Marcin Horała z klubu Rozwój Plus został w piątek, 18 września 2026 r., wybrany na wicemarszałka Sejmu. Poparło go 254 posłów – o 39 więcej, niż wynosiła większość bezwzględna (215). Kandydat PiS Marcin Ociepa dostał 167 głosów. Nowy wicemarszałek objął ostatnie z sześciu miejsc w Prezydium Sejmu, które od jesieni 2023 r. pozostawało nieobsadzone, bo koalicja rządząca nie zaakceptowała wcześniejszej kandydatki PiS, Elżbiety Witek.
Dlaczego Horała został wicemarszałkiem Sejmu?
Sejm w uchwale z 2023 r. ustalił, że w Prezydium zasiada sześciu wicemarszałków – pięciu z nich zasiadało już wcześniej. Od początku obecnej kadencji jedno miejsce, przypadające zwyczajowo największemu klubowi opozycyjnemu, pozostawało jednak puste, bo koalicja rządząca nie zgodziła się na kandydaturę Elżbiety Witek. W lipcu 2026 r. PiS zgłosiło na to miejsce Marcina Ociepę – zmiana kandydata wynikała ze stanu zdrowia Witek.
Zanim doszło do piątkowego głosowania, w PiS nastąpił rozłam. W kwietniu 2026 r. grupa polityków wokół Mateusza Morawieckiego założyła stowarzyszenie Rozwój Plus, którego wiceprezesem został Horała. To był finał wieloletniego sporu w PiS. W lipcu 2026 r. ta sama grupa utworzyła w Sejmie odrębny, 41-osobowy klub parlamentarny. W sierpniu koleżeński sąd PiS wykluczył z partii Morawieckiego, Horałę i grupę posłów, którzy do niego dołączyli.
Dlaczego koalicja poparła Horałę, a nie kandydata PiS?
Marszałek Włodzimierz Czarzasty odmówił wcześniej poszerzenia Prezydium o dodatkowe miejsca, o co zabiegał Mateusz Morawiecki, chcący osobnej reprezentacji zarówno dla PiS, jak i dla Rozwoju Plus. „Nie planujemy rozszerzenia wielkości prezydium Sejmu” – mówił Czarzasty, dodając, że podział jednej partii nie zmienia wielkości Prezydium. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak argumentował z kolei, że zgodnie z sejmowym zwyczajem wakat „jest przeznaczony dla klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości”. Sejm – głosami koalicji rządzącej – zdecydował inaczej.
Koalicja miała więc wybór: oddać jedyne wolne miejsce PiS, zostawić je nieobsadzone, albo poprzeć kandydata ugrupowania, które odeszło z PiS. Wybrała trzecią opcję.
Jak głosowali poszczególni posłowie?
W rozkładzie głosów widać, że koalicja poparła posła-rozłamowca, nie największy klub opozycyjny. Na Horałę głosowało 149 z 156 posłów KO (7 osób nie wzięło udziału w głosowaniu). Za jego kandydaturą opowiedział się również cały 41-osobowy klub Rozwój Plus, 30 posłów PSL-Trzeciej Drogi, 14 z klubu Centrum oraz 13 posłów Lewicy. Ociepę wspierali natomiast niemal wszyscy członkowie PiS (141 ze 142 głosujących), a także większość Konfederacji i część Polski 2050. Ciekawą kwestią pozostaje jedyny głos z PiS oddany na Horałę – należał on do posłanki Marii Kurowskiej. Część mediów spekulowała, że mogła to być zwykła pomyłka.
Co powiedzieli obaj kandydaci?
Po ogłoszeniu wyników Horała napisał na platformie X:
To zły dzień dla tych, którzy liczyli, że trudne pytania nie będą padać. To zły dzień dla tych, którzy chcieli nazywać się opozycją, ale nie wykorzystywali Sejmu do realnej kontroli władzy. A to dobry dzień dla parlamentarnej kontroli rządu. Sejm ma być areną pytań, rozliczeń i twardej debaty o decyzjach władzy – o błędach, zaniedbaniach i odpowiedzialności za państwo. Nie będzie politycznego komfortu rządzących.
Marcin Horała, wpis na platformie X po wyborze na wicemarszałka Sejmu
Marcin Ociepa podziękował natomiast klubowi PiS oraz Jarosławowi Kaczyńskiemu i Mariuszowi Błaszczakowi. Jak podkreślił, nominacja od największego klubu tworzącego obecną opozycję była dla niego „wielkim zaszczytem”. Dziękował także posłom z innych klubów, którzy oddali na niego głos.
Jak zareagował PiS?
Reakcje polityków PiS były ostre. Mariusz Błaszczak napisał na X, że Rozwój Plus „stał się koncesjonowaną opozycją – taką, która wchodzi w układ z Tuskiem i Czarzastym za stołek wicemarszałka na rok”. Dodał przy tym, że „limuzyna, sekretariat i gabinet stały się dla nich ważniejsze niż ideały”.
Na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński ocenił, że dzień nie przybliżył celu PiS, jakim jest odsunięcie koalicji od władzy – „dzięki postawie niektórych, bo wierzę, że tylko niektórych, polityków Rozwoju Plus”. Ocenił też, że politycy z otoczenia Morawieckiego są „bliżej koalicji rządzącej niż PiS”.
Tego samego dnia Kaczyński ogłosił powrót do klubu PiS posła Sławomira Skwarka, który wcześniej odszedł do Rozwoju Plus. Sam Skwarek zastrzegł, że wraca na razie do klubu, a decyzja o partii wymaga osobnej procedury – „co do matki partii, to jeszcze się zastanowimy”, powiedział. Tego dnia głosował jeszcze za Horałą.
Jeszcze tego samego dnia Horała zapowiedział wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego i wezwał posłów PiS, by go poparli zamiast atakować Rozwój Plus. Klub argumentował to m.in. brakiem rozliczenia warszawskiej afery szpitalnej.
Kim jest Marcin Horała?
Marcin Horała urodził się 2 października 1981 r. w Gdańsku. Wychował się i jest politycznie związany z Gdynią. Ukończył prawo i politologię na Uniwersytecie Gdańskim. Karierę polityczną zaczynał w Unii Polityki Realnej. Od 2004 r. należał do PiS. W latach 2006-2015 zasiadał w radzie miasta Gdyni.
Posłem jest od 2015 r. W latach 2018-2019 przewodniczył sejmowej komisji śledczej ds. VAT, co przyniosło mu ogólnopolską rozpoznawalność. W rządzie Mateusza Morawieckiego w latach 2019-2023 był pełnomocnikiem rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, pełniąc jednocześnie funkcję wiceministra infrastruktury, a później funduszy i polityki regionalnej. Jest żonaty, ma trzy córki.






