Wywiad z Piotrem Sosińskim: „Wrocławski kartel dzieli stołki” na Dolnym Śląsku

6 min. czytania

Paweł Siergiejczyk

11 lutego 2014 r.

Dr Piotr Sosiński, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego

6 min. czytania

Paweł Siergiejczyk

11 lutego 2014 r.

Rafał Jurkowlaniec, marszałek województwa dolnośląskiego i jeden z najbliższych ludzi Grzegorza Schetyny, na początku 2014 r. traci stanowisko na dziesięć miesięcy przed wyborami samorządowymi. Nowy szef dolnośląskiej Platformy Jacek Protasiewicz, który wcześniej odsunął Schetynę od władzy w regionie, buduje w sejmiku koalicję z Obywatelskim Dolnym Śląskiem prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, a do władzy dopuszcza także PSL i SLD. Marszałkiem ma zostać starosta bolesławiecki Cezary Przybylski. Paweł Siergiejczyk rozmawia o tych przetasowaniach z dr. Piotrem Sosińskim, radnym Sejmiku Województwa Dolnośląskiego z ramienia PiS. Rozmówca opisuje karierę Jurkowlańca od „Gazety Wyborczej” i Radia Eska do Urzędu Marszałkowskiego, ocenia skutki sojuszu PO z Dutkiewiczem dla podziału unijnych pieniędzy i przewiduje, że wewnętrzna wojna w Platformie jeszcze może dać Schetynie drugą szansę. Zapowiada również strategię PiS przed wyborami europejskimi i samorządowymi.

Z dr Piotrem Sosińskim, radnym Sejmiku Województwa Dolnośląskiego (PiS), rozmawia Paweł Siergiejczyk

Rafał Jurkowlaniec traci stanowisko marszałka

We władzach województwa dolnośląskiego dokonują się istotne zmiany. Platforma Obywatelska wymienia własnego marszałka województwa. Dlaczego na 10 miesięcy przed wyborami samorządowymi marszałek Rafał Jurkowlaniec traci stanowisko?

Piotr Sosiński: To kolejny akt politycznej egzekucji ekipy Grzegorza Schetyny. Długa ręka Donalda Tuska dociera na Dolny Śląsk, do matecznika jego rywala. Następuje zdjęcie z funkcji osoby, która sama określała się mianem „żołnierza Schetyny”. I teraz okazuje się, że każdorazowa obrona działań marszałka Jurkowlańca przez radnych z PO była tylko grą, bo na żądanie nowego lidera partii gotowi są go odwołać. Czy radni potwierdzą merytoryczne zarzuty stawiane mu przez ostatnie lata przez opozycję z PiS, czy przyznają się raczej, że oddając głos przeciwko Jurkowlańcowi mają na plecach karabin strachu partyjnej dyscypliny? Tak czy owak to brutalna scena wewnątrzpartyjnej wojny.

Protasiewicz, Dutkiewicz i Obywatelski Dolny Śląsk

Dlaczego nowemu szefowi dolnośląskiej Platformy, Jackowi Protasiewiczowi, tak bardzo zależy na sojuszu z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem i jego radnymi w sejmiku?

Piotr Sosiński: Obiecał dolnośląskim działaczom Platformy współrządzenie we Wrocławiu i usilnie zmierza do realizacji tego postulatu za cenę podzielenia się władzą w regionie. Jednocześnie też dostał okazję do wyrównania porachunków ze schetynowcami. Ale sojusz Protasiewicza i Dutkiewicza jawi się też jako naturalna konsekwencja ścieżek ich politycznych karier. Trudno przecież znaleźć między nimi jakiekolwiek różnice światopoglądowe.

Jacek Protasiewicz, szef dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej
Jacek Protasiewicz. Fot. archiwum „Nasza Polska”

Kim jest Rafał Jurkowlaniec i jak Pan ocenia jego trzyletnie rządy na Dolnym Śląsku?

Piotr Sosiński: To osoba, której prawie cała polityczna i zawodowa droga związana była z Grzegorzem Schetyną. W latach 90. był redaktorem „Gazety Wyborczej” i Radia Eska, pracował m.in. we wrocławskim Urzędzie Miejskim. Był dyrektorem koszykarskiego klubu Śląsk Wrocław. Po zdobyciu władzy przez Platformę był wojewodą dolnośląskim, a w 2010 r. został marszałkiem. Tej kariery by nie było bez wsparcia ze strony Schetyny. Jurkowlaniec przyszedł do Urzędu Marszałkowskiego w czasie dystrybucji znacznych środków unijnych i wzrostu dochodów województwa dzięki odprowadzanemu podatkowi CIT z miedziowego koncernu KGHM. Mógł dzięki temu chwalić się sukcesami całkiem od siebie niezależnymi. Jednocześnie zawiódł na odcinku zadłużonych placówek ochrony zdrowia, wielu przeciągających się inwestycji czy rozrastającej się biurokracji.

Kto będzie nowym marszałkiem województwa i na jak długo?

Piotr Sosiński: Marszałkiem ma zostać starosta bolesławiecki Cezary Przybylski – osoba, którą trudno uznać za samodzielnego gracza regionalnej polityki. Jego desygnacja to ciąg dalszy spłacania przez Protasiewicza długów wobec działaczy PO, którzy poparli go na słynnym już zjeździe w Karpaczu, podczas którego obalono Grzegorza Schetynę.

Koniec wpływów Schetyny na Dolnym Śląsku?

Czy te przetasowania w sejmiku oznaczają ostateczny koniec wpływów Schetyny w jego politycznym mateczniku, gdzie przez wiele lat był niekwestionowanym liderem PO?

Piotr Sosiński: Krótkoterminowo oznacza to polityczną anihilację Schetyny, który zostaje zepchnięty do narożnika, a jego stronnikom pozostaje złożenie hołdu Protasiewiczowi albo oczekiwanie na strącenie z list podczas jesiennych wyborów samorządowych. Ale Platforma niebawem zacznie przegrywać wybory i wtedy znowu przyjdzie czas wewnętrznych rozliczeń. Osobą odpowiedzialną za porażki będzie już Protasiewicz. To może być szansa dla Schetyny.

Przeczytaj również: Wywiad z Beatą Mazurek: likwidacja WSI i afery w służbach

Koalicja w sejmiku dolnośląskim bez PiS

Zanosi się na to, że w nowej koalicji rządzącej województwem znajdą się wszystkie ugrupowania poza PiS: Platforma, Obywatelski Dolny Śląsk Dutkiewicza, PSL i SLD. Czy to oznacza, że Platforma – obojętnie: Schetyny czy Protasiewicza – sprzymierzy się z każdym, kto jest przeciwko PiS? I jaka w tej sytuacji będzie strategia Pańskiej partii w regionie?

Piotr Sosiński: Prawo i Sprawiedliwość pozostanie jedynym ugrupowaniem opozycyjnym i jedyną konsekwentną alternatywą dla kartelu PO-ODŚ. Teraz wiemy już, że prowadzone pod koniec roku społeczne konsultacje w sprawie nowego Regionalnego Programu Operacyjnego były działaniem pozorowanym. Prawdziwe decyzje, czyli te dotyczące listy indykatywnej projektów pozakonkursowo finansowanych ze środków zewnętrznych, podejmą tylko radni koalicji rządzącej. Potwierdzają to publiczne głosy liderów Obywatelskiego Dolnego Śląska uzasadniające wejście do koalicji. Głos społeczny i wnioski radnych PiS pozostaną prawdopodobnie pominięte. To bardzo niepokojące. Chcemy pokazywać uzurpację władzy przez „spółdzielnię” PO-ODŚ, która już przed wyborami publicznie dzieli się stanowiskami, zgodnie z hasłem: „wasz prezydent, nasz marszałek”. Naszym zdaniem to kpina z wyborców.

Czy tegoroczne wybory europejskie i samorządowe mogą w istotny sposób zmienić krajobraz polityczny Dolnego Śląska?

Piotr Sosiński: Mam taką nadzieję. Zwycięstwo PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego da nam siłę i rozpęd do sukcesu jesienią. Znika czar ugrupowania Rafała Dutkiewicza. Wreszcie potwierdza się, że Obywatelski Dolny Śląsk to nie pospolite ruszenie dolnośląskich samorządowców i demokratyczny ruch społeczny, ale zorganizowany podmiot zarządzany silną ręką przez jedną osobę – Dutkiewicza. Przez ostatnie lata sesje Sejmiku były teatrem nieustannych, mocnych antyplatformianych wystąpień radnych ODŚ. Ale teraz wszystko ulegnie zmianie. Czy to skutek zmiany polityki PO, czy też decyzja szeregowych członków ODŚ? Nie, to rozkaz włodarza wrocławskiego ratusza. Dlatego utrzymanie antypartyjnej, a nawet antypolitycznej retoryki przez ODŚ byłoby teraz szczytem hipokryzji. Może potrzebne było to przesilenie i planowana egzekucja partyjnych kolegów przez Jacka Protasiewicza, który przez ostatnich kilka sesji, uczestnicząc w obradach, siadał naprzeciwko członków Zarządu Województwa śledząc ich pracę tudzież grymas i krzywo ściągniętą brew któregoś z nich. Bo gdyby nie to, to dalej wielu Dolnoślązaków żyłoby przekonaniem, że ugrupowanie Dutkiewicza jest alternatywą dla Platformy. Teraz maski opadły. Jedynym wyborem dla przeciwników Platformy jest PiS.

Paweł Siergiejczyk

 


ⓘ Informacja o publikacji
Wywiad Pawła Siergiejczyka z Piotrem Sosińskim pt. „Wrocławski kartel dzieli stołki” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 7 (954) z dnia 11 lutego 2014 roku, s. 7 (zapowiedź na s. 1). Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Paweł Siergiejczyk / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 7 (954)/2014, s. 7 (zapowiedź na s. 1).

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Sławomir Zapała z miłości do Warszawy nagrał „Syrenkę” z Powstańcami. Szczery wywiad udzielony Naszej Polsce o Kajrze, synu Kordianie, ojcostwie i rodzinie

Jacek Pulikowski: czym jest rodzina i co ją niszczy. Przez 40 lat nie spotkał pary bliskiej rozwodu, która codziennie się modli

Poseł Konfederacji w wywiadzie dla „Naszej Polski” o Gibale: majstersztyk wizerunkowy, ale to człowiek z Platformy i Ruchu Palikota

Film akcji napędzany ponadczasowymi wartościami – rozmowa z twórcami filmu „Sygnał”

[WYWIAD] Prezydent Przemyśla: ludzie są zszokowani naszą pomocą

Rosjanie myśleli, że to będzie blitzkrieg. Mylili się – rozmowa z red. Arturem Żakiem

Ukraińcy doceniają polską pomoc – rozmowa z red. Arturem Żakiem

ONZ jest po prostu potrzebne – rozmowa z Edgarem Kobosem

Inne kategorie

Czytaj także