Rada Ministrów przyjęła 3 listopada 2026 r. projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany w resorcie Waldemara Żurka. Stawka dzienna grzywny ma wzrosnąć z 10 do 100 zł, więc najniższa grzywna za przestępstwo skoczy ze 100 do 1000 zł, a najwyższa do 5,4 mln zł. Karniści i sędziowie ostrzegają, że rachunek zapłacą przede wszystkim ci, których już dziś nie stać na karę, a państwo, zamiast pieniędzy, dostanie więcej ludzi w celach.
Rząd przyjął projekt: najniższa grzywna 1000 zł zamiast 100 zł
Projekt zmienia jeden przepis Kodeksu karnego, art. 33 § 3, który od 1998 r. wyznacza widełki jednej stawki dziennej. Według komunikatu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o projekcie dolna granica stawki rośnie z 10 do 100 zł, a górna z 2 tys. do 10 tys. zł. Liczba stawek zostaje bez zmian, od 10 do 540. Nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia ustawy, a projekt trafi teraz do Sejmu.
Wersja przyjęta przez rząd jest łagodniejsza od czerwcowego projektu Ministerstwa Sprawiedliwości. Resort chciał wtedy podnieść górną stawkę do 20 tys. zł, co dawało grzywnę do 10,8 mln zł. Ostatecznie stanęło na pięciokrotnej podwyżce, bo, jak przyznaje samo ministerstwo, sądy rzadko sięgały po dotychczasowe maksimum. Dolna granica rośnie jednak dziesięciokrotnie i to ona dotknie najwięcej skazanych.
| Element grzywny | Obecnie, zł | Według projektu, zł |
|---|---|---|
| Najniższa stawka dzienna | 10 | 100 |
| Najwyższa stawka dzienna | 2 000 | 10 000 |
| Najniższa grzywna (10 stawek) | 100 | 1 000 |
| Najwyższa grzywna (540 stawek) | 1 080 000 | 5 400 000 |
Projekt uchyla też przepisy wprowadzone nowelizacją z 2022 r. i stosowane od 1 października 2023 r., które wiązały minimalną liczbę stawek z zagrożeniem karą więzienia: co najmniej 50 stawek przy karze do roku, 100 przy karze do dwóch lat i 150 przy surowszym zagrożeniu. Rząd uznał, że po podniesieniu kwot te progi przestają być potrzebne.
Za co możesz dostać grzywnę do 5,4 mln zł. Przykłady z Kodeksu karnego
Nowe widełki obejmą każde przestępstwo, za które Kodeks karny przewiduje grzywnę. Dotyczy to zarówno czynów, za które grzywna jest jedną z kar do wyboru sądu, jak i sytuacji z art. 33 § 2 Kodeksu karnego, gdy sąd orzeka grzywnę obok kary więzienia, bo sprawca osiągnął korzyść majątkową albo działał, żeby ją osiągnąć. Grzywnę może dostać między innymi ktoś, kto:
- prowadzi samochód po alkoholu, czyli w stanie nietrzeźwości (art. 178a § 1)
- uchyla się od płacenia alimentów (art. 209 § 1)
- zniesławi albo znieważy drugą osobę, także w internecie (art. 212 i art. 216)
- wtargnie do cudzego mieszkania albo nie opuści go na żądanie właściciela (art. 193)
- grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa (art. 190 § 1)
- popchnie albo spoliczkuje kogoś w kłótni, czyli naruszy jego nietykalność cielesną (art. 217 § 1)
- w szarpaninie spowoduje u kogoś lekkie obrażenia, które goją się do 7 dni (art. 157 § 2)
- zwyzywa policjanta podczas interwencji albo kontroli drogowej (art. 226 § 1)
- ma przy sobie niewielką ilość marihuany na własny użytek (art. 62 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii)
- obrazi uczucia religijne innych osób, na przykład znieważając miejsce kultu (art. 196)
Pełne 5,4 mln zł to górny pułap: 540 stawek po 10 tys. zł, zarezerwowany dla najzamożniejszych sprawców i najpoważniejszych czynów. Dla zwykłego kierowcy złapanego po alkoholu czy dłużnika alimentacyjnego liczy się dolna granica. Do tej pory sąd mógł mu wymierzyć stawkę 10 zł, po zmianie nie zejdzie poniżej 100 zł, nawet jeśli skazany nie ma żadnego dochodu.
Ministerstwo liczy według płacy minimalnej, prawnicy według siły nabywczej
Ministerstwo Sprawiedliwości uzasadnia podwyżkę porównaniem płacy minimalnej. W 1997 r. wynosiła ona 406 zł, a od 1 stycznia 2026 r. wynosi 4806 zł brutto, czyli niemal dwanaście razy więcej. Resort uważa, że grzywna rzędu 100 zł może pasować do wykroczenia, ale nie do przestępstwa.
Krytycy wskazują, że płaca minimalna to zła miara. Dr Konrad Lipiński z Uniwersytetu Wrocławskiego wyliczał na łamach „Rzeczpospolitej”, że według danych GUS siła nabywcza pieniądza wzrosła od tego czasu najwyżej 2,5-3 razy, a nie dziesięć. W tę samą stronę poszła Krajowa Rada Doradców Podatkowych w opinii z 24 lipca 2026 r. skierowanej do ministra Żurka: tempo wzrostu płacy minimalnej nie odzwierciedla realnej utraty wartości złotego, a sztywne minimum na poziomie 100 zł zamienia indywidualny wymiar kary w ryczałt. Rada proponowała stopniowe dochodzenie do nowych stawek albo automatyczną waloryzację i dłuższy okres przed wejściem przepisów w życie. Rząd zostawił 14 dni.
Prof. Jan Kulesza z Uniwersytetu Łódzkiego ocenił, że „urealnienie” jest tu wyłącznie nazwą, a projekt pozostaje tak samo represyjny jak zmiany z czasów Zbigniewa Ziobry, które obecna ekipa zapowiadała łagodzić. Prof. Szymon Tarapata z Uniwersytetu Jagiellońskiego przypominał, że obecne widełki już pozwalają sądom orzekać grzywny dopasowane do zamożności sprawcy, a pilniejsze jest podniesienie progu mienia znacznej wartości, który od lat wynosi 200 tys. zł.
Sędziowie: więcej rat, więcej umorzeń, więcej kar zastępczych
Najostrzej o projekcie mówią praktycy z sal sądowych. Sędzia Piotr Mgłosiek z Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków uznał podniesienie stawki do 30-40 zł za rozsądne, ale skok do 100 zł nazwał totalnym nieporozumieniem. Przewiduje lawinę wniosków o rozłożenie grzywien na raty i ich umorzenie, a tam, gdzie skazany i tak nie zapłaci, sąd będzie musiał zarządzić zastępczą karę pozbawienia wolności, za którą zapłaci budżet. Sędzia Krzysztof Dembowski z Sądu Rejonowego w Nisku zastanawiał się publicznie, czy za projektem nie stoi po prostu potrzeba załatania dziury budżetowej, i pytał o badania kryminologiczne, których ministerstwo nie pokazało.
Prof. Tomasz Safjański z Akademii WSB, były policjant, zwrócił uwagę w panelu prawników „Rzeczpospolitej” na mechanizm, który projekt pomija. Gdy prawdopodobieństwo wykrycia sprawcy jest niskie, nawet bardzo wysoka grzywna nie odstrasza. Drastyczne podniesienie kwot może więc jedynie zwiększyć liczbę osób niewypłacalnych i doprowadzić do wykonywania izolacyjnych kar zastępczych, bez istotnego wpływu na stan bezpieczeństwa. Tego samego zdania była większość uczestników panelu: 64 proc. przewiduje, że więcej skazanych nie będzie stać na zapłatę, a 59 proc. uważa, że prawdziwym problemem jest ściągalność grzywien, a nie ich wysokość.
Co dziesiąty więzień siedzi za niezapłaconą grzywnę
Dane o skutkach niezapłaconych grzywien zebrał resort samego ministra Żurka. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości, ośrodek badawczy działający przy Ministerstwie Sprawiedliwości, opublikował w 2025 r. analizę akt spraw zakończonych w 2023 r. Wynika z niej, że skazani odbywający zastępczą karę pozbawienia wolności za grzywnę stanowili w 2023 r. 10 proc. wszystkich osadzonych, wobec 3 proc. dziesięć lat wcześniej. Średnia długość takiej kary wzrosła w tym czasie z ponad trzech do ponad sześciu miesięcy.
Z tej samej analizy Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości o karach zastępczych wynika, że w 97 proc. spraw skierowanych do komornika egzekucję umorzono jako bezskuteczną. Zastępcza kara więzienia stanowiła w 2023 r. 56 proc. rozstrzygnięć w sprawach niezapłaconych grzywien, a zamiana na pracę społeczną tylko 9 proc. Badacze ustalili też, że 74 proc. skazanych z udokumentowanym dochodem zarabiało do 3 tys. zł netto miesięcznie.
Zestawienie tych danych z projektem pokazuje, gdzie trafi podwyżka. Grzywna w minimalnym wymiarze 50 stawek kosztuje dziś osobę z najniższą stawką 500 zł, po zmianie będzie to 5000 zł, czyli więcej niż cała płaca minimalna brutto. Dla skazanego, który zarabia do 3 tys. zł na rękę, oznacza to ponad półtorej miesięcznej pensji. Długość zastępczej kary pozostanie przy tym ta sama, bo zależy od liczby stawek, a nie od ich wysokości. Zmieni się tylko liczba ludzi, którzy nie będą w stanie zapłacić.
Dr Krzysztof Stasiak z Uniwersytetu Gdańskiego mówił serwisowi Prawo.pl, że sądy i tak rzadko ustalają stawkę na 10 zł, zwykle orzekają około 50 zł, a dziesięciokrotny skok uznał za zbyt radykalny. Ostrzegł, że więcej grzywien zamieni się w kary zastępcze, a to oznacza więcej osadzonych i dodatkowe koszty dla państwa.
Stawka dzienna grzywny: jak sąd wylicza karę
Zmiana oznacza, że od wejścia ustawy w życie sąd, który wymierza grzywnę za przestępstwo, nie będzie mógł zejść z wartością jednej stawki poniżej 100 zł, nawet wobec bezrobotnego. Stawka dzienna grzywny to podstawowa jednostka, w której Kodeks karny wyraża karę finansową. Sąd w wyroku podaje dwie liczby: liczbę stawek, od 10 do 540, oraz wysokość jednej stawki. Grzywna to iloczyn obu wartości, a każda z nich odpowiada na inne pytanie.
Liczba stawek mierzy wagę przestępstwa i stopień winy, więc za ten sam czyn dwie osoby powinny dostać podobną liczbę stawek. Ustalając wysokość jednej stawki, sąd bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe, tak jak nakazuje art. 33 § 3 Kodeksu karnego. Kara grzywny jest przy tym jedną z dwóch kar wolnościowych, obok kary ograniczenia wolności, a przy wymiarze kary sąd może sięgnąć właśnie po nią, gdy przestępstwo jest zagrożone alternatywnie grzywną, ograniczeniem wolności albo więzieniem. W ten sposób bogaty i biedny za ten sam czyn odczuwają karę w zbliżonym stopniu. Dolna granica stawki decyduje więc o tym, ile zapłaci najbiedniejszy skazany, a górna, ile może zapłacić najbogatszy.
Ten model nie obejmuje mandatów i grzywien za wykroczenia, które Kodeks wykroczeń wyraża kwotowo, od 20 do 5000 zł.
Grzywna za przestępstwo skarbowe liczona jest inaczej
Kodeks karny skarbowy, który dotyczy przestępstw podatkowych, celnych i dewizowych, od lat wiąże stawkę dzienną z płacą minimalną. Stawka nie może być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego wynagrodzenia za pracę ani przekraczać jej czterystukrotności, a liczba stawek wynosi od 10 do 720. Przy płacy minimalnej 4806 zł w 2026 r. stawka dzienna grzywny za przestępstwo skarbowe mieści się więc między 160,20 zł a 64 080 zł, a najniższa grzywna to 1602 zł. Rządowy projekt nie zmienia Kodeksu karnego skarbowego ani zasad karania za wykroczenie skarbowe.
Co grozi za niezapłacenie grzywny
Niezapłacona grzywna trafia najpierw do egzekucji komorniczej. Gdy egzekucja okaże się bezskuteczna, sąd może zamienić grzywnę na pracę społecznie użyteczną, a jeśli i ta droga nie wchodzi w grę, zarządza zastępczą karę pozbawienia wolności. Według art. 46 Kodeksu karnego wykonawczego jeden dzień zastępczej kary odpowiada dwóm stawkom dziennym. Grzywna w wymiarze 150 stawek oznacza więc 75 dni w zakładzie karnym, niezależnie od tego, czy jedna stawka wynosiła 10, czy 100 zł.
Skazany, który chce uniknąć więzienia, może wnioskować o rozłożenie grzywny na raty, a w wyjątkowych sytuacjach o jej umorzenie. Zastępczą karę można też w każdej chwili przerwać, wpłacając brakującą część grzywny.
Najczęstsze pytania
Ile wynosi stawka dzienna grzywny w 2026 roku?
W 2026 r. stawka dzienna grzywny za przestępstwo z Kodeksu karnego wynosi od 10 do 2000 zł. Projekt przyjęty przez rząd 3 listopada 2026 r. podnosi te granice do przedziału od 100 do 10 000 zł. Nowe stawki zaczną obowiązywać 14 dni po ogłoszeniu ustawy, jeśli Sejm i Senat przyjmą ją, a prezydent ją podpisze.
Ile stawek dziennych może mieć grzywna?
Kodeks karny pozwala orzec grzywnę od 10 do 540 stawek dziennych, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Projekt rządu nie zmienia tych granic. Uchyla natomiast obowiązujące od 1 października 2023 r. minima 50, 100 i 150 stawek, które zależały od zagrożenia karą pozbawienia wolności za dane przestępstwo.
Ile wynosi 120 stawek dziennych grzywny?
Według obecnych przepisów 120 stawek dziennych to od 1200 zł przy stawce 10 zł do 240 tys. zł przy stawce 2000 zł. Po zmianie te same 120 stawek będzie kosztować od 12 tys. zł do 1,2 mln zł. W razie niezapłacenia 120 stawek odpowiada 60 dniom zastępczej kary pozbawienia wolności.
Co się stanie, gdy nie zapłacę grzywny?
Sąd kieruje niezapłaconą grzywnę do egzekucji komorniczej, a gdy ta nie przyniesie skutku, może zamienić ją na pracę społecznie użyteczną albo zarządzić zastępczą karę pozbawienia wolności. Jeden dzień zastępczej kary odpowiada dwóm stawkom dziennym. Skazany może wnioskować o raty, a karę zastępczą przerwać, wpłacając zaległą kwotę.


