Koniec zakazu handlu w niedziele? Pojawiły się alternatywne propozycje

5 min. czytania

Maciej Chrościelewski

21 września 2026 r.

Zdjęcie przedstawia szereg spiętych wózków sklepowych i jest ilustracją do tekstu

5 min. czytania

Maciej Chrościelewski

21 września 2026 r.

Wokół zakazu handlu w niedziele w Polsce przetacza się co jakiś dyskusja publiczna. Ostatnio do ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trafiła petycja, w której jest mowa o zmianach korzystnych dla pracowników i zrezygnowaniu z pewnych ograniczeń dotyczących handlu w niedzielę. Dużych zmian w tej kwestii domaga się także jeden ze związków zawodowych, który przedstawił swoje autorskie propozycje.

Debata wokół zakazu handlu w niedziele weszła w nową fazę, rezygnując z dotychczasowego, czarno-białego podziału na całkowity zakaz lub pełną liberalizację. Jak analizuje portal Forsal, na stole pojawiły się alternatywne, systemowe rozwiązania, które – w założeniu pomysłodawców – próbują pogodzić interesy konsumentów, przedsiębiorców oraz samych pracowników handlu.

System 59 godzin odpoczynku, czyli rewolucja w Kodeksie pracy

Pierwszą z głośnych propozycji jest petycja złożona przez pracownika sektora logistyczno-handlowego, która trafiła do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (nr 186/2026). Jej autor proponuje całkowite odejście od sztywnego zakazu handlu w niedziele na rzecz wprowadzenia do Kodeksu pracy gwarancji 59 godzin nieprzerwanego odpoczynku weekendowego dla osób pracujących w soboty lub niedziele.

W praktyce system ten opierałby się na rotacyjnym harmonogramie. Pracownik, który musiałby pojawić się w sklepie czy centrum dystrybucyjnym w weekend, otrzymywałby w zamian gwarantowany, sztywny blok dwóch dni wolnych z rzędu. Po zsumowaniu standardowego odpoczynku tygodniowego (48 godzin) z odpoczynkiem dobowym (11 godzin), zatrudniony zyskiwałby niemal 2,5 dnia nieprzerwanego czasu dla siebie i rodziny.

Resort pracy ma czas na ustosunkowanie się do tej propozycji do 5 listopada 2026 roku. Eksperci zwracają uwagę, że takie rozwiązanie przenosi ciężar dyskusji z zakazywania samej pracy na rzecz lepszego zarządzania czasem wolnym.

Sklepy otwarte, ale za podwójną stawkę

Równolegle na sile przybiera propozycja wysunięta przez związek zawodowy Związkowa Alternatywa. Związkowcy proponują całkowite otwarcie placówek handlowych przez 7 dni w tygodniu, jednak pod jednym, kluczowym warunkiem: wprowadzeniem ustawowo gwarantowanych, znacznie wyższych stawek za pracę w dni ustawowo wolne.

Według tego pomysłu, praca w niedzielę miałaby być wyceniana na minimum 200 proc. standardowego wynagrodzenia godzinowego. Co istotne, Związkowa Alternatywa postuluje, aby zasada ta nie ograniczała się wyłącznie do handlu, ale objęła pracowników wszystkich sektorów gospodarki, którzy wykonują swoje obowiązki w weekendy. W ten sposób niedzielna praca stałaby się dla pracodawców droższa, co naturalnie ograniczyłoby nadużycia, a dla samych pracowników stałaby się świadomym i atrakcyjnym finansowo wyborem, a nie przymusem.

Obie te propozycje pokazują wyraźny zwrot w dyskusji. Zamiast sporu o to, czy niedziela powinna być dniem wolnym, ciężar dyskusji przenosi się na ekonomiczną i organizacyjną rekompensatę dla osób, które ten dzień spędzają w pracy.

Nie ma rządowego projektu, ale jest poselski projekt ustawy

Wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów nie zawiera obecnie rządowego projektu dotyczącego zniesienia zakazu handlu. Rząd Donalda Tuska nie prowadzi oficjalnych prac nad takimi przepisami jako własną inicjatywą. Jedyne, co trafiło w ostatnim czasie do resortu pracy (MRPiPS), to wspomniana obywatelska petycja (nr 186/2026) proponująca otwarcie sklepów w niedziele w zamian za 59 godzin nieprzerwanego odpoczynku, ale nie jest to projekt ustawy.

Sejm rozpatruje za to projekt dotyczący liberalizacji zakazu handlu. Chodzi o poselski projekt ustawy (zgłoszony przez Polskę 2050), który w bazie sejmowej widnieje jako druk nr 384. Projekt ten przeszedł już pierwsze czytanie i został skierowany do prac w Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Zakłada on wprowadzenie dwóch handlowych niedziel w miesiącu (pierwszej i trzeciej)

Jak działa obecny zakaz handlu w niedziele

Zakaz handlu w niedziele obowiązuje w Polsce od 1 marca 2018 r. na mocy ustawy z 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. Zgodnie z aktualnymi przepisami, handel w ciągu roku dozwolony jest wyłącznie w osiem wyznaczonych niedziel.

W kalendarzu na 2026 rok dniami handlowymi są: ostatnia niedziela stycznia (25 stycznia), kwietnia (26 kwietnia), czerwca (28 czerwca) i sierpnia (30 sierpnia), niedziela bezpośrednio poprzedzająca Wielkanoc (29 marca) oraz aż trzy niedziele przed Bożym Narodzeniem przypadające w grudniu.

Zakaz nie dotyczy m.in. stacji benzynowych, kwiaciarni, aptek, cukierni, lodziarni oraz sklepów, w których za ladą stoi osobiście właściciel placówki (korzystając z nieodpłatnej pomocy najbliższej rodziny). Wyjątek legalnie obejmuje także handel w internecie.

Kiedy są niedziele handlowe w grudniu 2026

W grudniu 2026 r. handel będzie dozwolony w trzy ostatnie niedziele miesiąca: 13, 20 i 27 grudnia. To jedyny miesiąc w roku, w którym sklepy mogą być otwarte w trzy niedziele z rzędu.

Grudzień koncentruje największy ruch w wyszukiwarkach dotyczący niedziel handlowych. Wynika to z przygotowań do świąt Bożego Narodzenia.

Sieci handlowe publikują harmonogramy otwarcia z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Biedronka, Lidl, Kaufland i inne dyskonty stosują się do ustawowego kalendarza – nie mają uprawnień do samodzielnego decydowania o otwarciu w niedziele objęte zakazem.

Doświadczenia innych krajów europejskich

Niemcy sukcesywnie odpuszczają zakaz handlu w niedziele, a kolejne landy liberalizują przepisy. Regulacje dotyczące handlu w niedziele są tam kompetencją krajów związkowych, nie rządu federalnego.

W Austrii obowiązuje ścisły zakaz handlu w niedziele z nielicznymi wyjątkami dla stacji benzynowych, piekarni czy sklepów na dworcach.

Francja z kolei sukcesywnie poluzowała przepisy, dopuszczając handel niedzielny w specjalnie wyznaczonych strefach turystycznych, międzynarodowych oraz na kluczowych węzłach komunikacyjnych.

Włochy po wcześniejszej pełnej liberalizacji pozostawiły kwestię regulacji godzin otwarcia w rękach samorządów lokalnych i regionów.

Wielka Brytania nie stosuje całkowitego zakazu, lecz ograniczenia czasowe – mniejsze sklepy mogą pracować bez limitów, natomiast duże markety w niedziele mogą być otwarte maksymalnie przez sześć godzin.

Z kolei w Irlandii handel w niedziele jest tradycyjnie szeroko dostępny i uwarunkowany głównie opłacalnością ekonomiczną dla przedsiębiorców.

Najczęstsze pytania

Czy zakaz handlu w niedziele zostanie zniesiony w 2026 roku

Choć w przestrzeni publicznej regularnie pojawiają się doniesienia medialne i petycje pracownicze, na ten moment przepisy nie są oficjalnie zmieniane. Żadna instytucja rządowa nie skierowała do pilnych prac parlamentarnych projektu całkowicie likwidującego zakaz.

Ile jest niedziel handlowych w roku

W Polsce handel bez ograniczeń dozwolony jest w 8 niedziel rocznie. Trzy z nich wypadają w grudniu, jedna przed Wielkanocą, a pozostałe cztery to ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia.

Kogo nie dotyczy zakaz handlu w niedziele

Przepisy przewidują ponad 30 wyjątków. Zakaz nie obejmuje m.in. stacji paliw, kwiaciarni, aptek, placówek gastronomicznych, a także tradycyjnych sklepów, w których sprzedaż prowadzi osobiście i na własny rachunek właściciel.

Źródła: Forsal.pl, isap.sejm.gov.pl. Opracowanie: Nasza Polska.
Udostępnij

Cykl

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

W Chinach co 10 minut z linii ma schodzić humanoid. W UE mamy nakrętki i kalendarz przepisów do 2028 r.

Polska firma Cersanit zwalnia blisko 500 osób. Za kosztami energii stoi unijny system ETS

Nie żyje Andrzej Krzemiński. Prezes Pekao Leasing miał 62 lata

Nie żyje Marek Mikuśkiewicz, twórca MarcPolu. Miał 76 lat

Strefa czystego transportu obejmie nawet 37 miast. Opłaty rosną, potem zakaz

Koniec CPN. Ceny paliw od 1 września 2026: benzyna 7,52 zł, diesel 8,20 zł

Fitch utrzymał rating Polski na A-. Dług sięgnie 72,7 proc. PKB

Proland zbuduje 11 pięter przy al. Wilanowskiej. Działka w najwęższym miejscu ma 3 metry. Kolejna plomba i patodeweloperka w Warszawie?

Inne kategorie

Czytaj także