Gizela Jagielska zyskała ogólnopolski rozgłos po przerwaniu ciąży pacjentki w ok. 36. tygodniu. Prokuratura umorzyła postępowanie, a lekarka w ciągu pół roku otrzymała trzy głośne nagrody. „Gazeta Wyborcza” uzasadniała swoje wyróżnienie jej pomocą kobietom potrzebującym legalnej aborcji.
Kim jest Gizela Jagielska?
Jagielska jest specjalistką ginekologii i położnictwa, absolwentką studiów medycznych z 2006 r. Specjalizację uzyskała w 2014 r. Należy do Dolnośląskiej Izby Lekarskiej i Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Ma certyfikaty ultrasonografii PTG oraz brytyjskiej Fetal Medicine Foundation w zakresie diagnostyki prenatalnej.
Przez dekadę budowała oddział położniczo-ginekologiczny w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy, gdzie była koordynatorką bloku porodowego, a później zastępczynią dyrektora ds. medycznych. Jej mąż, dr Łukasz Jagielski, pełnił funkcję ordynatora tego samego oddziału. Już w 2023 r. przyznała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że zajmuje się przerywaniem ciąży. Jak zaznaczała, nie działa w pojedynkę – „nie tylko ja, cały mój zespół”. Według „Polityki” w 2024 r. spośród 896 legalnych zabiegów przerwania ciąży w Polsce aż 155 przeprowadzono w Oleśnicy. Pacjentki miały przyjeżdżać z całego kraju do placówki, w której pracowała Jagielska.
Co wydarzyło się w Oleśnicy w październiku 2024 roku?
29 października 2024 r. Jagielska przeprowadziła zabieg przerwania ciąży u pacjentki znanej w mediach jako „pani Anita”. Kobieta była wówczas w ok. 36. tygodniu ciąży. U płodu rozpoznano wrodzoną łamliwość kości. Pacjentka dysponowała zaświadczeniem psychiatrycznym wskazującym, że kontynuacja ciąży zagraża jej zdrowiu.
W szpitalu w Łodzi przedstawiono jej możliwość przeprowadzenia cesarskiego cięcia oraz objęcia dziecka opieką po porodzie. Placówka nie zgodziła się natomiast na procedurę polegającą na zatrzymaniu akcji serca płodu. Prof. Piotr Sieroszewski przekonywał, że prawo nie pozwala na uśmiercenie płodu w trzecim trymestrze ciąży. Kobieta wypisała się ze szpitala i udała się do Oleśnicy. Tam Jagielska przeprowadziła zabieg poprzez podanie chlorku potasu.
Jak zakończyło się postępowanie prokuratury?
Na początku 2025 r. Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła śledztwo dotyczące okoliczności przeprowadzenia zabiegu. Jagielskiej nie przedstawiono zarzutów. 2 grudnia 2025 r. śledztwo zostało umorzone. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, działania Jagielskiej związane z zabiegiem nie miały „znamion czynu zabronionego”. Z decyzją prokuratury nie zgodziła się pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska, która złożyła zażalenie na umorzenie śledztwa. Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy odmówiła jego przyjęcia, uznając, że Manowska nie była osobą uprawnioną do zaskarżenia tej decyzji.
19 lutego 2026 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu nie uwzględnił zażalenia Manowskiej i utrzymał w mocy decyzję prokuratury o odmowie przyjęcia jej skargi. Sąd nie rozstrzygał jednak merytorycznie, czy umorzenie śledztwa było słuszne. Uznał jedynie, że pierwsza prezes Sądu Najwyższego nie miała uprawnień do skutecznego zaskarżenia tej decyzji. W rezultacie nie doszło do merytorycznego rozpatrzenia umorzenia, a postanowienie prokuratury z 2 grudnia 2025 r. pozostało w mocy. Jagielska od 1 stycznia 2026 r. nie pracuje już w szpitalu w Oleśnicy. Jak twierdziła, to nie ona podjęła decyzję o nieprzedłużeniu kontraktu. Od lutego 2026 r. pracuje w Łużyckim Centrum Medycznym w Lubaniu.
Dlaczego Grzegorz Braun wtargnął do szpitala?
O lekarce zrobiło się jeszcze głośniej, gdy 16 kwietnia 2025 r. do szpitala w Oleśnicy wtargnął ówczesny kandydat na prezydenta i europoseł Grzegorz Braun. Polityk próbował dokonać „zatrzymania obywatelskiego” wobec Jagielskiej.
Za co Gizela Jagielska otrzymała nagrody?
Uzasadnienia trzech wyróżnień przyznanych Jagielskiej różniły się od siebie. Najbardziej bezpośrednio do kwestii aborcji odniosła się „Gazeta Wyborcza”. Wicenaczelna gazety Agata Żelazowska-Cieśla uzasadniła przyznanie Jagielskiej tytułu Człowieka Roku 2026 tym, że jest ona „jedyną ginekolożką w Polsce, która oficjalnie pomaga kobietom potrzebującym legalnej aborcji i nie boi się o tym mówić”. „Wysokie Obcasy” przyznały jej natomiast tytuł „Superbohaterki 2025” oraz nagrodę pieniężną w wysokości 10 tys. zł. Jak relacjonował magazyn, czytelnicy określali Jagielską jako „odważną i bezkompromisową” oraz „wierną przysiędze Hipokratesa”.
Podczas gali aktywistki Aborcyjnego Dream Teamu wręczyły jej również sprzęt przeznaczony do przeprowadzania aborcji próżniowej. Nagrodę Kongresu Kobiet otrzymały Gizela Jagielska i dr Maria Kubisa. Wyróżnienia wręczono podczas krakowskiej gali odbywającej się w dniach 5-6 września 2026 r. W oficjalnym uzasadnieniu napisano o „niezłomnej postawie, profesjonalizmie oraz codziennym wsparciu” udzielanym pacjentkom „w obliczu trudnej sytuacji społeczno-prawnej w Polsce”. W samej formule nagrody nie pojawiło się bezpośrednie odniesienie do aborcji. Prof. Magdalena Środa nazwała jednak obie lekarki „prawdziwymi obrończyniami życia”.
Co Jagielska mówiła o aborcji jeszcze przed głośną sprawą?
Jagielska publicznie mówiła o swojej pracy na długo przed sprawą z października 2024 r. W kwietniu 2024 r. wystąpiła w programie „Zero Znieczulenia” na Kanale Zero, gdzie szczegółowo omawiała metody przeprowadzania legalnej aborcji w Polsce, w tym procedury stosowane między 12. a 20. tygodniem ciąży.
Źródła: TVN24, „Rzeczpospolita”, „Newsweek”, „Polityka”, wPolityce, Radio Wnet, MojaOlesnica.pl, OlesnicaInfo.pl, Zero.pl, WP, „Gazeta Wyborcza”, „Wysokie Obcasy”, Kongres Kobiet. Opracowanie: Nasza Polska.




