Subito Santo

Drugiego kwietnia 2005 roku cały świat wstrzymał oddech, wielka cisza a potem  szloch zaległ plac Świętego Piotra, a wraz z komunikatem wszyscy wstrzymali oddech. Polska  w szczególny sposób przeżyła  moment odejścia do Domu Ojca Jana Pawła II.

 


Do dziś brakuje nam tak wyraźnego posłańca Pokoju. Posłańca, który wołał do wszystkich, aby otworzyć drzwi Chrystusowi. Przerwano koncerty, mecze i wszelkie imprezy światowe. Pielgrzymi zgromadzeni na Placu Świętego Piotra w Rzymie wołali „Subito Santo” -  święty, światy, natychmiast Święty. Dziś kolejna już  rocznica odejścia do domu Ojca naszego papieża.Wielki Polak syn Polskiej Ziemi. Otrzymał zadanie przeprowadzenia Świata w trzecie tysiąclecie, jak to powiedział Wielki Prymas Tysiąclecia, ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński. Jan Paweł II dokonał tego z łaską Bożą i  z ofiarą cierpienia, jakie towarzyszyło mu przez całe życie. Praca jaką wykonywał była trudna, ponieważ systemy totalitarne pragnęły odrzeć ludzkość z pierwiastka duchowego. Moc Boża i otwarte serca  ludzkie spragnione Boga, otwierały się na wołanie papieża Polaka, który wołał ,,aby otworzyć granice państw, aby otworzyć serca ludzkie”. Energiczna praca i zaufanie do ludzi jednały mu coraz większe kręgi odbiorców, a ludzie pragnący słowa nadziei i miłości przybliżali się do Boga. Frascati nazwał Ojca świętego masywem modlitwy – bo cały stawał się modlitwą, bez niej cała Jego działalność nic by nie znaczyła. Pierwsze nauki otrzymał na kolanach ojca i matki w kościele domowym, tam widząc rodziców, nauczył się zginania kolan i podnoszenia rąk do Stwórcy. Bliskość Boga stawała się drugim jego oddechem. Atmosfera którą brał, była sprzyjająca,  a bliskość Kościoła i zegar na wieży z napisem ,,Czas ucieka wieczność czeka” odsyłały go ku wyżynom nieba. Już  jako 9 letnie dziecko musi otrzeć się o wieczność, tracąc  najukochańszą osobę – mamę, która umiera przed Jego I  spotkaniem z Panem Jezusem w Komunii świętej. Zrozpaczony Ojciec zabiera go do Kalwarii Zebrzydowskiej i pokazuje Matkę Bożą Kalwaryjską mówiąc do syna,, Odtąd Ona będzie ci Matką Twoją”. Tak więc przyjeżdżał często do Marki Bożej. Uczył się od Niej  życia, prosząc Matkę Bożą o pomoc.Przemierzając dróżki zbliżał się do  Pana Jezusa i do ukochania krzyża. Modlitwa naszego papieża  nasycona była osobistym kontaktem z Panem Bogiem, umiał rozmawiać z Bogiem  jak przyjaciel z przyjacielem, zatopiony cały w majestacie Boga: ,,a twarz Jego jaśniała…Gdy adorował Najświętszy Sakrament, cały stawał się modlitwą. Dar modlitwy hartował Jego ducha i przygotowywał do wielkich zadań w Bożej Łodzi.  Zatopieniem w Bogu emanował na otoczenie, Jego modlitwa to mistyka. Dużo uczył się od wspaniałych ludzi, jak Jan Tyranowski - jeden ,,z ukrytych świateł, co rozświetlają mroki ciemności”. Trzeba Pana Boga szukać. Modlitwa przygotowuje nas do spotkania z drugim człowiekiem, każdego trzeba przyjąć jako dar dany i  zadany. Każde spotkanie z człowiekiem Ojciec Święty przeżywał w postawie modlitewnej. W 1958 r. zostaje  biskupem. Wszystko zaczynał od kaplicy, kaplica przy ul. Franciszkańskiej  to miejsce  stałej obecności dwóch osób. Papieża i Boga. Tam w kaplicy nasz przyszły papież przemadla wszystkie problemy. ,,Wstańcie i chodźcie,” tu na ul Franciszkańską w Krakowie tu jest kaplica, tu jest jego duch rozmodlony On  jest tak blisko., On karze  aby wszystko zaczynać od przemodlenia z Bogiem. Wszystkie decyzje Jego stamtąd wychodziły.Książka  ,,Osoba i czyn” pokazuje życie papieża jego miłość, jego przebywanie z Jezusem. W kaplicy było  miejsce, gdzie mógł papież pisać. Tam miał biurko i wszystkie przemodlone sprawy notował.

Kiedy  adorujemy Najświętszy  Sakrament,  mówi do nas Bóg. Pięknie jest zatrzymać się z Nim - z Jezusem i oprzeć głowę o Jego ramię.  Duchowa rozmowa, cicha adoracja, siła, pociecha i wsparcie, to dary jakie papież rozdawał spotkanym przyjaciołom. To u niego powinniśmy szukać pociechy. Pierwsze decyzje powinny odbywać się na Eucharystii -  Kościele. Łączył się z pielgrzymami na całym świecie, a Jasna Góra, duchowa stolica Maryjna ubogacała wszystkich. Gdy w 2005 roku dzwon Zygmunta uderzał smutną wieść śmierci, jednocześnie wzywał i wzywa, aby iść i głosić Chrystusa na cały świat.

 

,,Nie lękajcie się”

 

 Jego modlitwa zaowocowała świętością. Nowy typ tej  świętości przenika wymiar społeczny.

Wiara powinna przenikać całego człowieka, wszystkie dziedziny życia. Jak uczy nas dokument Gaudium et spes. Między naturą a łaską jest jedność, która powinna być naszym udziałem. Łaska  powinna przenikać wszystkich jak  tkankę społeczną.

 W liście do artystów papież pisze, że  doświadczenie piękna, artyzmu pokazywanie  nowego człowieka napełnionego  Duchem świętym, który wszystko odnawia jest misją artystów.

 Autentyczna  świętość papieża zaowocowała. Dziś niejeden człowiek zadziwił się nad tym olbrzymem modlitwy. Modlitwa go  przenikała, a bijące od niego światło będzie po wsze czasy  pocałunkiem Pana Boga. ,,Żałować mamy tego, że nie byliśmy święci”. Świętość  wyraża się w codzienności. Każdy święty w Kościele jest inny, bo każdy ma swoją drogę. Święty Ignacy dawał wspaniałą wskazówkę aby nie  identyfikować się z jakimś świętym, może być wzorem, ale każdy jest inny przed Bogiem i nie jest się wstanie wcielić w ramy jakiegoś świętego. Świętość buduje każdy swoją pracą, kontaktem i sposobem bycia
z Bogiem. Brat Albert jest innym świętym, który jako artysta chwali Boga działami swoich rąk. Obraz Ecce Homo znany jest na całym świecie. Nasz artysta odkłada malowanie, a zajmuje się poprawianiem obrazu Boga w biednych ludziach. Został z biednymi, rzeźbiąc ich dusze dla Boga.  Siostra Faustyna, apostołka Bożego miłosierdzia  kieruje wszystkich do otwartego Serca Pana Jezusa, a Boże miłosierdzie w sercu papieża i Polaków zajmuje szczególne miejsce.

Słuchając słów i przemówień Ojca świętego, cieszyliśmy się Jego odwiedzinami w Polsce. Całe rzesze ciągnęły na spotkania. A On wołał ,,Wypłyńcie na głębię, nie bójcie się być sam na sam z Bogiem. On was wszystkich będzie prowadzić, bo jest drogą prawdą i życiem. Świętość Rodzin jest początkiem wszystkich innych  świętości.”

Odważna wiara i pragnienie świętości – rodzina Bogiem silna.  

 Nie lękajcie się chcieć świętości. Pedagogika świętości to perspektywa świętości o powszechnym powołaniu do świętości. Dar staje się zadaniem podporządkowując całe życie chrześcijańskie albowiem wolą bożą jest wasze uświęcenia. Czy można zaprogramować świętość? Gdy spotykamy świętych, objawia się nam strefa nowego istnienia. Święci są tymi, którzy zawsze pomagają odkryć właściwą hierarchie wartości, godność osoby ciała. Święci mają nas zawstydzać. Najlepsi nie muszą się rekrutować, żyją w ukryci przed oczami świata, to oni przyczyniają się, aby matka ziemia nie była piekłem.

Benedykt XVI pisał o świętości Jana Pawła II ,,odznaczał się intensywną relacją z Bogiem’’. Wypływała ona  z radości i dawała męstwo w przyjęciu zadań. Działał wychodząc z wielką miłością do każdego człowieka nie wyłączając zabójcy. Odwaga i prawda jest  w jego oczach pierwszorzędnym świadectwem świętości. ,,Za widzialną ręką człowieka jest  niewidzialna ręka Boga’’.

Dałby Bóg, abyśmy z każdym dniem małymi kroczkami otwierali nasze serca na wielką łaskę Boga i umieli korzystać z wielkiej spuścizny naszego papieża Polaka. Stoimy wobec jakiejś nowej rzeczywistości. Świat zmęczony ideologiami otwiera się w stronę prawdy. Przychodzi czas na to, żeby blask tej prawdy {Veritatis Splendor} zaczął  rozjaśniać na nowo mroki ludzkiej egzystencji”       .

 

sanitariuszka Hania

 


06-04-2017 admin

Komentarze

  • Papiez slowianski-ludowy brat, jak pisal wieszcz.Zreszta Mickiewicz tez ma prorocze wizje w III czesci "Dziadow": "Na trzech stoi koronach, a sam bez korony"," Jego biala jak snieg szata..."

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Warto wiedzieć

"Miś" Kamiński i Andrzej Morozowski sporządzili kiedyś chwalebne "dzieło" pt. "Koniec PiS-u". Rzeczywistość okazała się inna: to ich "Platformę" może czekać koniec. Zastąpi ją KOD lub "Nowoczesna" bądź połączenie tych awanturniczych gromad, zarządzone przez niewidocznych sterników antyrządowej rebelii. Tymczasem Tusk chce wyprzeć Schetynę i zastąpić Hanną Gronkiewicz-Waltz. Tylko tak dalej...
 
W "Super Expressie" wyróżnia się jako podgryzacz władzy Sławomir Jastrzębowski. Cytujemy: "KOD wyprzedza PiS  (...) ten ruch, pchany przez niewidzialne a sprawne ręce, dziś zwyciężyłby w wyborach". - Ciekawe, czyje to ręce? Zgłaszają się BND, Mossad,CIA, a chyba i złowrogi Putin. Jednak najpewniej są to ręce którejś z naszych specjalnych, podobno aż siedmiu, służb. Proponujemy dobrze trzepnąć po łapach...

 

 

 

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis