Z archiwalnej strony można korzystać:
Tak zwana totalna opozycja nie tylko przemieniła się w antynarodowe i antychrześcijańskie lewactwo, ale sięga do Niemiec po wsparcie przeciwko Polsce, aby poprzez interwencje – naciski bezpośrednie i unijne – udaremnić reformy i przeszkodzić rządom, jakie wybrała większość polskiego społeczeństwa.
To zwyczajna „zdrada główna”, i to ci, co ją popełniają, powinni poczytać sobie tekst konstytucji, którym oszukańczo wymachują i której
określenie wypisują i wywieszają na transparentach i pomnikach. Kto przeciwko
państwu, jakiego jest obywatelem, wznieca rokosz i wzywa do jego poparcia obcych, zasługuje na potępienie i surową karę i tylko niekonsekwentnej obecnej władzy zawdzięcza swobodę oburzających wybryków. To, co się dzieje, przechodzi wszelkie wyobrażenia. Historia powinna zapisać nazwiska tych
ludzi na wieczną hańbę.
Wyłaniają się kolejne związki antypaństwowo-antypolskich awanturników.
Politykierów z PO, PSL, KOD, Obywateli Rzeczpospolitej, wpierają dewianci moralni i antyreligijni - GBTQ, Gender, „elity artystyczne”. Stoją przy całej tej zbieraninie liberalno-lewicowi sędziowie i naukowcy oraz środowiska przestępcze . Aż strach patrzeć...
Z.Ż.
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz