KomentarzePolitykaKłopoty z matematyką Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „IUSTITIA” jest, jak sami o sobie piszą, największym stowarzyszeniem sędziowskim w Polsce, liczącym ponad 3500 członków, w 32 oddziałach, co stanowi ok. 1/3 ogólnej liczby sędziów.

„Siłą Stowarzyszenia jest nie tylko jego liczebność ale przede wszystkim fundamenty, na których jest zbudowane. Kamieniem węgielnym są zasady demokratycznego państwa prawa, w szczególności konstytucyjna zasada niezależności sądów i niezawisłości sędziów.”- można przeczytać na oficjalnej stronie Stowarzyszenia.  Niestety fundamentem tym nie jest matematyka i logika, ale o tym dalej.

W poniedziałek na Twitterze Stowarzyszenia pojawił się następujący wpis: „Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości – tak wyglądają wyniki głosowania w sprawie kandydatów na Pierwszego Prezesa SN. Jako JEDYNY większość głosów Zgromadzenia Sędziów Sądu Najwyższego – 50 głosów – uzyskał sędzia Włodzimierz Wróbel.”

O podobnych kłopotach z matematyką i logiką posła Budki pisaliśmy w artykule Budka podważa wybór kandydatów na I prezesa SN. Obalamy jego teorię. Temat ten również był poruszony w felietonie Zafiksowani. Do przeczytania obu gorąco zachęcam.

Należy tu przypomnieć jak głosują sędziowie Sądu Najwyższego podczas wyboru kandydatów na I prezesa SN, ano poprzez wskazanie jednego kandydata z listy i zakreślenie jego numeru kółeczkiem. Nie jest możliwe uzyskanie powyżej 50% głosów przez więcej niż jednego kandydata i nawet dziecko ze szkoły podstawowej o tym wie. Natomiast sędziowie zrzeszeni w Stowarzyszeniu Sędziów Polskich „IUSTITIA” już, jak wynika z ich postu, niekoniecznie.

Można tu wysnuć dwa wnioski. Albo sędziowie nie potrafią liczyć i wtedy ich dorobek orzecznictwa stoi pod znakiem zapytania. Gdyż te problemy z podstawami matematyki nie mogą pozostać bez wpływu na wyroki i postanowienia sądowe. Wyobraźmy sobie czysto hipoteczną sytuację, gdy sędzia musi policzyć coś co ma wpływ na uniewinnienie oskarżonego i sędzia się myli, bo nie zna algebry i logiki, i skazuje niewinnego człowieka.

Albo sędziowie z „IUSTITIA” mają nas, Polaków, za nieuków i debili, którym można wcisnąć najbardziej ordynarny kit przeczący wiedzy ucznia klas I-III. I wtedy teorie o nietykalnej kascie.

Michał Rachoń wpis sędziów skomentował tak: „Niewiele kampanii politycznych kasty lepiej oddaje sposób myślenia tej grupy. Sędziowie powołują się na nieistniejące przepisy, żeby stworzyć sytuację korzystną dla własnego środowiska. Czy tak samo orzekają kiedy w grę wchodzą ich prywatne lub grupowe interesy?” i trudno się z nim nie zgodzić.

Warto na koniec przytoczyć komentarz prof. Marka Safiana do art. 183 ust. 3 Konstytucji: „Warto podkreślić, że Prezydent w swoim wyborze nie jest związany liczbą głosów, uzyskanych przez poszczególnych kandydatów”. Szach mat!

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

six − 4 =