WiadomościCzy brak pracowników sezonowych z Ukrainy sparaliżuje polskie rolnictwo?

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski20 kwietnia, 20205 min

Największe zapotrzebowanie na pracowników sezonowych, przede wszystkim z Ukrainy, jest w ogrodnictwie. Resort rolnictwa rozważa, jak zachęcić ich do przyjazdu do Polski i zatrzymać w polskich gospodarstwach – poinformował PAP minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Jak zauważył minister, pracownicy sezonowi stanowią „bardzo dużą pomoc” przy zbiorach owoców miękkich. Pracuje ich co roku – przy pracach ogrodniczych, szczególnie w warzywnictwie i sadownictwie i pracach polowych – kilkaset tysięcy.

(KPRM)

– Pracownicy sezonowi pełnią kluczową rolę podczas nadchodzącego sezonu i zbliżających się zbiorów. Niedobór siły roboczej podczas zbiorów i brak pracowników m. in. z Ukrainy wpłynie na funkcjonowanie polskiego sektora warzyw i owoców. Podobnie będzie z pracownikami, którzy przygotowują dla konsumentów zebraną już żywność. Jeśli w odpowiedni sposób nie zadbamy o to, by pracownicy sezonowi mogli wykonywać swoją pracę, zostanie zaburzana cała sieć współpracy. Wtedy ucierpi na tym cały sektor – podkreśla Paulina Kopeć, Sekretarz Generalna Unii Owocowej.

Wprowadzanie przez Polskę kontroli na granicach w walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa jest wprawdzie zrozumiałe, jednak pracownicy o krytycznym znaczeniu muszą mieć możliwość docierania do miejsca pracy bez zbędnej zwłoki.

Nicolas Schmit, komisarz do spraw miejsc pracy i praw socjalnych, powiedział: Tysiące kobiet i mężczyzn, którzy ciężko pracują, aby zadbać o nasze bezpieczeństwo i zdrowie, i aby zapewnić nam żywność, muszą przekraczać granice UE w drodze do pracy. Naszym wspólnym obowiązkiem jest dopilnowanie, aby nie utrudniać im przemieszczania się, przy jednoczesnym zachowaniu wszelkich środków ostrożności ograniczających rozprzestrzenianie się pandemii.

– W przypadku zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracowników sezonowych, państwa członkowskie (Unii Europejskiej – dopisek red.), w tym Polska, powinny przeprowadzać badania lekarskie tylko po jednej stronie granicy, aby uniknąć czasu oczekiwania i nakładania się przeprowadzanych badań. Kontrole i badania stanu zdrowia nie powinny zmuszać pracowników do opuszczenia pojazdów i powinny opierać się na elektronicznym pomiarze temperatury ciała – dodaje Paulina Kopeć.

Niedawno list do premiera z prośbą o wprowadzenie ułatwień w pozyskaniu pozwoleń na pracę i przy przekraczaniu granicy przez pracowników sezonowych, zwłaszcza z Ukrainy, wystosowały organizacje przetwórców. Unia Polskiego Przemysłu Chłodniczego oraz Krajowe Stowarzyszenie Przetwórców Owoców i Warzyw podkreślali w nim, że „pracownicy sezonowi pełnią kluczową rolę podczas zbiorów, szczególnie owoców i niektórych warzyw (np.: groszku zielonego), wrażliwych na przejrzewanie i tym samym zmiany jakościowe. Aby uzyskać najwyższe standardy jakościowe produkty roślinne muszą też być poddane szybkiemu przetworzeniu, tak aby czas pomiędzy ich zbiorem a zamrożeniem był jak najkrótszy. Niedobór siły roboczej wpłynie więc na funkcjonowanie sektora chłodniczego, a pośrednio również na kondycję finansową sadowników i rolników oraz wolumen ilościowy i wartościowy eksportu”.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

6 + fifteen =