Posłowie odchodzą z Kukiz ‘15

Dwójka posłów: Małgorzata Zwiercan i Kornel Morawiecki opuścili Klub Poselski Kukiz ’15 po wielkiej awanturze, która wybuchła po głosowaniu w sprawie powołania prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego z PiS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.


6 posłów klubu Kukiz ’15 zagłosowało w sposób odmienny od sugestii Pawła Kukiza, który polecił wyjęcie kart do głosowania z urządzeń zliczających. Chodziło o nieosiągnięcie wymaganego do wyboru kworum, wynoszącego 230 + 1 posłów. Jak wiemy, glosowało 233 posłów, za: było 227; wstrzymało się: 6 posłów. Z klubu Kukiz ’15 za: głosował Ireneusz Zyska, zaś wstrzymali się: Józef Brynkus, Jerzy Jachnik, Anna Maria Siarkowska i Rafał Wójcikowski oraz Małgorzata Zwiercan, która głosowała za siebie i za Kornela Morawieckiego, co jest złamaniem prawa. Jak później tłumaczyła zrobiła to na prośbę tego ostatniego, który miał źle się poczuć i opuścił salę posiedzeń Sejmu.

 

Po głosowaniu kamery obecne na sali posiedzeń zarejestrowały uścisk dłoni, jaki mieli wymienić Paweł Kukiz i Ryszard Petru z klubu Nowoczesna, które zinterpretowano jako podziękowania w sprawie zajęcia wspólnego stanowiska w sprawie niedopuszczenia do wyboru prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego trybunału Konstytucyjnego.

 

Po posiedzeniu sejmu na spotkaniu Klubu Kukiz ’15 Kornel Morawiecki wskazywał, że klub nie powinien dołączać do opozycji totalnej, na co poirytowany Paweł Kukiz miał palnąć wulgarnie: „Pi....l się Kornel! chodzi ci tylko o karierę syna”. Wobec Małgorzaty Zwiercan, ze względu na złamanie prawa, Kukiz zażądał złożenia mandatu poselskiego i zapowiedział zgłoszenie sprawy do prokuratury.

 

Przed głosowaniem poseł Tomasz Rzymkowski z Klubu Kukiz ’15 wyjaśniał z trybuny sejmowej, jakie stanowisko zajmie jego klub, gdyż uważa, że „...dzisiejszy wybór, o ile dojdzie do skutku, nie przybliża nas ani o milimetr do zakończenia tego konfliktu”, natomiast warto byłoby się zająć nowelizacją konstytucji, opracowaną przez klub Kukiz ’15, którego projekt był w pierwszym czytaniu i nic nie stoi na przeszkodzie, aby odbyło się jego drugie czytanie.

 

Fot. PAP/Jacek Turczyk


Komentarze

  • Zdrada i tyle.Jedtem w 100% w tej sprawie po str PIS.Najlepiej zlikwidowac TK, jako skamieline komunistyczna i tajny rzad. Ma ostatecznie o wszystkim rozstrzygac, to po kiego...nam parlament ?

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis