Zastępcy Żurka składają zawiadomieniem do prokuratury w sprawie zamachu stanu w Trybunale Konstytucyjnym

7 min. czytania

Oliwia Sikora

01 listopada 2026 r.

Prokurator Tomasz Janeczek przemawia przy mikrofonie, obok tablica z orłem przy bramie Trybunału Konstytucyjnego

7 min. czytania

Oliwia Sikora

01 listopada 2026 r.

Zawiadomienie o przestępstwie w sprawie zamachu stanu w Trybunale Konstytucyjnym jest już napisane, podpisane i w poniedziałek ma trafić do Prokuratury Krajowej. Zapowiedział to w Telewizji Republika zastępca Prokuratora Generalnego prok. Tomasz Janeczek. Dokument składają, jak to ujął, „legalni zastępcy Prokuratora Generalnego”, czyli prokuratorzy, których minister Waldemar Żurek od miesięcy odsuwa od obowiązków. Celem jest piątkowa operacja w Trybunale, przeprowadzona pod osłoną policji i Służby Ochrony Państwa, za którą premier Donald Tusk sam wziął odpowiedzialność.

Prokurator mówi wprost, że śledczy powinni sprawdzić, czy przy przejmowaniu Trybunału nie działała zorganizowana grupa przestępcza, a nawet grupa o charakterze zbrojnym. Jeśli prokuratura podejmie ten wątek, pytania będą musiały paść pod adresem tych, którzy wydali polecenia policji i SOP.

Zawiadomienie „w ekspedycji”. Co zapowiedział prok. Janeczek

Do zapowiedzi doszło w programie Miłosza Kłeczka. Były poseł Jacek Soska wezwał prokuratora, by zamiast dyskutować o zamachu stanu, po prostu złożył zawiadomienie. Odpowiedź była jednoznaczna.

Zapewniam pana, że zawiadomienie o przestępstwie, w imieniu legalnych zastępców Prokuratora Generalnego, jest przygotowane. Jest w ekspedycji, ono w najbliższych dniach wpłynie. Tam wyjaśniamy, na czym polega to zdarzenie.

prok. Tomasz Janeczek, zastępca Prokuratora Generalnego, Telewizja Republika

Janeczek powołał się na art. 258 Kodeksu karnego w tekście jednolitym z Dziennika Ustaw. Przepis ten za udział w zorganizowanej grupie przestępczej przewiduje do 8 lat więzienia, a gdy grupa ma charakter zbrojny, od roku do 10 lat. Za zakładanie takiej grupy lub kierowanie nią grozi od 2 do 15 lat.

Państwo, które mówi, że są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, nie weszłoby do budynku, gdyby nie osłona policji. Jak wyczytałem, było tam ośmiuset funkcjonariuszy, a może było ich jeszcze więcej.

prok. Tomasz Janeczek

Prokurator zwrócił też uwagę na wybór terminu. Akcję przeprowadzono w piątek przed Wszystkimi Świętymi, gdy prezydent Karol Nawrocki był w powietrzu w drodze do Senegalu, a prezesa Bogdana Święczkowskiego nie było w Trybunale. Na koniec powtórzył, że „zawiadomienie jest podpisane i w poniedziałek będzie złożone”.

Czytaj również: Zamach stanu na Trybunał Konstytucyjny. Prezydent zawraca samolot i wraca do Polski

Policja, SOP i zarządzenie z przejętej strony internetowej

W piątek 30 października około godz. 18 na stronie internetowej Trybunału pojawiło się zarządzenie sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej o miesięcznej przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska to jedna z osób wybranych przez obecny Sejm, od których prezydent nie przyjął ślubowania. Oficjalny profil Trybunału na platformie X odpowiedział, że doszło do bezprawnego przejęcia strony, a prezesem pozostaje Święczkowski.

Równocześnie na teren Trybunału weszła policja. Komenda Stołeczna tłumaczyła, że działa na wniosek sędzi, która wskazała na zagrożenie dla życia i zdrowia sędziów i pracowników. Bramą łączącą Trybunał z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów wjechali funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Według rzeczniczki TK Weroniki Ścibor polecili oni dwóm strażnikom spakować się i opuścić budynek, a wiceprezesa Sochańskiego nie wpuszczono do sądu, w którym orzeka.

Wszystkie osoby uczestniczące w niniejszych działaniach popełniają przestępstwo zamachu stanu.

komunikat Trybunału Konstytucyjnego na platformie X, 30 października 2026 r.

Tego samego wieczoru prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał Trybunałowi pięć wniosków o uchylenie immunitetu, cztery wobec Święczkowskiego i jeden wobec Sochańskiego, liczących łącznie 224 strony, wraz z 50 tomami akt. Zbiegło się to w czasie z zarządzeniem o odsunięciu obu sędziów. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński nazwał działania wobec Trybunału zamachem stanu i całkowitym bezprawiem.

Czytaj więcej: Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która wezwała policję i przejęła kierowanie Trybunałem. Co o niej wiemy?

Tusk bierze odpowiedzialność na siebie

Rząd nie ukrywa, kto wg nich stoi za piątkową operacją. Jeszcze w piątek premier napisał na platformie X, że przywracanie rządów prawa to „proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania”, a „innej drogi nie ma”. W sobotnim orędziu poszedł dalej.

W pewnych sprawach nie może być kompromisu. Wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą.

Donald Tusk, prezes Rady Ministrów, orędzie z 31 października 2026 r.

Zapewnienie Trybunałowi bezpieczeństwa premier nazwał zadaniem władzy wykonawczej, „a więc moim”. Prezydenta, który w nocy wszedł do Trybunału razem z Pierwszym Prezesem SN, określił mianem „agresywnego osiłka”. To ważne dla sprawy, którą zapowiada prok. Janeczek. Szef rządu sam potwierdził, że to jego władza odpowiada za obecność policji i SOP w gmachu konstytucyjnego organu państwa.

Tusk mówił o tym zresztą otwarcie od tygodni. Latem na Campusie Polska zapowiadał, że „we wrześniu nasi sędziowie wejdą do gmachu Trybunału”, że starcie „może nie będzie estetyczne” i że nie zamierza być „pięknoduchem”.

Czytaj również: Orędzie Tuska: zero ustępstw ws. Trybunału Konstytucyjnego, a prezydentowi zarzucił zastraszanie sędziów

Prokurator, którego Żurek zawiesił

Prok. Tomasz Janeczek, zastępca Prokuratora Generalnego do spraw wojskowych, w maju został przez Waldemara Żurka zawieszony w czynnościach na pół roku i skierowany do postępowania dyscyplinarnego. Powodem było wpuszczenie ekipy Telewizji Republika do siedziby Prokuratury Krajowej i wywiad, w którym mówił o „dyktaturze” w Polsce. Janeczek nie przyjął decyzji o zawieszeniu, a środowisko prawicy od początku uważa ją za element czystki w prokuraturze.

Los poprzedniego zawiadomienia w podobnej sprawie pokazuje, czego mogą się spodziewać jego autorzy. W lutym 2025 r. prezes Święczkowski złożył zawiadomienie o zamachu stanu, wskazując m.in. premiera Tuska, marszałków Sejmu i Senatu oraz szefa RCL. Zastępca PG prok. Michał Ostrowski wszczął wtedy śledztwo i niemal natychmiast został zawieszony, a ówczesne kierownictwo prokuratury uznało, że postępowania w ogóle nie było. Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która część wątków już umorzyła.

Tym razem zawiadomienie dotyczy wydarzeń, które cała Polska oglądała na żywo: policji w kaskach przy al. Szucha, sędziego, którego nie wpuszczono do jego sądu, i prezydenta, który musiał przeciskać się do gmachu Trybunału. Prokuratura Krajowa pod kierownictwem ludzi Żurka będzie musiała zdecydować, co z tym zrobi.

Czytaj więcej: Nawrocki w budynku TK. „Państwo nie jesteście sędziami”. Jest oświadczenie prezydenta

Czy za przejęcie Trybunału ktoś odpowie karnie?

Kodeks karny zna dwa przepisy, które politycy i prawnicy przywołują najczęściej. Art. 127 dotyczy zamachu stanu w ścisłym sensie, czyli działania w porozumieniu z innymi osobami w celu zmiany przemocą konstytucyjnego ustroju RP. Grozi za to co najmniej 10 lat więzienia albo dożywocie. Art. 128 § 1 obejmuje działanie zmierzające do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu państwa i przewiduje od 3 do 20 lat. Paragraf 3 tego samego artykułu karze od roku do 10 lat każdego, kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu.

Trybunał Konstytucyjny jest takim organem. Prok. Janeczek dokłada do tego art. 258, czyli udział w zorganizowanej grupie. Czy któryś z tych przepisów znajdzie zastosowanie, rozstrzygną śledczy i ewentualnie sąd. Obóz rządzący odpowiada, że wykonuje zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i że to Święczkowski łamał prawo, nie dopuszczając sędziów wybranych przez Sejm do orzekania.

FAQ

Kto składa zawiadomienie o zamachu stanu w Trybunale Konstytucyjnym?

Zawiadomienie zapowiedział prok. Tomasz Janeczek, zastępca Prokuratora Generalnego, w imieniu zastępców PG, których uważa za legalnych. Ma ono trafić do Prokuratury Krajowej w poniedziałek 2 listopada 2026 r.

Czego dotyczy zawiadomienie?

Przejęcia Trybunału Konstytucyjnego 30 października 2026 r., gdy przy udziale policji i SOP odsunięto od czynności prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prokurator wskazuje na możliwy udział zorganizowanej grupy z art. 258 Kodeksu karnego.

Jaka kara grozi za zamach stanu w Polsce?

Za zamach stanu z art. 127 § 1 Kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności nie krótsza niż 10 lat albo dożywocie. Za działanie w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu państwa z art. 128 § 1 grozi od 3 do 20 lat.

Kto odpowiada za obecność policji w Trybunale?

Policja twierdzi, że działała na wniosek sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej. Premier Donald Tusk w orędziu oświadczył, że zapewnienie Trybunałowi bezpieczeństwa to zadanie władzy wykonawczej, „a więc moje”.

Źródła: Telewizja Republika, Polsat News, Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Orbán: Tusk przeprowadził zamach stanu wymierzony we własny naród

Policjanci nie chcą brać udziału w zamachu stanu i piszą do Komendanta Głównego Policji

Orędzie Tuska: zero ustępstw ws. Trybunału Konstytucyjnego, a prezydentowi zarzucił zastraszanie sędziów

Zagraniczne media piszą o zamachu stanu w TK. Dwóch ambasadorów rezygnuje

Nawrocki w budynku TK. „Państwo nie jesteście sędziami”. Jest oświadczenie prezydenta

Zamach stanu na Trybunał Konstytucyjny. Prezydent zawraca samolot i wraca do Polski

Grzybiarze z Rumunii na Podkarpaciu. Piechociński radzi wstać wcześniej

Sondaż: zagrożenie ze strony Rosji nie maleje. Wyborcy Brauna innego zdania

Inne kategorie

Czytaj także