Rząd Tuska przeznaczył ponad 9 mln zł na spoty w TVN, Polsacie i TVP

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

06 listopada 2026 r.

spoty rządowe

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

06 listopada 2026 r.

Rząd Donalda Tuska znów sięga po publiczne pieniądze, aby kupować za nie czas antenowy w prywatnych telewizjach. W październiku 2026 r. Kancelaria Premiera i dwa ministerstwa podpisały z Polsatem i TVN siedem umów na łącznie ponad 3,68 mln zł. Chodzi o emisję spotów rządowych, czyli reklam informacyjnych i kampanii poszczególnych resortów. Licząc od końca września, obie stacje podpisały z rządem umowy warte już ponad 8 mln zł.

Polsat i TVN. Siedem umów w październiku

Koalicja Obywatelska nie przestaje dostarczać nam kolejnych afer z udziałem swoich polityków i ludzi z nimi związanych. Wystarczy wspomnieć przepalone pieniądze z KPO, sprawę Dawida K. i szpitali, raport Barbary Mróz-Gorgoń pisany z pomocą sztucznej inteligencji czy poważne oskarżenia pod adresem Michała Kołodziejczaka. Tymczasem rząd Donalda Tuska postanowił dostarczyć telewidzom nowych rozrywek w postaci kolejnych spotów związanych z jego ekipą. Oczywiście za oglądanie propagandy sztucznego uśmiechu i zapewnień, że wszystko w Polsce idzie jak należy, zapłacą podatnicy.

Nowe kontrakty rządu z mediami ujawnił portal Wirtualnemedia.pl. Najwięcej zarobi Polsat, z którym podpisano pięć umów na łącznie 2 449 918,69 zł. Za te pieniądze mają być promowane poszczególne instytucje i resorty:

  • Ministerstwo Energii: trzy umowy na ok. 1,87 mln zł (406,5 tys. zł, 894,3 tys. zł i 569,1 tys. zł) na emisję 30-sekundowych spotów przez 29-39 dni
  • Kancelaria Premiera: 500 tys. zł za emisję spotów informacyjnych przez 7 dni
  • Ministerstwo Rolnictwa: 80 tys. zł za spot kampanii „Żywność to Wartość” o marnowaniu żywności

Z TVN podpisano natomiast dwie umowy na 1 231 700 zł:

  • Ministerstwo Energii: 731,7 tys. zł za trzy 30-sekundowe spoty emitowane przez 42 dni
  • Kancelaria Premiera: 500 tys. zł za spoty informacyjne emitowane przez 7 dni

Zwróćmy uwagę na „hojność” Ministerstwa Energii. Tylko ten resort wydał w październiku na reklamy w obu telewizjach ponad 2,6 mln zł. W momencie, gdy tysiące ludzi zastanawiają się, za co ogrzeją swoje domy na zimę, gdy koszty energii drastycznie rosną, odpowiedzialny za to resort wydaje ciężkie pieniądze (podatników) na chwalenie się swoimi działaniami.

Ponad 8 mln zł w niecałe półtora miesiąca

Październikowe umowy to jednak nie wszystko. Jeszcze 24 września Kancelaria Premiera podpisała umowy na zakup czasu antenowego z TVN na 1 mln zł i z Polsatem na 900 tys. zł. Na początku października Ministerstwo Cyfryzacji podpisało z Polsatem umowę na 491 tys. zł, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska podpisało z TVN Media umowę na ponad 2 mln zł na treści o różnorodności biologicznej i ochronie przyrody. Gdy zsumujemy ze sobą te kontrakty, to okazuje się, że w przedziale od 24 września do końca października Polsat i TVN podpisały z rządem umowy na ok. 8,1 mln zł. Wychodzi na to, że rząd wydaje dziennie średnio ponad 200 tys. zł na swoje kampanie w tych dwóch stacjach. I to my za to płacimy.

Miliony także dla TVP w likwidacji

Z rządowych pieniędzy korzysta też Telewizja Polska, którą rząd Tuska postawił w stan likwidacji. 25 września Kancelaria Premiera podpisała ze stacją umowę na 1 182 518,57 zł na zakup audycji i czasu antenowego. Razem z tą umową wartość kontraktów z trzema największymi telewizjami wynosi w tym czasie ok. 9,3 mln zł. Portal Niezależna.pl zwraca uwagę, że w rejestrze umów Kancelarii Premiera nie znajdziemy żadnej informacji, czego dokładnie dotyczą kupowane spoty. Zakupy Kancelarii Premiera zwykle prowadzi Centrum Informacyjne Rządu w ramach kampanii informacyjnych.

Spot na rocznicę rządu za milion

To nie pierwszy raz, gdy rząd Tuska płaci telewizjom za reklamy. W grudniu 2024 r. Kancelaria Premiera wydała 1 mln zł na emisję spotu #ToDopieroRok, który chwalił pierwszy rok rządów koalicji. Najwięcej, bo aż 400 tys. zł, dostały TVN i TVN24. Polsat otrzymał 350 tys. zł, a TVP1 i TVP2 łącznie 250 tys. zł. Centrum Informacyjne Rządu tłumaczyło wtedy, że czas antenowy kupiono w bloku społecznym po stawkach rynkowych.

Prawica od dawna krytyke tego typu wydatki. Jej zdaniem pod szyldem kampanii informacyjnych rząd płaci z publicznych pieniędzy stacjom, które przychylnie relacjonują jego działania. Wpis tygodnika „Do Rzeczy” o nowych umowach szybko rozszedł się w sieci.

Źródła: Wirtualnemedia.pl, Niezależna.pl. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

ABW zatrzymała sześć osób. Przemycali do Rosji części do amunicji za ponad 2 mln zł

Poseł KO aresztowany. Został zatrzymany na sali sądowej

Kaczyński z naganą, Kropiwnicki bez kary. Prezydenta można nazwać zdrajcą

Atak z powietrza. Co robić, gdy zawyją syreny? Instrukcja MSWiA już w mObywatelu

Gwardia prezydencka zamiast SOP? Bogucki ujawnia rozmowy Nawrockiego z rządem

Akcja CBA ws. elektrowni w Ostrołęce. Przeszukania w domach polityków PiS

Korwin-Piotrowska chciała, by policja usunęła demonstrantów sprzed TK. Policja odmówiła

Zamrożą ci majątek bez wyroku sądu? Oto, co naprawdę jest w druku 3003

Inne kategorie

Czytaj także