Z archiwalnej strony można korzystać:
To, co się wokół nas dzieje, nie skłania do optymizmu:
ta "demokracja”, „praworządność” czy „tolerancja” – popisowe hasła, rozlegające się zewsząd, są tylko pustosłowiem, ukrywającym natrętną hegemonię lewactwa: usilne narzucanie relatywizmu moralnego i społecznego pod szyldem „liberalizmu,”„wolności”, „równouprawnienia”.
Wrogość w stosunku do chrześcijaństwa,
a szczególnie katolicyzmu, oraz do ludzi wierzących; agresywne deklaracje „totalnej”opozycji, będącej w istocie źródłem emanacji zajadłej nienawiści. Cel? Władza i pieniądze, owładnięcie ludzkimi umysłami.
W Polsce żyjemy w takiej właśnie atmosferze: jesteśmy narażeni na fale zła,
wylewające się z lewicowo ukierunkowanych mediów, ustawiczne napaści ze strony polityków „Platformy” i „Nowoczesnej” na wszystko, co się w Polsce dzieje. Bronią zażarcie „swoich” - przestępców i oszustów, szkalują każdego, kto nie jest „ich”. Szczególną niechęć i złość przejawiają wobec religii oraz osób duchownych. Zasłużone dla wiary i polskości Radio Maryja wraz z jego twórcą, są przedmiotem bezustannych, fałszywych oskarżeń ze strony liberalnych „elit”i będących na ich usługach mediów. Centrala i lokalne oddziały „Gazety Wyborczej” pełnią rolę ośrodków antyrządowej agitacji.
Kłamstwo, oszczerstwo i zniewagi dominują w życiu publicznym. I tak ma
wyglądać polityczne współzawodnictwo w cywilizowanym państwie? Hańba!
Zbigniew Żmigrodzki
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz