie pan publicznie i powie +przepraszam+, zrobię wszystko, żeby namówić moją mamę, ale także namówić miliony Polaków, żeby pana wysłuchali, żebyśmy mogli się spotkać i żeby z tej rozmowy wynikło coś dobrego, bo tak wyobrażam sobie dialog” – powiedział Biedroń.

Podkreślił, że słowa, których użył prezydent nigdy nie powinny paść w debacie publicznej, szczególnie w kraju tak naznaczonym II wojną światową. „Odpowiedzialnością głowy państwa, prezydenta w demokratycznym państwie jest stanie na straży równych praw wszystkich, ale także miarkowanie swoich wypowiedzi, używanie takiego języka, który będzie łączył, a nie dzielił, języka, który nie będzie obrażał, który nie będzie przypominał najbardziej brunatnych kart z historii Polski” – mówił kandydat na prezydenta.

W sobotę na spotkaniu w Brzegu prezydent powiedział: „próbuje się nam wmówić, że LGBT to ludzie, a to jest po prostu ideologia”. Wskazał, że przez cały okres komunizmu w szkołach dzieciom wciskano komunistyczną ideologię, a dzisiaj próbuje się wciskać inną ideologię. „To jest taki neobolszewizm” – stwierdził wówczas Duda.

W poniedziałek wieczorem w „Gościu Wiadomości” w TVP Robert Biedroń powiedział, że „głęboko nie zgadza się z prezydentem Dudą” i zaproponował prezydentowi spotkanie, na które – jak wówczas mówił – może przyjść ze swoją mamą i ze swoim partnerem, i porozmawiać, jak żyje się z osobą LGBT. (PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Magdalena Targańska

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

16 − thirteen =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl