Koniec anonimowych zakupów. Od 2027 roku przy droższych transakcjach podasz PESEL

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

22 października 2026 r.

PESEL przy zakupach

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

22 października 2026 r.

Kupujesz drogi zegarek, złotą biżuterię albo luksusowe auto? Już niedługo sprzedawca będzie musiał dokładnie sprawdzić, kim jesteś zanim przeprowadzicie taką transakcję. Od 10 lipca 2027 roku w całej Unii Europejskiej zaczną obowiązywać nowe przepisy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Przy zakupach powyżej określonych kwot trzeba będzie okazać dokument i podać swoje dane, w Polsce również numer PESEL. Bruksela tłumaczy to walką z przestępczością, ale krytycy alarmują, że to kolejny krok w stronę kontroli nad portfelami obywateli.

Z czego wynikają nowe przepisy?

Zmiany, które wejdą w życie w przyszłym roku, wynikają z unijnego rozporządzenia AMLR, które wspólnie przyjęły Parlament Europejski oraz Rada Unii Europejskiej. Przyjęto je już w maju 2024 roku, ale jego kluczowe przepisy zaczną być stosowane dopiero od 10 lipca 2027 roku.

Skrót AMLR pochodzi od angielskiej nazwy Anti-Money Laundering Regulation, czyli rozporządzenia o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Oficjalnym celem jest walka z praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu oraz ujednolicenie zasad w całej UE. Zgodnie z unijnym prawem, rozporządzenie będzie obowiązywać bezpośrednio we wszystkich krajach członkowskich, także w Polsce.

Przy jakich zakupach trzeba będzie podać PESEL?

Nowe obowiązki obejmą sprzedawców tzw. towarów o wysokiej wartości. Przy transakcjach powyżej określonych progów będą musieli przeprowadzić pełną weryfikację klienta, i to niezależnie od tego, czy płaci on gotówką, kartą czy przelewem.

Rodzaj towaru Próg weryfikacji
Biżuteria, złoto, zegarki, metale i kamienie szlachetne 10 tys. euro (ok. 43 tys. zł)
Samochody 250 tys. euro
Jachty i prywatne samoloty 7,5 mln euro

Nad sprzedawcą będzie ciążył obowiązek zidentyfikowania klienta na podstawie dokumentu tożsamości. Konieczne będzie również spisanie jego wrażliwych danych, takich jak imię i nazwisko, data i miejsce urodzenia, obywatelstwo oraz numer identyfikacyjny, czyli w przypadku Polski PESEL. Jeśli nabywcą jest firma, trzeba będzie ustalić, kto jest jej beneficjentem rzeczywistym. Przy wyższym ryzyku sprzedawca może dopytywać również o źródło pieniędzy. Trzeba będzie również pilnować, żeby klient nie omijał progu, na przykład rozbijając zakup na kilka mniejszych transakcji.

Co więcej, sprzedaż samochodów o wartości zaczynającej się od 250 tys. euro, które będą kupowane na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą, trzeba będzie dodatkowo zgłaszać do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.

Limit płatności gotówką

To nie wszystko. AMLR wprowadza też w całej Unii limit płatności gotówką. Od lipca 2027 roku sprzedawcy nie będą mogli przyjąć w gotówce więcej niż 10 tys. euro za towar lub usługę, niezależnie od tego, czy jest to jedna płatność, czy kilka powiązanych z daną transakcją. Niektóre państwa członkowskie mogą wprowadzić nawet jeszcze niższe limity.

Dodatkowo przy jednorazowych transakcjach gotówkowych od kwoty 3 tys. euro, czyli ok. 13 tys. zł, sprzedawca będzie musiał przeprowadzić przynajmniej podstawową identyfikację klienta. Warto jednak wiedzieć, że przepisy nie dotyczą transakcji między osobami prywatnymi, więc przykładowy zakup używanego auta od sąsiada pozostaje bez zmian.

Czy PESEL trzeba będzie podawać przy każdych zakupach?

Od razu uspokajamy, to nie jest tak, że od przyszłego roku trzeba będzie pokazywać dowód przy kupnie bułek w sklepie. Nowe obowiązki nie dotyczą codziennych zakupów, takich jak żywność, ubrania czy elektronika za kilka tysięcy złotych. Przepisy uderzą jednak w klientów i sprzedawców dóbr luksusowych, czyli jubilerów, salony z zegarkami, dealerów najdroższych aut czy sprzedawców jachtów. Natomiast sam zakres sprawdzania klienta będzie zależał od oceny ryzyka. Nie oznacza to więc, że każdy sprzedawca zacznie spisywać dane wszystkich kupujących.

„Bruksela zagląda Polakom do portfeli”

Nowe przepisy wywołują jednak sporo krytyki. Europoseł Konfederacji Paweł Usiądek uważa, że to kolejny krok w stronę inwigilacji obywateli i ograniczania obrotu gotówką.

„Bruksela coraz głębiej zagląda Polakom do portfeli! […] Konfederacja mówi jasno: gotówka to wolność, prywatność i bezpieczeństwo obywateli”

– Paweł Usiądek, europoseł Konfederacji

Przeciwnicy tych zmian zwracają również uwagę, że przestępcy i tak znajdą sposoby na obejście przepisów, a koszty nowych obowiązków poniosą uczciwi obywatele i przedsiębiorcy. Sprzedawcy będą musieli bowiem wdrożyć procedury weryfikacji klientów, przechowywać ich dane i szkolić pracowników, aby ci wiedzieli, jak postępować w danej sytuacji. Kupujący z kolei stracą możliwość anonimowego wydawania własnych, legalnie zarobionych pieniędzy. Dla wielu to kolejny dowód na to, że Unia Europejska krok po kroku ogranicza rolę gotówki i zwiększa kontrolę nad finansami obywateli.

Źródła: Super Express, Interia. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Koniec ulgi na internet. Sejmowa komisja zdecydowała, zmiany od 2027 roku

Polska wyprzedziła Niemcy na ukraińskim rynku. Rekordowa nadwyżka w handlu z Ukrainą

1600 plus dla emerytów za wychowanie dzieci. Resort rodziny mówi „nie”

W Polsce zabraknie węgla przed zimą? Nieczysta zagrywka Rosji

Ceny gazu najwyżej od prawie czterech lat. Europa ma puste magazyny, polski rząd uspokaja

Zaskoczenie w ZUS. Do kasy płyną nieplanowane miliardy z OFE

Nadzór nad GPW w rękach Paryża? Niemcy wywalczyły wyjątek, a MF milczało do ostatniej chwili

Nie będzie prądu ani internetu? Mastercard ma na to sposób

Inne kategorie

Czytaj także