Rafał Brzoska, twórca InPostu, nie pozostawił suchej nitki na polskich politykach w temacie rozwoju naszego kraju w kontekście nowych technologii. Biznesmen zwrócił szczególną uwagę na kwestię dotyczącą wyścigu o sztuczną inteligencję (AI). Jego zdaniem rządzący nie dostrzegają trwającej rewolucji technologicznej i zamiast myśleć o przyszłości na tym polu, zajmują się drobiazgami. Jego słowa stanowią kolejne potwierdzenie problemu, o którym regularnie piszemy na łamach Naszej Polski. Świat idzie mocno do przodu, ale Europa, w tym niestety Polska, stoi w miejscu ze względu na skrajne przeregulowanie i skupianie się na dość absurdalnych priorytetach.
Rafał Brzoska uderza w polityków ws. AI
Rafał Brzoska wystąpił 19 października w Warszawie na III Forum „Idee dla Polski”, zorganizowanym przez Instytut Sobieskiego. Biznesmen uczestniczył w panelu zatytułowanym „Symbioza relacji Państwo – Biznes”, w ramach którego przedstawiciele polskich firm technologicznych dyskutowali na temat obecnej sytuacji Polski w kwestii rozwoju nowych technologii. Szef InPostu nie szczędził krytyki naszym politykom.
Jego zdaniem wielu z nich zachowuje się jak generałowie, którzy przygotowują się do wojny, która już dawno się skończyła. Zamiast rozmawiać o tym, gdzie Polska mogłaby być za dwa czy trzy lata, politycy spierają się o sprawy drugorzędne. „Nikogo to nie interesuje” – mówił Brzoska o debacie na temat przyszłości gospodarki i demografii.
Przedsiębiorca powołał się też na raport firmy Anthropic, która tworzy modele sztucznej inteligencji, znane jako Claude. Brzoska wskazał, że ponad 60 proc. pracowników biurowych w ciągu trzech lat będzie musiało nie tylko zmienić miejsce pracy, ale ogólnie się przebranżowić.
Deregulacja utknęła w urzędach
Faktem jest, że Brzoska doskonale wie, o czym mówi. W 2025 roku na prośbę premiera Donalda Tuska stanął na czele zespołu, który miał przygotować propozycje deregulacji. Współpracujący z nim eksperci przejrzeli ponad 16 tys. zgłoszeń od obywateli i przedsiębiorców, z których wybrali ponad 500 propozycji zmian. Większość z nich utknęła jednak w ministerstwach i komisjach sejmowych.
Jako przykład podał pomysł automatycznego zatwierdzania magazynów logistycznych po 30 dniach. Jak jednak przyznał, „ten projekt się właściwie zatrzymał”. Krytyka z ust Brzoski to policzek dla obecnej władzy, bowiem deregulacja miała być jednym ze sztandarowych projektów rządu Tuska.
„Jesteśmy w stanie wojny”
Jeszcze mocniej w tej sprawie wypowiadał się Jacek Dąbrowski, współzałożyciel BaseModel.ai z grupy Synerise. Porównał obecny wyścig o sztuczną inteligencję do wyścigu zbrojeń atomowych.
„Jesteśmy w stanie wojny”
– Jacek Dąbrowski, współzałożyciel BaseModel.ai
Według Dąbrowskiego w ciągu dwóch, trzech lat Polska i UE mogą przetrwać już tylko „na papierze”, jako „wydmuszki” kontrolowane przez Chiny lub USA. Przekonywał, że to ostatnie okno możliwości. „Jak ono się zamknie, to już się nie otworzy” – ostrzegał. Zwrócił też uwagę na odpływ talentów. Jak mówił, 20 proc. pierwszej pięćdziesiątki twórców i pracowników OpenAI stanowili Polacy wykształceni w Polsce, którzy nie mają dziś do czego wracać.
Droga energia i zbyt mało mocy obliczeniowej
Uczestnicy panelu wskazywali też konkretne bariery. Krzysztof Domarecki z Grupy Selena przypomniał, że energia w Polsce i UE kosztuje ok. 750 zł za megawatogodzinę. W Chinach to 200-280 zł, a w Brazylii 130-180 zł. Taka różnica jest według niego „zabójcza” dla konkurencyjności. Drogą energię i coraz wyższe ceny gazu odczuwają dziś zarówno firmy, jak i zwykli Polacy.
Polska ma ambicje, ale skala jest nieporównywalna. Planowana w Polsce gigafabryka AI ma do 2030 roku dysponować ok. 75 tys. procesorów graficznych, czyli specjalnych układów, na których trenuje się sztuczną inteligencję. Pojedyncze amerykańskie firmy już dziś mają ich ponad dwa razy więcej. Europa tymczasem, zamiast budować, rozkłada nowe technologie na lata regulacji.
Maciej Mylik z wycenianej na 22 mld dolarów firmy ElevenLabs zwracał uwagę, że sama energia nie wystarczy. Równie ważna jest walka o talenty. „Energia to jest warunek konieczny, ale energia to nie jest warunek wystarczający” – podkreślił.




