InneNiepokój w Libanie. Starcia policji z demonstrantami

gregsoft15 grudnia, 20193 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Do zaciętych starć antyrządowych demonstrantów z policją doszło w sobotę na ulicach Bejrutu. Policja użyła gazu łzawiącego i gumowych kul, kilkadziesiąt osób zostało rannych – informują lokalne media.

Ocenia się, że były to najpoważniejsze starcia od czasu rozpoczęcia antyrządowych demonstracji dwa miesiące temu. Do akcji przeciwko demonstrantom wkroczyły tysiące policjantów i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.

Starcia policji z demonstrantami rozpoczęły się podczas przemarszu tysięcy demonstrantów głównymi ulicami Bejrutu, kiedy zamaskowani mężczyźni obrzucili policjantów kamieniami i zapalonymi racami. Niektórzy usiłowali sforsować stalowe bariery otaczające budynek parlamentu i siedziby instytucji rządowych. Sobotnie starcia trwały do późnych godzin nocnych.

Według Libańskiej Obrony Cywilnej i libańskiego Czerwonego Krzyża co najmniej 54 osoby zostały ranne; ciężej poszkodowanych przewieziono do szpitali.

Libańczycy wyszli na ulice 17 października protestując przeciwko rządzącej elicie, którą obwiniają o najgorszy od dziesięcioleci kryzys gospodarczy w kraju, w tym szalejącą drożyznę i spadek wartości rodzimej waluty. Protestują też przeciwko planom wprowadzenia nowych podatków.

Demonstranci oskarżają rządzącą krajem elitę o „dojenie kraju” przy pomocy sieci powiązań towarzysko-biznesowych. Wskazują, że krajem rządzą ci sami ludzie od czasów wojny domowej z lat 1975-90.

Fala protestów zmusiła 29 października do rezygnacji rząd premiera Saada Haririego. Od tego czasu trwają rozmowy między głównymi partiami na temat sformowania nowego gabinetu, które jednak utknęły w impasie.

Demonstranci domagają się sformowania rządu niezwiązanego z partiami zaliczanymi do politycznego establishmentu.

Reuter zauważa, że Liban potrzebuje pilnie nowego rządu, który wyprowadziłby kraj z obecnego impasu politycznego i kryzysu gospodarczego. Zagraniczni kredytodawcy są gotowi pomóc krajowi, ale tylko kiedy będzie on miał gabinet zdolny do przeprowadzenia niezbędnych reform.

/PAP/

czytaj teżBłaszczak do żołnierzy w Libanie: budujecie pozycję Polski 

Udostępnij:

gregsoft

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

17 − 2 =