Zagranica[DUŻO ZDJĘĆ!] Amerykanie wyszli na ulice! Fala protestów w całych Stanach!

Paweł Skutecki Paweł Skutecki1 maja, 20206 min

Przez całe Stany Zjednoczone przetoczyła się ogromna fala protestów przeciwko obostrzeniom związanym z koronawirusem. Protestujący domagają się natychmiastowego „odmrożenia” gospodarki i prawdy na temat epidemii. Najbardziej gorąco jest w Michigan.

(EPA/TANNEN MAURY)

Domagający się otwarcia gospodarki uzbrojeni demonstranci weszli w czwartek do parlamentu stanu Michigan w Lansing. W piątek prezydent Donald Trump wezwał gubernator Michigan do porozumienia z protestującymi i nazwał ich „dobrymi, ale zdenerwowanymi” ludźmi.

„To są bardzo dobrze ludzie, ale są zdenerwowani. Oni chcą znów żyć bezpiecznie!” – ocenił na Twitterze prezydent Trump. Wezwał gubernator Michigan Gretchen Whitmer do negocjacji i „zawarcia porozumienia”.W czwartek gubernator, reprezentująca Partię Demokratyczną, przedłużyła nakaz pozostania w domu w Michigan do 28 maja. Wiążę się z to z dalszym wstrzymaniem działania wielu przedsiębiorstw.

„Covid-19 to wróg, który zabrał więcej mieszkańców Michigan niż wojna w Wietnamie” – napisała w oświadczeniu gubernator Whitmer. „Część członków parlamentu może uważać, że to koniec kryzysu, ale zdrowy rozsądek i wszystkie dane statystyczne mówią, że nie wyszliśmy jeszcze na prostą” – podkreśliła.

Pod budynkiem stanowego parlamentu demonstrowało w czwartek ok. tysiąc osób, głównie zwolenników Trumpa. Kilkuset z nich – część uzbrojona w karabiny – weszła do gmachu. Mało który z demonstrantów miał na sobie maseczkę, nie zachowywano też zalecanego w czasach epidemii dystansu.

Demonstranci próbowali wejść na salę posiedzeń, gdzie trwały obrady, argumentując, że jest to „publiczna izba”. Kilku uzbrojonych manifestantów obserwowało posiedzenie z galerii. „Tuż nade mną są mężczyźni z karabinami, krzyczący na nas” – napisała na Twitterze senator stanowego parlamentu Dayna Polehanki.

Część parlamentarzystów ubrało się w kamizelki kuloodporne. W mediach społecznościowych niektórzy Amerykanie nazywają demonstrantów terrorystami, zarzucając im wywieranie fizycznej presji na polityków.

Łącznie do końca tygodnia – jak szacuje telewizja CNN – 31 amerykańskich stanów rozpocznie otwieranie gospodarki.

(EPA/TANNEN MAURY)

(EPA/TANNEN MAURY)

 (EPA/JOHN G. MABANGLO)

(EPA/TANNEN MAURY)

(EPA/JIM LO SCALZO)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

seventeen + 2 =