Gwardia prezydencka zamiast SOP? Bogucki ujawnia rozmowy Nawrockiego z rządem

5 min. czytania

Filip Dzięciołowski

04 listopada 2026 r.

gwardia prezydencka

5 min. czytania

Filip Dzięciołowski

04 listopada 2026 r.

Karol Nawrocki rozmawiał z rządem o utworzeniu gwardii prezydenckiej, czyli osobnej formacji, która miałaby za zadanie ochronę głowy państwa i podlegałaby wyłącznie jemu. Informacje w tej sprawie ujawnił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Temat wrócił po piątkowej nocy pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdy Nawrocki musiał przepychać się przy wejściu do budynku przed swoimi ochroniarzami ze Służby Ochrony Państwa. Wyjaśniamy, o co chodzi i dlaczego sprawa nie jest tak absurdalna, jak próbują to przedstawiać krytycy prezydenta.

Bogucki: gwardia prezydencka dla każdego prezydenta

O pomyśle utworzenia gwardii prezydenckiej Bogucki opowiedział w rozmowie z Telewizją Republika, o której media informowały w środę 4 listopada 2026 r.

Prezydent podejmował rozmowy z rządem na temat tego, żeby każdy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, niezależnie od tego, kto nim jest, miał swoją gwardię prezydencką, która podlegałaby wyłącznie jemu.

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, Telewizja Republika

Z wypowiedzi wynika kilka istotnych rzeczy:

  • Nie chodzi o dodatkowych funkcjonariuszy SOP, tylko o osobną formację.
  • Gwardia miałaby podlegać wyłącznie prezydentowi, a nie rządowi.
  • Rozwiązanie miałoby być systemowe, czyli dotyczyć każdego kolejnego prezydenta, nie tylko Karola Nawrockiego.

Bogucki nie ujawnił jednak zbyt wielu szczegółów dotyczących tego planu. Nie wiadomo więc, ilu ludzi miałaby liczyć taka formacja, z czyich środków byłaby finansowana ani na jakim etapie są rozmowy z rządem. Projektu ustawy na razie również nie ma.

„Ja wchodzę pierwszy”. Kulisy nocy pod Trybunałem

Pomysł utworzenia nowej struktury wypłynął przy okazji pytań o wydarzenia z nocy z 30 na 31 października. Przypomnijmy, że sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która została wybrana przez obecny Sejm, ogłosiła, że przejmuje kierowanie TK, i zawiesiła prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prezydent po tym, jak dotarły do niego te wieści, przerwał swoją podróż do Senegalu, aby wrócić do Warszawy. Następnie spotkał się z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim i jeszcze tej samej nocy pojechał do budynku Trybunału.

Według „Rzeczpospolitej” przed wejściem Nawrocki powiedział funkcjonariuszom SOP: „Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną”. Bogucki potwierdził, że takie słowa faktycznie padły. Jak wyjaśnił, była to świadoma decyzja Karola Nawrockiego. Prezydent uznał, że skoro w budynku nie ma legalnego gospodarza (czyli Święczkowskiego i Sochańskiego), to sam postanowił wejść tam pierwszy.

Przy wejściu doszło jednak do przepychanki. Obie strony oskarżają się nawzajem o naruszenie swojej nietykalności. Bogucki zapewnił, że prezydent nie ma pretensji do swojej ochrony, bo to on sam zdecydował o kolejności wejścia. Według nieoficjalnych informacji przekazanych dziennikarzom Radia ZET, funkcjonariusze SOP mieli wcześniej nawet odradzać prezydentowi przyjazd z lotniska pod TK ze względów bezpieczeństwa.

SOP chroni prezydenta, ale podlega rządowi

Zarówno prezydenta, jak i premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz niektórych ministrów, chroni Służba Ochrony Państwa. System ten działa od 2018 r., kiedy to SOP zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. Kluczowe jest to, komu jednak jednostka ta podlega. Zgodnie z ustawą o Służbie Ochrony Państwa komendant SOP jest organem administracji rządowej podległym ministrowi spraw wewnętrznych. Dziś to Marcin Kierwiński z KO.

Prezydent może więc jedynie pośrednio wpływać na ich służbę. Komendanta SOP powołuje i odwołuje premier na wniosek ministra spraw wewnętrznych, aczkolwiek musi to uzgodnić również z prezydentem. Na co dzień o pracy formacji decyduje jednak rząd. A ten znajduje się w coraz większym konflikcie z Pałacem Prezydenckim i wygląda na to, że kości niezgody między Nawrockim a Tuskiem będzie pojawiać się coraz więcej.

W praktyce wygląda to tak, że prezydenta chronią funkcjonariusze podlegli ministrowi z partii Tuska. Trudno się dziwić, że w Pałacu Prezydenckim ktoś zadał sobie pytanie, czy to na pewno najlepszy układ.

Spory o SOP między Pałacem a rządem

Napięcia wokół SOP nie są niczym nowym. Przypomnijmy, że w styczniu 2026 r. szef MSWiA zawiesił komendanta tej formacji gen. Radosława Jaworskiego i wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne. W tle była kradzież auta żony premiera spod jego domu w Sopocie. Prezydent co prawda zgodził się na odwołanie generała, ale od października 2026 r. Jaworski jest doradcą Karola Nawrockiego.

Pod koniec września 2026 r. prezydent sprzeciwił się z kolei kandydaturze płk. Tomasza Jackowicza na nowego komendanta SOP. Bez zgody głowy państwa rząd nie może go powołać, więc spór o to, kto pokieruje ochroną najważniejszych osób w państwie, wciąż pozostaje nierozstrzygnięty.

Krytycy: „pretorianie”. Co na to zdrowy rozsądek?

Po słowach Boguckiego w części mediów i w sieci posypały się porównania do gwardii pretoriańskiej i prywatnych armii afrykańskich dyktatorów. Komentatorzy wspierający działania rządu przekonują, że prezydent chce mieć „własną” formację zbrojną i nie ufa instytucjom państwa.

Warto jednak zauważyć, że Bogucki mówi o rozwiązaniu dla każdego prezydenta, także dla przyszłych, w tym z innego obozu politycznego. Zwróćmy uwagę, że Karol Nawrocki jest prezydentem, którego wyłoniono na to stanowisko w wyborach powszechnych i nie powinien być zależny od „dobrej woli” ministra, z którym toczy od dłuższego czasu spór. Tym bardziej że policja podległa temu samemu resortowi pomagała przejąć Trybunał Konstytucyjny.

Jedno jest pewne: gwardia prezydencka nie powstanie sama. Potrzebna byłaby ustawa, a tę musi uchwalić Sejm, w którym większość ma koalicja Tuska. Bez zgody rządu pomysł pozostanie tylko na papierze. Ale samo pytanie, kto ma chronić prezydenta, gdy władza wykonawcza staje z nim w otwartym konflikcie, po głośnej nocy pod TK z pewnością nie zniknie.

Źródła: Telewizja Republika, Polsat News. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Akcja CBA ws. elektrowni w Ostrołęce. Przeszukania w domach polityków PiS

Korwin-Piotrowska chciała, by policja usunęła demonstrantów sprzed TK. Policja odmówiła

Zamrożą ci majątek bez wyroku sądu? Oto, co naprawdę jest w druku 3003

Krzysztof Bosak stawia rządowi pięć warunków. Chce dymisji Tuska i skrócenia kadencji Sejmu

Tusk straszy Rosją i uzbrojonymi ludźmi. W tle spór o Trybunał

GROM na granicy z obwodem królewieckim. Służby czekają na dywersantów

Korwin-Piotrowska: „Nie jestem uzurpatorką”. Co przemilczała w Trójce?

Mąż Danuty Holeckiej skuty kajdankami przy cmentarzu. Szli na grób syna

Inne kategorie

Czytaj także