Maskirowka po polsku. Kto przestawia wajchę w sprawie Putina?

5 min. czytania

Wojciech Reszczyński

18 marca 2014 r.

Zwrotnica kolejowa, siatka maskująca i teczki służb przed Pałacem Prezydenckim, ilustracja do felietonu o maskirowce

5 min. czytania

Wojciech Reszczyński

18 marca 2014 r.

Maskirowka, rosyjskie słowo oznaczające ukrywanie prawdziwych poglądów za pomocą słów w celu wprowadzenia przeciwnika w błąd, jest według Wojciecha Reszczyńskiego kluczem do zrozumienia polskiej polityki i mediów w marcu 2014 r. Felietonista zauważa, że gwałtowna krytyka Putina po aneksji Krymu, zapoczątkowana wypowiedziami premiera, ma uwiarygodnić władzę i media, ale „wajcha” może zostać przestawiona z powrotem. Przypomina słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego z wiecu w Tbilisi: najpierw Gruzja, potem kolejne kraje. Powołując się na książkę Sławomira Cenckiewicza „Wałęsa człowiek z teczki”, pisze o szykowanym przez prezydenta Bronisława Komorowskiego święcie 4 czerwca i o roli gen. Jaruzelskiego oraz Lecha Wałęsy. Przekonuje, że III RP ukształtowały tajne służby, a uroczystości 25-lecia przemilczą koncepcję NATO-bis i rosyjsko-polskie spółki w miejscu sowieckich baz. Wskazuje, że elity nie mogą krytykować Putina, zapominając o raporcie MAK.

Felieton

Użyłem ostatnio rosyjskiego słowa „maskirowka”. Po „razwiedce” to drugi rusycyzm, który bardziej, a może raczej mocniej przemawia do nas w oryginale niż jego polskie odpowiedniki „maskowanie” czy „udawanie”. Razwiedka to z rosyjskiego tajne służby, a maskirowka to konspirowanie się, ukrywanie za pomocą słów prawdziwych poglądów w celu wprowadzenia przeciwnika w błąd. Np. dziennikarz o chytrym nazwisku przed rosyjską aneksją Krymu mówił o Putinie jako o mężu stanu, ucinał wszelką krytykę Rosji, a po jej agresji na półwysep głosi, że Putin to zwykły bandyta. Maskirowka ma w Polsce długą tradycję, zapisaną historią sowieckiej dominacji.

Gwałtowna krytyka Putina w głównych polskich mediach, zapoczątkowana krytycznymi wypowiedziami władz, szczególnie premiera, ma uwiarygodnić władzę i media w oczach obywateli. Ale tak jak padło hasło do krytyki przywódcy „zaprzyjaźnionego kraju”, tak padnie hasło (a może już padło?) do wycofania się na wcześniejsze pozycje. W propagandzie „wajcha” sama się nie przestawia. Bo mogło być i tak: najpierw Gruzja, potem Smoleńsk, Ukraina i dalej, jak mówił prezydent Lech Kaczyński na wiecu w Tbilisi.

Nowe święto państwowe 4 czerwca

W książce Sławomira Cenckiewicza „Wałęsa człowiek z teczki” czytamy m.in. o nowym święcie państwowym, jakie szykuje nam prezydent Bronisław Komorowski w dniu 4 czerwca. Cenckiewicz pisze, że „rocznica Okrągłego Stołu będzie okazją do zaprezentowania młodemu pokoleniu, już niepamiętającemu PRL, postaci giganta, co uratował Polskę niby przed interwencją sowiecką, ale w istocie dla Rosji, i potrafił tak nią rządzić, że jego spadkobiercy nadal walczą, by ją w tej zależności utrzymać”. Mowa oczywiście o gen. Wojciechu Jaruzelskim, ale równie kluczową rolę w tej maskirowce pełni Lech Wałęsa, „stając się gwarantem pozostania Polski w sowieckiej, a następnie rosyjskiej strefie wpływów. Prezydentura Wałęsy stała się karykaturą państwowego przywództwa, jego kancelaria zaś w dużej mierze była przechowalnią agentury, nawet kapelan prezydencki okazał się wieloletnim agentem Frankiem”.

III RP ukształtowały tajne służby specjalne. Zagwarantowały sobie dominujący wpływ na całą politykę państwa, a jeśli ktoś o tym próbował zapomnieć, to musiał się liczyć z tym, że w każdej chwili pojawią się dokumenty, których zmikrofilmowane oryginały przechowywane są w Moskwie, a wówczas co niektórym, jak powiedział Jaruzelski, „aureole” mogą zacząć spadać.

Przeczytaj również: Rosja zajmuje Krym. Felieton Wojciecha Reszczyńskiego

25-lecie III RP i przestawianie wajchy

Szykowana przez „elity” na czele z prezydentem Komorowskim uroczystość w 25-lecie III RP, ma nas przekonać, że Polska jest w pełni wolnym państwem i że odzyskała wolność dzięki mądremu kompromisowi „konstruktywnej demokratycznej opozycji” z „konstruktywnymi komunistycznymi elitami”. Dlatego nie będzie wspomnień o koncepcji NATO-bis podpowiedzianej prezydentowi Wałęsie w celu utworzenia jakiejś alternatywy dla NATO. Ani o rosyjsko-polskich spółkach, które miały powstać w miejscu zlokalizowanych w Polsce sowieckich baz wojskowych.

Komorowski, główny inicjator świętowania 25-lecia III RP, nie głosował w wyborach 4 czerwca 1989 r., bo – jak sam przyznał – był przeciwnikiem „okrągłego stołu”. Dziś uznaje to za błąd, ale nie wiemy, czy za błąd uznawał i uznaje dogadanie się komunistów z opozycją, czy opozycji z komunistami. Ta idealna maskirowka zapewniła mu dobre kontakty z wieloma skompromitowanymi współpracą z komuną ludźmi, którzy doskonale odnaleźli się w jego Kancelarii. Po szybkim i nie do końca formalnym przejęciu władzy 10 kwietnia 2010 r. zgromadził u siebie ludzi, którzy znowu zaczęli pogłębiać polsko-rosyjską „przyjaźń”. Trzeba przyznać, że prezydent Komorowski w swojej krytyce Putina jest niezwykle oszczędny w słowach, w odróżnieniu od premiera Tuska. Elity polityczne i medialne III RP po chwilowym przestawieniu wajchy na krytykę rosyjskiej agresji na Ukrainę, spuszczają z tonu. Znalazły się bowiem w pułapce. Wszak nie można krytykować potępionego przez cały wolny świat byłego pułkownika KGB, zapominając o tym, że stoi on za kłamliwym raportem MAK w sprawie katastrofy smoleńskiej. Tym bardziej, gdy mówiło się o „banalnie prostej” przyczynie katastrofy.

Wojciech Reszczyński

 


ⓘ Informacja o publikacji
Felieton Wojciecha Reszczyńskiego pt. „Gruzja, Smoleńsk, Ukraina itd.” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 12 (959) z dnia 18 marca 2014 roku, s. 20. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Wojciech Reszczyński / „Nasza Polska”. Ilustracja: grafika poglądowa, redakcja naszapolska.pl.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Czy Europa popełnia samobójstwo po raz drugi? Felieton z 2015 roku, który sprawdził czas

Protest bez głowy

Czy nasze serwery wyborcze są nadal w Rosji? Felieton z 2014 roku, który sprawdził czas

Inne kategorie

Czytaj także